Deska kompozytowa montaż na legarach 2025: Poradnik krok po kroku

Redakcja 2025-05-13 02:30 | Udostępnij:

W świecie budownictwa i aranżacji przestrzeni zewnętrznych pojawiają się co rusz nowe rozwiązania. Jednym z nich, zyskującym na popularności, jest bez wątpienia deska kompozytowa. Ale jak to się montuje? Zagadnienie deska kompozytowa montaż na legarach jest kluczowe dla osiągnięcia trwałej i estetycznej powierzchni, takiej jak taras czy balkon. W skrócie: chodzi o przymocowanie desek do specjalnie przygotowanej konstrukcji z legarów.

Deska kompozytowa montaż na legarach

Analizując dostępne informacje i nasze własne doświadczenia, wyłania się spójny obraz optymalnych warunków montażu deski kompozytowej. Dane z różnych źródeł, w tym od producentów i wykonawców, zbiegają się w kluczowych kwestiach. Oto kilka obserwacji, które pomagają zrozumieć specyfikę pracy z tym materiałem:

Parametr Zalecana wartość/Opis Uwagi
Odstęp między legarami Maksymalnie 40-50 cm Zależne od grubości deski. Grubsza deska pozwala na większy rozstaw.
Odstęp dylatacyjny od ścian Co najmniej 1.5 cm Kluczowy dla swobodnej pracy materiału.
Minimalny spadek podłoża Minimum 2% Niezbędny do odprowadzania wody.
Materiały na podbudowę (przy gruncie) Bloczki betonowe, wsporniki regulowane, żwir, piasek Wybór zależny od warunków terenowych i wymaganej wysokości.
Metoda mocowania legarów Kołki rozporowe, wkręty Dopasowane do typu podłoża.
Odstęp między deskami (klipsy) 3-8 mm (standard klipsów) Zapewnia prawidłową wentylację i dylatację.

Zrozumienie tych wytycznych to podstawa. Praca z deską kompozytową, choć z pozoru prosta, wymaga precyzji i dbałości o szczegóły. Ignorowanie nawet drobnych zaleceń, jak odpowiednia dylatacja czy spadek podłoża, może prowadzić do problemów w przyszłości, takich jak deformacje czy zastoiny wody. Dlatego też, przed przystąpieniem do montażu, warto dokładnie zapoznać się z instrukcją producenta i, jeśli to możliwe, skonsultować się z doświadczonym fachowcem. Pamiętajmy, że dobry początek to połowa sukcesu.

Montaż legarów systemowych pod deski kompozytowe

Pierwszym i absolutnie kluczowym etapem na drodze do wymarzonego tarasu z desek kompozytowych jest montaż legarów systemowych. To one stanowią fundament całej konstrukcji, na której spoczywać będą deski. Wyobraźmy sobie dom bez solidnych fundamentów – podobnie jest z tarasem bez poprawnie zainstalowanych legarów.

Zobacz także: Balustrada kompozytowa cena 2025 – Kompleksowy poradnik

Zaczynamy od podłoża, które musi być przygotowane jak dla króla. Musi być gładkie, równe i przede wszystkim stabilne. Niezależnie od tego, czy montujemy taras na betonie, czy na gruncie, ten wymóg jest niezmienny. W przypadku podłoża nieprzepuszczalnego, jak betonowy wylewka, konieczne jest uwzględnienie odpowiedniego spadku, który umożliwi swobodny odpływ wody opadowej. Eksperci podpowiadają, że minimalny spadek to około 2 cm na każdy metr bieżący. Ignorowanie tego zalecenia to proszenie się o kłopoty z zastoinami wody, które z czasem mogą negatywnie wpłynąć na trwałość konstrukcji.

Jeżeli natomiast pracujemy z podłożem gruntowym lub trawiastym, przygotowanie wygląda nieco inaczej, ale jest równie ważne. Tutaj podłoże przygotowuje się poprzez zawibrowanie z użyciem mechanicznej ubijarki. Po uzyskaniu stabilnej i równej powierzchni, zalecane jest ułożenie geowłókniny, która zapobiega przerostom roślin. To proste rozwiązanie, a potrafi zaoszczędzić nam wiele pracy w przyszłości, eliminując niechciane chwasty.

