Czy pod wanną kładzie się płytki? Kompleksowy poradnik układania w łazience 2025
Decyzja o tym, czy pod wanną kładzie się płytki, stanowi jeden z tych pozornie drobnych szczegółów podczas remontu łazienki, który potrafi spędzić sen z powiek niejednemu inwestorowi. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że przestrzeń ukryta pod zabudową czy nawet samą konstrukcją wanny wolnostojącej nie wymaga szczególnego wykończenia, rzeczywistość bywa bardziej złożona. Krótka odpowiedź na to popularne zapytanie brzmi: nie zawsze jest to bezwzględnie obowiązkowe, ale zazwyczaj jest to zalecane dla funkcjonalności i estetyki. Dlaczego ten temat budzi tyle dyskusji i jakie czynniki decydują o najlepszym podejściu?

- Dlaczego Warto Kłaść Płytki Pod Wanną? Korzyści Funkcjonalne i Estetyczne
- Płytki Pod Wanną Zabudowaną: Kiedy Są Niemal Niezbędne?
- Płytki Pod Wanną Wolnostojącą: Czy Ma To Sens?
- Prawidłowa Kolejność Prac: Wannę Czy Płytki Najpierw?
Zbierając opinie od fachowców zajmujących się wykończeniami łazienek, szybko widać, że kwestia posadzki pod wanną to pole, gdzie ścierają się różne perspektywy. Jedni twierdzą, że skoro i tak tego nie widać, to po co wydawać pieniądze i poświęcać czas? Inni, bardziej przezorni, wskazują na długofalowe konsekwencje pominięcia tego etapu. Poniższa tabela syntetyzuje kluczowe argumenty i zastosowania płytek w tej specyficznej strefie łazienki, pomagając rzucić światło na to, kiedy i dlaczego warto podjąć ten krok.
| Typ Wanny | Kluczowy Argument | Rezultat/Korzyść | Stopień Zalecenia |
|---|---|---|---|
| Wanna Zabudowana | Zabezpieczenie przestrzeni przed wilgocią i pleśnią | Ochrona konstrukcji, higiena, trwałość, brak problemów z zapachami | Wysoki / Niemal konieczne |
| Wanna Wolnostojąca | Estetyka widocznej podłogi pod i wokół wanny | Spójny wygląd całej łazienki, łatwość czyszczenia strefy | Wysoki (ze względów estetycznych i higienicznych) |
| Ogólnie | Płytki pełnią rolę ochronną i estetyczną | Zwiększona trwałość łazienki, ułatwione utrzymanie czystości | Zawsze warto rozważyć |
Jak widać w powyższym zestawieniu, zasadność układania płytek pod wanną często zależy od typu samej wanny oraz od tego, jakie priorytety wyznaczamy podczas projektowania łazienki. W przypadku wanny zabudowanej, aspekty czysto praktyczne i higieniczne wysuwają się na pierwszy plan. Natomiast przy wannie wolnostojącej, choć kwestia zabezpieczenia przed wilgocią nadal jest istotna, równie ważne, jeśli nie ważniejsze, stają się względy wizualne – spójność posadzki w całym pomieszczeniu i jej łatwość w utrzymaniu. Zatem, niezależnie od typu wanny, układanie płytek pod wanną jest decyzją niosącą za sobą wymierne korzyści, zarówno te widoczne na pierwszy rzut oka, jak i te, które docenimy w perspektywie lat użytkowania łazienki.
Dlaczego Warto Kłaść Płytki Pod Wanną? Korzyści Funkcjonalne i Estetyczne
Decyzja o wykończeniu posadzki pod wanną, nawet jeśli ta przestrzeń docelowo zostanie zasłonięta lub jest trudnodostępna, nie jest fanaberią, a przemyślanym ruchem przynoszącym wiele korzyści. Przede wszystkim, płytki pod wanną pełnią istotną rolę ochronną w najbardziej narażonej na działanie wody strefie łazienki. Nawet przy najlepiej wykonanej zabudowie czy szczelnie przylegającej do podłogi wannie wolnostojącej, niewielka ilość wody prędzej czy później znajdzie drogę pod spód.
Zobacz także: Czy kłaść płytki za wanną? Wady, zalety, wskazówki 2025
Pomieszczenia takie jak łazienka, kuchnia czy pralnia klasyfikowane są jako tzw. strefy mokre, gdzie stosowanie materiałów odpornych na wilgoć jest absolutnym standardem. Goły beton, wylewka cementowa, czy nawet niewykończona posadzka narażone są na nasiąkanie wodą. Wilgoć ta może prowadzić do osłabienia struktury podłogi, pojawienia się nieprzyjemnych zapachów, a co gorsza – rozwoju pleśni i grzybów, które są szkodliwe dla zdrowia.
Płytki ceramiczne, gresowe, czy nawet z kamienia naturalnego (choć te ostatnie wymagają dodatkowego zabezpieczenia i impregnacji) charakteryzują się minimalną nasiąkliwością. Układając je pod wanną, tworzymy trwałą, wodoszczelną barierę, która skutecznie chroni konstrukcję podłogi przed destrukcyjnym działaniem wody. Jest to szczególnie ważne w budownictwie wielorodzinnym, gdzie potencjalny przeciek może wyrządzić szkody nie tylko nam, ale i sąsiadom z niższej kondygnacji.
Aspekt higieniczny jest równie kluczowy. Przestrzeń pod wanną, zwłaszcza zabudowaną, jest zazwyczaj słabo wentylowana. Jeśli nie jest odpowiednio zabezpieczona, staje się idealnym środowiskiem do rozwoju bakterii i pleśni. Płytki, dzięki swojej gładkiej, nieporowatej powierzchni, są łatwe do czyszczenia (jeśli mamy dostęp do tej przestrzeni, np. przez rewizję) i nie sprzyjają rozwojowi mikroorganizmów tak jak nasiąkliwe podłoża.
Przy wannie zabudowanej, posadzka pod nią stanowi również stabilne podparcie dla konstrukcji nośnej wanny oraz obudowy. Precyzyjne wypoziomowanie stelaża czy nóżek wanny na równej, twardej powierzchni, jaką tworzą płytki, jest łatwiejsze i daje pewność, że całość będzie stać solidnie przez lata. Wylewka czy beton mogą być nierówne, co utrudnia stabilny montaż.
Nie można zapomnieć o korzyściach estetycznych, zwłaszcza w przypadku wanien wolnostojących. Nowoczesne wanny tego typu często stoją na eleganckich nóżkach lub bezpośrednio na podłodze, odsłaniając znaczną jej część. Brak płytek pod taką wanną, pozostawiając np. goły beton lub inną niedokończoną warstwę, wyglądałby po prostu... nieestetycznie i nieprofesjonalnie. Cała aranżacja łazienki traciłaby na spójności i odbiorze wizualnym. Układając płytki na całej powierzchni podłogi, osiągamy wrażenie przemyślanej całości, a nie tylko częściowo wykończonej przestrzeni, gdzie ukryto mankamenty pod meblem kąpielowym.
Zastosowanie tych samych płytek pod wanną, co na pozostałej części podłogi łazienki, tworzy jednolitą, harmonijną płaszczyznę. To wrażenie kontynuacji jest niezwykle cenne w małych łazienkach, gdzie jednolita posadzka optycznie powiększa przestrzeń. Nawet jeśli większość posadzki pod wanną zabudowaną jest niewidoczna, świadomość, że "pod spodem" panuje ład i porządek, a całość jest profesjonalnie wykończona, dodaje poczucia satysfakcji z dobrze wykonanej pracy.
W kontekście materiałów, wybór płytek gresowych, szkliwionych lub nieszkliwionych, jest tu zazwyczaj najbardziej rekomendowany. Gres charakteryzuje się niską nasiąkliwością (poniżej 0,5%) i wysoką wytrzymałością mechaniczną, co czyni go idealnym na podłogi, zwłaszcza w strefach mokrych. Płytki ceramiczne (glazura, terakota) mają zazwyczaj wyższą nasiąkliwość i są mniej odporne na uszkodzenia mechaniczne, dlatego na podłodze w łazience gres jest lepszym wyborem. Ceny płytek gresowych podłogowych wahają się zazwyczaj od 50 PLN/m² za podstawowe modele do kilkuset, a nawet kilku tysięcy złotych za płytki designerskie czy wielkoformatowe.