Często zdarza się, że podłoże nie jest idealnie równe, a tego w przypadku montażu desek kompozytowych nie możemy akceptować. W takich przypadkach konieczna jest regulacja wysokości i wyrównanie. Można to zrobić za pomocą dodatkowych materiałów. Doświadczeni montażyści często zastosowują podbudowę z bloczków betonowych lub, co coraz popularniejsze, wsporniki tarasowe regulowane. Te ostatnie pozwalają na precyzyjne poziomowanie legarów, nawet na bardzo nierównym terenie. To rozwiązanie jest co prawda droższe, ale zdecydowanie przyspiesza pracę i zapewnia idealne wypoziomowanie.

Zobacz także: Barierki na balkon z deski kompozytowej WPC

Skoro podłoże mamy przygotowane na medal, czas na samą gwiazdę tego rozdziału – montaż legarów. Legary, podobnie jak deski, występują w różnych materiałach, w tym kompozycie. Legary systemowe z kompozytu z pewnością ułatwiają montaż i warto je wykorzystać ze względu na ich wytrzymałość i możliwość regulacji. Dlaczego opłaca się wybrać legary systemowe? Ano dlatego, że są zaprojektowane z myślą o systemie desek kompozytowych, zapewniając idealne dopasowanie i ułatwiając montaż.

Legary rozmieszczamy w odstępach, których wielkość zależy od grubości desek. Generalna zasada mówi, że odstępy między legarami powinny wynosić maksymalnie 40-50 cm. Przy grubszych deskach, na przykład o grubości 2.5 cm, można pozwolić sobie na rozstaw rzędu 50 cm. Natomiast przy cieńszych, powiedzmy 2 cm, lepiej nie przekraczać 40 cm. Im mniejszy rozstaw, tym bardziej stabilna będzie cała konstrukcja, choć oczywiście wiąże się to z większą ilością materiału i pracy. To taki złoty środek między oszczędnością a solidnością.

Bardzo ważne jest również, aby zachować odpowiednie odstępy od ścian i innych elementów, takich jak słupy czy barierki. Ten odstęp, nazywany dylatacyjnym, jest niezbędny dla swobodnej pracy materiału pod wpływem zmian temperatury. Kompozyt, podobnie jak inne materiały, rozszerza się i kurczy. Jeśli nie zapewnimy mu przestrzeni na tę "pracę", może dojść do niechcianych naprężeń i deformacji. Minimalny odstęp od ścian to zazwyczaj 1.5 cm. Powierzchnia podłogi powinna być wykonana na podłożu nieprzemakalnym, co zapobiega gromadzeniu się wilgoci pod konstrukcją tarasu.

Zobacz także: Ile kosztuje taras z deski kompozytowej? Ceny 2025

Legary powinny być ułożone w kierunku prostopadłym do planowanego kierunku układania desek. To proste, ale istotne. Umożliwia to swobodny przepływ wody pod tarasem, co zapobiega zastojom i rozwojowi pleśni czy grzybów. Pamiętajmy, że woda to wróg numer jeden każdej zewnętrznej konstrukcji. Dobra wentylacja pod tarasem to klucz do jego długowieczności.

Mocowanie legarów do podłoża odbywa się najczęściej za pomocą kołków rozporowych lub wkrętów, w zależności od rodzaju podłoża. W przypadku podłoża betonowego stosujemy kołki rozporowe dedykowane do betonu. Na podłożu gruntowym, po zastosowaniu bloczków betonowych czy wsporników, legary przytwierdzane są do tych elementów. Zalecana odległość między mocowaniami legara wynosi około 80 cm do 1 metra. Zbyt rzadkie mocowania mogą powodować przesuwanie się legarów, co z kolei wpłynie na stabilność całej konstrukcji. Precyzja w mocowaniu legarów jest równie ważna jak samo poziomowanie.

Zobacz także: Cena za m² układania deski kompozytowej 2025

Podczas montażu legarów, jeśli używamy wsporników regulowanych, mamy możliwość dokładnego wypoziomowania całej konstrukcji. To wymaga cierpliwości i dokładności, ale efekt końcowy w postaci idealnie równego tarasu jest tego wart. Używamy poziomicy i regulujemy wysokość wsporników, aż każdy legar będzie leżał w idealnym poziomie. To praca żmudna, ale nie ma drogi na skróty, jeśli chcemy mieć taras, który posłuży nam przez lata.