Do przyklejenia płytek pod wanną (tak samo jak na całej podłodze) stosuje się kleje cementowe. W zależności od typu podłoża i wielkości płytek, stosuje się kleje klasy C1 (standardowe) lub C2 (o podwyższonych parametrach, często z dodatkowymi właściwościami, np. elastyczność - C2 S1). Zużycie kleju wynosi zazwyczaj od 3 do 5 kg/m², w zależności od pacowania i rozmiaru płytki. Koszt worka kleju (25 kg) to około 30-70 PLN dla klasy C1 i 50-120+ PLN dla C2/C2 S1. Zatem koszt samego kleju na metr kwadratowy to od około 4 do 20 PLN.
Niezbędnym elementem wykończenia po ułożeniu płytek jest spoinowanie, czyli fugowanie. Do łazienek zaleca się stosowanie fug cementowych wzbogaconych polimerami (klasa CG2) lub fug epoksydowych (klasa RG). Fugi epoksydowe są wodoszczelne, plamoodporne i bardzo trwałe, idealne w miejscach szczególnie narażonych na wilgoć i zabrudzenia, jak okolice wanny czy prysznica. Zużycie fugi zależy od szerokości spoiny i rozmiaru płytek, typowo wynosi od 0.3 do 0.7 kg/m². Koszt worka fugi cementowej CG2 (np. 2-5 kg) to 15-40 PLN, natomiast fuga epoksydowa jest znacznie droższa, puszka (np. 3 kg) kosztuje od 100 do 300+ PLN, ale często pokrywa większą powierzchnię dzięki innemu zastosowaniu.
Układanie płytek pod wanną, szczególnie w przypadku zabudowy, wymaga precyzji i dbałości o szczegóły. Trzeba uwzględnić dostęp do syfonu (klapka rewizyjna!) oraz zapewnić odpowiednie uszczelnienie połączenia wanny z obudową i podłogą przy użyciu silikonu sanitarnego. Wszystkie te elementy składają się na solidne i higieniczne wykończenie, które przekłada się na spokój ducha użytkowników na wiele lat.
W podsumowaniu tego wątku – chociaż fizycznie płytek pod wanną nie jest obowiązkowe w rozumieniu prawa budowlanego (o ile przepisy lokalne lub projekt nie stanowią inaczej), z perspektywy rzemieślniczej wiedzy i doświadczenia, a także zdrowego rozsądku, jest to krok wysoce zalecany. Jest to inwestycja w trwałość, higienę i estetykę, która zapobiega potencjalnym problemom w przyszłości i zapewnia spokój ducha, wiedząc, że pod wanną nie kryje się siedlisko wilgoci i pleśni, a solidnie wykończona powierzchnia.
Przyjrzyjmy się bliżej orientacyjnym kosztom materiałów potrzebnych do ułożenia płytek na 1 m² podłogi w łazience (co odpowiada mniej więcej obszarowi pod standardową wanną lub jej częścią). Pamiętajmy, że są to wartości szacunkowe i zależą od wielu czynników.
Płytki Pod Wanną Zabudowaną: Kiedy Są Niemal Niezbędne?
Przypadek wanny zabudowanej to scenariusz, gdzie argumenty za układaniem płytek pod spodem stają się najmocniejsze. Kiedy wanna jest otoczona konstrukcją z cegieł, bloczków G-K czy innego materiału, a następnie obłożona płytkami lub innymi panelami, tworzymy w istocie szczelnie (a przynajmniej *prawie* szczelnie) zamkniętą komorę. Ta komora, choć z zewnątrz estetycznie wykończona, pod spodem jest potencjalnym tykającym bombą wodną, jeśli nie zabezpieczymy jej odpowiednio.
Główne zagrożenie to wilgoć, która nieuchronnie pojawi się w tej przestrzeni. Skąd? Po pierwsze, z kapiącej wody podczas kąpieli, która może spłynąć po bokach wanny i dostać się pod nią, mimo uszczelnień silikonem. Po drugie, z kondensacji pary wodnej, która osadza się na zimnych powierzchniach, a w zamkniętej, słabo wentylowanej przestrzeni pod wanną może utrzymywać się długo. Po trzecie, i najbardziej niebezpieczne, to potencjalne nieszczelności na połączeniach rur syfonu czy przelewu – drobne krople, które na niewykończonej powierzchni będą powoli wsiąkać.
W takiej sytuacji, gdy podłoga pod wanną zabudowaną nie jest wyłożona płytkami, staje się ona chłonną gąbką dla tej wilgoci. Beton, wylewka czy jastrych łatwo ją wchłaniają. Stworzenie takiego wilgotnego, ciemnego i ciepłego środowiska to prosta droga do rozwoju pleśni, grzybów i bakterii. Zaczynają się problemy z nieprzyjemnym zapachem stęchlizny w łazience, który ciężko wyeliminować, a z czasem może dojść do uszkodzenia materiałów konstrukcyjnych podłogi.
Dlatego też w przypadku wanien zabudowanych, płytki pod wanną mają kluczowe znaczenie jako element systemu hydroizolacji. Przed ułożeniem płytek na podłodze pod wanną (i na ścianach wokół niej) absolutnie kluczowe jest wykonanie szczelnej warstwy hydroizolacji podpłytkowej. Najczęściej stosuje się tzw. folię w płynie, czyli masę polimerową nakładaną pędzlem lub pacą w co najmniej dwóch warstwach. Ważne jest również zastosowanie specjalnych taśm uszczelniających w narożnikach i na połączeniach podłoga-ściana, aby stworzyć szczelne "korytko".
Zużycie folii w płynie wynosi zazwyczaj 1-1,5 kg na metr kwadratowy dla dwóch warstw. Koszt wiadra (np. 10 kg) to około 100-250 PLN. Koszt taśm uszczelniających (np. rolka 5-10 mb) to 30-80 PLN. Po nałożeniu folii i jej wyschnięciu (zwykle kilka godzin), możemy przystąpić do układania płytek na posadzce i, jeśli dotyczy, na niższych partiach ścian pod przyszłą obudowę wanny.
Ułożenie płytek na tym etapie zapewnia, że nawet jeśli woda dostanie się pod wannę, napotka wodoszczelną i łatwą do wyschnięcia powierzchnię. Dzięki temu wilgoć nie wnika w głąb podłogi i ścian. Płytki pod wanną ułatwiają także późniejsze utrzymanie czystości, jeśli posiadamy klapkę rewizyjną, która pozwala na dostęp do przestrzeni pod wanną. Możemy wtedy zajrzeć, czy wszystko jest w porządku, a w razie potrzeby wytrzeć ewentualną wilgoć czy usunąć kurz.
Co więcej, równa powierzchnia wykończona płytkami stanowi idealne podłoże do osadzenia obudowy wanny – czy to murowanej, czy gotowej z płyty G-K lub styropianu. Połączenie obudowy z podłogą wyłożoną płytkami można precyzyjnie uszczelnić silikonem, tworząc spójną, estetyczną całość. W przeciwnym razie, nierówna powierzchnia betonowej wylewki utrudnia szczelne dopasowanie obudowy i zwiększa ryzyko przedostawania się wody za zabudowę.
Choć argument "tego nie widać" jest często przytaczany, z perspektywy trwałości i zdrowia mieszkańców, ignorowanie tej zasady przy wannie zabudowanej jest krótkowzroczne. Z czasem niewykończona i niezabezpieczona przestrzeń pod wanną stanie się potencjalnym źródłem problemów, których usunięcie będzie wymagało znacznie większych nakładów pracy i finansów niż wykonanie tej pracy od razu, prawidłowo. To trochę jak budowanie domu od dachu – teoretycznie można, ale praktycznie nie ma to najmniejszego sensu, a konsekwencje będą opłakane.
Reasumując, w przypadku wanny zabudowanej, układanie płytek na całej powierzchni podłogi pod nią, poprzedzone solidną hydroizolacją, to nie tylko kwestia estetyki czy nawet higieny, ale przede wszystkim fundament trwałości całej instalacji i gwarancja spokoju od problemów z wilgocią czy pleśnią. Jest to element konstrukcji łazienki, który, choć niewidoczny, jest absolutnie kluczowy dla jej prawidłowego funkcjonowania w perspektywie lat.
Płytki Pod Wanną Wolnostojącą: Czy Ma To Sens?