Podsumowując, montaż legarów pod deski kompozytowe to proces wymagający przemyślenia i precyzji. Właściwe przygotowanie podłoża, zachowanie odpowiednich odstępów między legarami oraz od innych elementów, a także staranne mocowanie to podstawowe filary, na których budujemy trwałą i estetyczną konstrukcję tarasu. Nie żałujmy czasu i wysiłku na tym etapie, bo to inwestycja w przyszłość naszego miejsca wypoczynku na świeżym powietrzu.

Montaż desek kompozytowych na legarach: Krok po kroku

Po mistrzowskim ułożeniu legarów, przechodzimy do najprzyjemniejszej części – układania samych desek. To moment, w którym nasz taras zaczyna nabierać kształtu i koloru. Montaż desek kompozytowych na legarach to proces, który, choć wydaje się prosty, wymaga pewnej metodyki i użycia odpowiednich narzędzi. To trochę jak układanie skomplikowanych puzzli, gdzie każdy element musi trafić na swoje miejsce, aby uzyskać spójny obraz.

Zobacz także: Montaż deski kompozytowej na balkonie – krok po kroku

Do montażu desek kompozytowych na legarach używamy specjalnych klipsów montażowych. Te małe, ale sprytne elementy pełnią podwójną funkcję. Po pierwsze, zapewniają odpowiedni odstęp dylatacyjny między deskami, co jest niezbędne dla swobodnej pracy materiału. Po drugie, umożliwiają prawidłowe mocowanie desek do legarów bez widocznych wkrętów na powierzchni deski. To właśnie klipsy w dużej mierze odpowiadają za estetyczny i gładki wygląd tarasu z desek kompozytowych.

Klipsy montażowe zazwyczaj są dołączone do zestawu montażowego desek lub można je zakupić oddzielnie. Są one wykonane z różnych materiałów, często z tworzyw sztucznych lub stali nierdzewnej. Wybór materiału klipsa może wpływać na trwałość i stabilność mocowania, dlatego warto zwrócić na to uwagę. Klips mocuje się do bocznej krawędzi deski, a następnie deska z klipsem jest przykładana do legara. Drugą deskę wciska się w klips, tworząc spójne połączenie. Klipsy następnie mocuje się do legarów za pomocą wkrętów dedykowanych do kompozytu, które zazwyczaj również znajdują się w zestawie.

Deski należy układać prostopadle do legarów. To logiczne, ponieważ legary stanowią podporę dla desek i przenoszą obciążenie. Układanie desek równolegle do legarów, bez dodatkowych podpór, byłoby błędem i prowadziłoby do uginania się desek. Prostopadły układ zapewnia maksymalną stabilność i wytrzymałość konstrukcji. Możemy układać deski w sposób ciągły lub naprzemiennie, w tak zwaną cegiełkę. Układ w cegiełkę dodaje tarasowi dynamiki i często jest stosowany dla efektu wizualnego. W miarę możliwości, deski układa się wzdłuż, czyli dłuższym bokiem w kierunku spadku tarasu, aby ułatwić odprowadzanie wody. Choć estetyka bywa priorytetem, pamiętajmy o praktycznych aspektach.

Podczas układania desek w systemie "cegiełka" lub w przypadku dłuższych tarasów, gdy deski muszą być łączone wzdłuż, kluczowe jest łączenie desek wzdłużne z zachowaniem odstępu dylatacyjnego. W tym celu używa się klipsów startowych i końcowych, a także specjalnych klipsów łączących, które zapewniają dylatację między łączonymi deskami. Deska w miejscu łączenia wzdłużnego powinna mieć swoje wsparcie, najlepiej na osobnym legarze. Unikanie łączenia desek między legarami, czyli "w powietrzu", to gwarancja stabilności i uniknięcia problemów z uginaniem się desek w miejscu styku.

Pierwszą deskę często mocuje się do legara za pomocą wkrętów, które następnie zakrywa się deską. Daje to solidny punkt startowy dla całej konstrukcji. Kolejne deski są już mocowane za pomocą klipsów, które chowają się w szczelinach między deskami. Proces ten powtarza się do momentu ułożenia wszystkich desek. Pamiętajmy o regularnym sprawdzaniu odstępów dylatacyjnych za pomocą miernika lub po prostu krawędzi klipsa, aby mieć pewność, że zachowujemy zalecane odległości.