Wanny wolnostojące to esencja luksusu i centralny punkt wielu designerskich łazienek. Ich instalacja zazwyczaj wydaje się prostsza – po prostu stawiamy wannę na gotowej podłodze i podłączamy do odpływu i, jeśli to wanna z armaturą naścienną lub stojącą, do wody. W przeciwieństwie do wanien zabudowanych, spód i okolice wanny wolnostojącej są w dużej mierze odsłonięte, co całkowicie zmienia optykę w kwestii wykończenia podłogi pod nią. I tutaj czy płytki pod wanną są niezbędne – staje się pytaniem o spójność estetyki i praktyczność użytkowania.
Argument "tego nie widać" przestaje być aktualny, gdy mowa o wannie wolnostojącej. Przestrzeń pod nią, w zależności od modelu i konstrukcji (na nóżkach, na cokole, bezpośrednio na podłodze), jest w różnym stopniu, ale jednak widoczna. Często możemy spojrzeć pod wannę z boku, z końca pomieszczenia, a nawet przypadkowo z góry, jeśli wanna nie przylega do ściany. Pozostawienie tam gołego betonu, resztek kleju po montażu innych elementów, czy niedokończonej wylewki byłoby ewidentnym zgrzytem estetycznym.
Cała podłoga w łazience z wanną wolnostojącą powinna stanowić jednolitą, przemyślaną powierzchnię. Ułożenie płytek pod wanną zapewnia tę spójność, tworząc harmonijne tło dla tego designerskiego mebla. Wyobraźmy sobie sytuację, gdzie na większości podłogi mamy piękne płytki imitujące drewno, a pod wanną nagle pojawia się surowy, szary beton. Taki kontrast natychmiast psuje cały efekt i odbiera łazience elegancję. Estetyka w przypadku wanien wolnostojących jest argumentem o niebagatelnym znaczeniu, przemawiającym za kontynuowaniem posadzki pod całą wanną.
Równie ważna jest kwestia praktyczności, a zwłaszcza utrzymania czystości. Pod wanną wolnostojącą gromadzi się kurz, włosy, a także mogą trafiać tam zachlapania wody. Czyszczenie gołego, porowatego betonu jest trudne i mało skuteczne. Nasiąkliwa powierzchnia znów stwarza ryzyko rozwoju pleśni. Gładka, wykończona płytkami podłoga jest natomiast łatwa do zamiecenia, odkurzenia i przetarcia wilgotnym mopem. Dzięki temu strefa pod wanną pozostaje czysta i higieniczna.
Nawet jeśli woda nie leje się strumieniami pod wannę, okazjonalne zachlapania, skraplająca się para czy drobne nieszczelności na odpływie mogą pojawić się w każdym, nawet najlepiej urządzonym pomieszczeniu. Płytki pod wanną wolnostojącą, podobnie jak w przypadku wanny zabudowanej, stanowią dodatkowe zabezpieczenie przed wilgocią. Chociaż hydroizolacja podłogi w całej łazience jest standardem i powinna być wykonana niezależnie od typu wanny, wykończenie jej płytkami pod wanną ułatwia szybsze wyschnięcie powierzchni w przypadku drobnych awarii i zapobiega długotrwałemu zastojowi wody na nasiąkliwym podłożu.
Z technicznego punktu widzenia, montaż wanny wolnostojącej na gotowej, wykafelkowanej posadzce jest zazwyczaj prosty. Wanny te często posiadają regulowane nóżki, które pozwalają na precyzyjne wypoziomowanie jej na płytkach. Odpływ jest zazwyczaj zintegrowany z wanną i wystarczy go podłączyć do przyłącza kanalizacyjnego w podłodze. Czasem wanny te wymagają punktowego podparcia lub montażu na specjalnym stelażu ukrytym w posadzce - tu również wykończona płytkami powierzchnia zapewnia równe i stabilne podłoże do pracy.
Oczywiście, istnieją wyjątki. Jeśli wanna wolnostojąca jest wyjątkowo ciężka (np. z kamienia naturalnego), specjaliści mogą zalecić montaż jej bezpośrednio na wylewce wzmocnionej zbrojeniem, a dopiero potem docięcie i ułożenie płytek wokół niej. Jednak w większości przypadków nowoczesne wanny wolnostojące, wykonane z akrylu, konglomeratu czy kompozytu, są stosunkowo lekkie i mogą być bezpiecznie montowane na gotowej podłodze z płytek, pod warunkiem, że podłoga jest stabilna i odpowiednio wykonana.
Warto również pamiętać o precyzji docięcia płytek w miejscu wyprowadzenia podejścia kanalizacyjnego. Ten otwór musi być wykonany dokładnie, aby odpływ wanny mógł być szczelnie podłączony. Wszystkie te detale wpływają na końcowy, estetyczny i funkcjonalny efekt, potwierdzając, że nawet "niewidoczne" detale pod wanną wolnostojącą mają znaczenie.
Biorąc pod uwagę stosunkowo niewielki dodatkowy koszt materiałów (połowa opakowania kleju, trochę fugi, może kilka płytek więcej) i czas pracy związany z dokończeniem całej posadzki w porównaniu do korzyści estetycznych, higienicznych i funkcjonalnych, wyłożenie płytek pod wanną wolnostojącą jest zazwyczaj dobrze zainwestowanymi środkami. To jak zadbanie o tło dla drogocennego dzieła sztuki – powinno być ono równie dopracowane, by całość prezentowała się perfekcyjnie.
W ostatecznym rozrachunku, chociaż w przypadku wanny wolnostojącej układanie płytek pod wanną może wydawać się mniej kluczowe z punktu widzenia sztywno pojmowanej konieczności hydroizolacyjnej (choć i tu pełni funkcję ochronną), to jest niemalże niezbędne dla osiągnięcia spójnej i eleganckiej estetyki oraz ułatwienia codziennej pielęgnacji łazienki. Nie oszczędzajmy na tym etapie, bo jest to inwestycja w długowieczny urok i komfort użytkowania.
Prawidłowa Kolejność Prac: Wannę Czy Płytki Najpierw?
Kwestia prawidłowej kolejności prac podczas urządzania łazienki, a w szczególności montażu wanny i układania płytek, to temat budzący wiele pytań i czasami gorących dyskusji na forach internetowych. Jak to w życiu bywa, diabeł tkwi w szczegółach, a niewłaściwa kolejność może prowadzić do frustracji, dodatkowych kosztów i problemów z estetyką oraz funkcjonalnością. Odpowiedź brzmi: w zdecydowanej większości przypadków, zwłaszcza przy wannie zabudowanej, najpierw montujemy wannę, a dopiero potem układamy płytki na podłodze i ścianach wokół niej.
Dlaczego taka kolejność jest zalecana? Układając płytki na całej podłodze łazienki, a następnie stawiając na nich wannę i dopiero wokół niej murowaną lub inną zabudowę, napotkamy na kilka problemów. Po pierwsze, niezwykle trudno jest idealnie dociąć płytki do krzywizn dna wanny czy do jej krawędzi. Zawsze powstaną pewne nierówności lub szpary. Po drugie, uszczelnienie połączenia wanny z zabudową będzie znacznie trudniejsze. Silikon sanitarny trzeba będzie aplikować na krawędź wanny i docięte płytki, co często nie daje tak szczelnego efektu jak uszczelnienie bezpośrednio na krawędzi wanny i surowej powierzchni konstrukcji zabudowy.
Kiedy montujemy wannę jako pierwszy element w przygotowanym (tj. z wykonaną wylewką i podstawową hydroizolacją posadzki), możemy ją precyzyjnie ustawić, wypoziomować i podłączyć. Stabilne osadzenie wanny, czy to na fabrycznym stelażu, nóżkach czy specjalnym wsporniku, jest kluczowe dla jej prawidłowego działania i komfortu użytkowania. Wanny zabudowane często opierają się na konstrukcji wsporczej i/lub bezpośrednio na ścianach – te punkty oparcia muszą być solidne i na odpowiedniej wysokości, co łatwiej zweryfikować przed obłożeniem wszystkiego płytkami.
Po zamontowaniu i podłączeniu wanny (na tym etapie można nawet przeprowadzić próbę szczelności, nalewając wodę do wanny i sprawdzając połączenia syfonu), przystępujemy do wykonywania obudowy wanny. Dopiero gdy konstrukcja obudowy jest gotowa (np. z płyty G-K wodoodpornej na stelażu lub z bloczków budowlanych), przystępujemy do prac wykończeniowych na ścianach i podłodze wokół wanny. Na tym etapie podłoga pod wanną jest już (a przynajmniej powinna być) przygotowana: wylewka czysta i stabilna, a także powinna być nałożona wstępna warstwa hydroizolacji podpłytkowej, która pokryje całą posadzkę łazienki.