Ostatnią deskę, podobnie jak pierwszą, często mocuje się za pomocą wkrętów, a następnie maskuje specjalnym profilem wykończeniowym lub kątownikiem, który jest elementem systemu. Profile wykończeniowe służą również do estetycznego zakończenia krawędzi tarasu i maskowania legarów. Dostępne są w kolorystyce dopasowanej do desek, co pozwala na stworzenie spójnego i eleganckiego wyglądu. Ich montaż zazwyczaj polega na przykręceniu ich do bocznej krawędzi tarasu.

Podczas całego procesu montażu ważne jest zachowanie czystości i usuwanie wszelkich zanieczyszczeń z powierzchni legarów i desek. Wióry z cięcia desek mogą utknąć w szczelinach klipsów lub na powierzchni desek, co utrudni montaż i może negatywnie wpłynąć na estetykę. Regularne odkurzanie lub zamiatanie powierzchni to prosta czynność, która potrafi zaoszczędzić sporo nerwów.

Po ułożeniu wszystkich desek, często przeciera się powierzchnię wilgotną szmatką, aby usunąć kurz i ewentualne ślady po montażu. Taras jest gotowy do użytkowania praktycznie od razu po zakończeniu prac. To jedna z wielu zalet desek kompozytowych – brak konieczności dodatkowych zabiegów, takich jak olejowanie czy lakierowanie, które są nieodłączne w przypadku desek drewnianych.

Podsumowując, montaż desek kompozytowych na legarach to proces wymagający precyzji i starannego użycia klipsów montażowych. Poprawne ułożenie desek, zachowanie dylatacji i staranne wykończenie to gwarancja trwałości i estetyki tarasu. Choć dla laika może wydawać się to wyzwaniem, z dobrą instrukcją i odrobiną cierpliwości, można osiągnąć efekt porównywalny do pracy profesjonalistów. A satysfakcja z samodzielnie wykonanej pracy – bezcenna.

Dylatacje przy montażu desek kompozytowych

W świecie budownictwa, a w szczególności w przypadku materiałów pracujących pod wpływem temperatury, słowo "dylatacja" to jak mantra. I wcale nie przesadzamy. W kontekście montażu desek kompozytowych na legarach, odpowiednie dylatacje są absolutnie kluczowe. Można by rzec, że są niewidzialnym, ale niezbędnym strażnikiem stabilności naszej tarasowej konstrukcji. Ignorowanie ich to proszenie się o problemy, które prędzej czy później dadzą o sobie znać, i to w najmniej spodziewanym momencie.

Kompozyt, jako materiał łączący w sobie mączkę drzewną i polimery, ma tę specyfikę, że rozszerza się i kurczy pod wpływem zmian temperatury. I to jest właśnie sedno sprawy. Podobnie jak drewno, choć w mniejszym stopniu, reaguje na wahania od -20°C do +50°C (typowy zakres temperatur zewnętrznych w Polsce). Bez przestrzeni na tę "pracę", materiał zacznie się naprężać, co może prowadzić do jego deformacji, pękania, a w skrajnych przypadkach nawet do uszkodzenia konstrukcji legarów czy fasady budynku.

Najważniejsze rodzaje dylatacji, o których musimy pamiętać przy montażu desek kompozytowych, to dylatacje wzdłuż krawędzi tarasu – czyli odstępy od ścian, słupów, progów drzwiowych, a także dylatacje między samymi deskami, zwłaszcza przy łączeniach wzdłużnych.

Standardowa dylatacja od ścian i innych stałych elementów powinna wynosić co najmniej 1.5 cm. Ta przestrzeń jest absolutnie minimalna i pozwala na swobodne rozszerzanie się desek na długości. Można ją zapewnić poprzez użycie klinów dylatacyjnych lub po prostu utrzymanie odpowiedniego odstępu podczas układania desek. Pamiętajmy, że nawet niewielki niedobór tej przestrzeni może z czasem spowodować wypychanie desek o ścianę, prowadząc do nieestetycznych wybrzuszeń lub nawet pęknięć. Lepiej dać materiałowi więcej luzu, niż za mało. Zawsze możemy zakryć dylatację listwą wykończeniową.