Następnie na powierzchni podłogi pod wanną (cały jej obszar, nawet jeśli zabudowa go zakryje!) i na ewentualnych niższych partiach ścian wokół niej, na których opiera się zabudowa, aplikuje się pełną warstwę hydroizolacji podpłytkowej, z zastosowaniem taśm i narożników uszczelniających na styku podłogi i ścian oraz przy podejściu odpływowym. Dopiero na tak przygotowaną i zabezpieczoną powierzchnię układamy płytki.
Układając płytki pod wanną po jej zamontowaniu, docięcia płytek wykonuje się precyzyjnie do krawędzi wanny i do krawędzi zabudowy. Spoina między płytką a wanną oraz między płytką a konstrukcją obudowy jest następnie starannie wypełniana silikonem sanitarnym. Silikon w takim układzie działa jak elastyczne uszczelnienie dylatacyjne, które absorbuje niewielkie ruchy konstrukcji i co najważniejsze – tworzy wodoszczelną barierę na styku płytek i wanny/obudowy. Warto tutaj zastosować silikon dobrej jakości, z formułą odporną na pleśń, dostępny w kolorach fugi lub transparentny, by dopasować go do reszty wykończenia.
Jedynym odstępstwem od tej reguły jest wspomniana wcześniej sytuacja z bardzo ciężkimi wannami wolnostojącymi, które dla zapewnienia stabilności i nośności konstrukcyjnej wymagają montażu bezpośrednio na wzmocnionej wylewce przed ułożeniem na niej płytek. W takim przypadku wanna jest ustawiana, obrysowywana, a następnie tymczasowo usuwana, by położyć hydroizolację i płytki, z precyzyjnym docięciem płytek do obrysu wanny. Taka sytuacja jest jednak mniej typowa i wymaga większej precyzji przy pracach glazurniczych i ostatecznym osadzaniu wanny.
Innym (rzadziej spotykanym) wyjątkiem może być bardzo mała łazienka lub specyficzna konstrukcja wanny, gdzie dostęp do przestrzeni pod wanną jest po jej montażu praktycznie niemożliwy. Wtedy rozważa się ułożenie płytek na całej powierzchni podłogi z wyprzedzeniem, ale zawsze *po* wykonaniu hydroizolacji całego pomieszczenia. Wtedy jednak wracamy do problemów z precyzją docięcia płytek i szczelnością połączenia. Dlatego nawet w takich sytuacjach, jeśli tylko jest to technicznie możliwe, rekomenduje się montaż wanny na hydroizolacji, a dopiero potem wykończenie podłogi płytkami dookoła wanny.
Czas schnięcia poszczególnych warstw w prawidłowej kolejności prac również ma znaczenie. Wylewka podłogowa musi wyschnąć i osiągnąć odpowiednią wilgotność przed nałożeniem hydroizolacji (zwykle kilka dni do tygodni, w zależności od grubości i typu wylewki). Hydroizolacja potrzebuje kilku godzin (zazwyczaj 2-12h pomiędzy warstwami i kolejne kilka przed klejeniem płytek, zgodnie z zaleceniami producenta). Klej do płytek schnie od 12 do 48 godzin, zanim można przystąpić do fugowania. Fuga cementowa potrzebuje kilkunastu godzin do pełnego utwardzenia, a fuga epoksydowa dłuższego czasu. Silikonowanie wykonuje się na samym końcu, na czystych i suchych powierzchniach.
Prawidłowa kolejność prac nie jest arbitralną zasadą, lecz wynika z logiki procesów budowlanych i chemicznych zastosowanych materiałów. Zapewnia to najlepsze warunki do pracy, minimalizuje ryzyko uszkodzenia już położonych płytek podczas montażu ciężkiej wanny, a co najważniejsze – gwarantuje najwyższą możliwą szczelność i trwałość połączeń w najbardziej newralgicznej strefie łazienki. Jak w wielu dziedzinach, tak i w glazurnictwie, pośpiech i pomijanie etapów może zemścić się w przyszłości. Dlatego, planując remont łazienki z wanną, zapamiętajmy złotą zasadę: najpierw wanna, potem płytki dookoła niej (z hydroizolacją oczywiście).