Drugi typ dylatacji, o którym często się zapomina, to dylatacja między poszczególnymi deskami. Ta dylatacja, w przeciwieństwie do dylatacji od ścian, nie jest tak widoczna na pierwszy rzut oka, ale jest równie ważna. Odstęp między deskami zapewnia wentylację konstrukcji pod tarasem, co jest kluczowe dla odprowadzania wilgoci i zapobiegania rozwojowi pleśni. Co więcej, umożliwia deskom "oddychać", czyli rozszerzać się i kurczyć w ograniczonym zakresie. Typowe klipsy montażowe desek kompozytowych mają wbudowaną dylatację o szerokości od 3 mm do 8 mm, w zależności od systemu producenta. Używanie oryginalnych klipsów dedykowanych do danego systemu desek to gwarancja prawidłowej dylatacji i dopasowania. Nie warto kombinować z zamiennikami, bo możemy na tym stracić więcej niż zyskać.

Szczególnie istotna dylatacja pojawia się przy łączeniu wzdłużnym desek. Kiedy deska jest dłuższa niż dostępna pojedyncza deska, musimy połączyć ze sobą dwie krótsze deski. W miejscu tego połączenia konieczne jest zachowanie odstępu dylatacyjnego, który pozwoli deskom na pracę na długości. Producenci systemów desek kompozytowych oferują specjalne klipsy łączące, które zapewniają tę dylatację. Ponadto, każda z łączonych desek powinna spoczywać na osobnym legarze. Nigdy, przenigdy nie powinniśmy łączyć desek "w powietrzu" między legarami. Brak wsparcia w miejscu łączenia, w połączeniu z brakiem dylatacji, to prosty przepis na uginanie się desek i szybsze zużycie materiału w tym punkcie.

Co się dzieje, gdy zignorujemy dylatacje? Scenariuszy jest kilka i żaden z nich nie jest pozytywny. W przypadku braku dylatacji od ścian, deski będą pchać na fasadę, co może prowadzić do uszkodzenia tynku, izolacji, a nawet elementów konstrukcyjnych budynku. Widzieliśmy przypadki, gdzie brak dylatacji doprowadził do wypchnięcia okładziny tarasu z gresu przylegającej do desek kompozytowych. W przypadku braku dylatacji między deskami, brak wentylacji może spowodować gromadzenie się wilgoci pod tarasem, co sprzyja rozwojowi mikroorganizmów i może wpływać na trwałość legarów (zwłaszcza jeśli są drewniane). Natomiast brak dylatacji i wsparcia przy łączeniach wzdłużnych to gwarancja uginania się desek, a co za tym idzie, dyskomfortu użytkowania i przyspieszonego zużycia.

Dlatego też, planując montaż desek kompozytowych, dylatacje powinny być w centrum naszej uwagi już na etapie projektowania. Warto przemyśleć, jak będą wyglądały zakończenia tarasu, jak będzie on przylegał do ścian i innych elementów, oraz gdzie będą się znajdowały łączenia wzdłużne desek. Precyzyjne odmierzanie i zapewnienie odpowiedniej przestrzeni dylatacyjnej na każdym etapie montażu to najlepsza polisa ubezpieczeniowa dla naszego tarasu.

Można powiedzieć, że dylatacje to małe ustępstwa, które pozwalają osiągnąć dużą stabilność i trwałość. Choć na pierwszy rzut oka mogą wydawać się mało znaczące, to właśnie one decydują o tym, czy nasz taras będzie nam służył przez lata bez problemów, czy też stanie się źródłem frustracji. Niech zatem słowo "dylatacja" na stałe zagości w słowniku każdego, kto planuje montaż desek kompozytowych na legarach.

Częste błędy podczas montażu desek kompozytowych na legarach

Nawet najprostszy z pozoru montaż może skończyć się katastrofą, jeśli nie zna się "podejścia do psa", jak mawiają budowlańcy, czyli nie rozumie się specyfiki materiału i zasad pracy z nim. Montaż desek kompozytowych na legarach również obfituje w pułapki, w które łatwo wpaść, zwłaszcza jeśli brakuje nam doświadczenia lub po prostu zbyt wierzmy we własne siły. Często drobne zaniedbania na etapie przygotowania podłoża lub montażu legarów mszczą się w przyszłości, skracając żywotność tarasu i psując jego estetykę. Unikając typowych błędów, oszczędzimy sobie czasu, pieniędzy i nerwów.

Jednym z najczęstszych i jednocześnie najbardziej zgubnych błędów jest zaniedbanie przygotowania podłoża. "Jakoś to będzie" – to myśl, która potrafi przysporzyć problemów. Brak odpowiedniego spadku na podłożu nieprzepuszczalnym prowadzi do zastoin wody. To nie tylko nieestetyczne kałuże, ale również idealne środowisko dla rozwoju glonów i pleśni pod tarasem, co może przyspieszyć degradację legarów (zwłaszcza drewnianych) i ogólnie wpływać na wilgotność pod konstrukcją. Zbyt gruboziarnista podbudowa lub brak jej zawibrowania na gruncie skutkuje osiadaniem legarów, a w konsekwencji nierównościami na powierzchni tarasu. A chyba nikt nie marzy o tarasie, na którym bujają się meble.

Kolejnym kardynalnym błędem jest ignorowanie znaczenia legarów jako fundamentu. Ich nieprawidłowy montaż to podstawa przyszłych problemów. Zbyt duże odstępy między legarami to proszenie się o uginanie desek pod ciężarem. Każdy krok będzie nam o tym przypominał. Widzieliśmy przypadki, gdzie legary były rozstawione co 80 cm, a deski o grubości 2 cm nie wytrzymały obciążenia, uginając się i wydając nieprzyjemne dźwięki. Pamiętajmy: maksymalny rozstaw legarów zależy od grubości desek – 40-50 cm to optymalny przedział dla większości systemów. Nieodpowiednie mocowanie legarów do podłoża, na przykład zbyt rzadkie lub niewłaściwymi wkrętami do danego typu podłoża, może powodować ich przesuwanie się, a co za tym idzie, niestabilność całej konstrukcji. Wyobraźcie sobie legary poruszające się pod wpływem ciężaru – to przepis na taras, który nie będzie służył długo.

No i oczywiście, wieczne lekceważenie dylatacji przy montażu desek kompozytowych. To błąd, który potrafi mścić się z zimną precyzją. Brak dylatacji od ścian lub innych elementów stałych to prosta droga do deformacji desek. W gorące dni, gdy kompozyt się rozszerza, deski mogą naciskać na przeszkody, co prowadzi do ich wybrzuszenia, a nawet pęknięć. Podobnie jest z brakiem odpowiedniej dylatacji między deskami. Zbyt małe odstępy, np. poniżej 3 mm, utrudniają wentylację i uniemożliwiają deskom swobodną pracę. W skrajnych przypadkach, pod wpływem rozszerzalności cieplnej, deski mogą pchać na siebie z taką siłą, że dochodzi do ich uszkodzenia, np. wyłamywania się krawędzi.

Szczególnie problematyczne są błędy przy łączeniach wzdłużnych desek. Łączenie desek "w powietrzu", czyli między legarami, bez odpowiedniego wsparcia, to błąd krytyczny. W miejscu łączenia, pod wpływem ciężaru i pracy materiału, deski będą się uginąć, co nie tylko wpływa na estetykę, ale przede wszystkim na trwałość. Takie łączenia to słaby punkt tarasu. Każdą łączoną deskę należy oprzeć na oddzielnym legarze i pamiętać o zachowaniu dylatacji w miejscu styku. To wymaga dodatkowego legara, ale warto to zrobić dla stabilności całej konstrukcji. To trochę jak budowanie mostu – każdy segment musi mieć solidne wsparcie.

Innym często popełnianym błędem jest niewłaściwe użycie klipsów montażowych. Czasami, z braku wiedzy lub chęci oszczędności, stosuje się niewłaściwe klipsy do danego systemu desek. Każdy producent desek kompozytowych projektuje klipsy dopasowane do swoich desek i legarów, zapewniając optymalną dylatację i sposób mocowania. Użycie niewłaściwych klipsów może skutkować niewystarczającą dylatacją, zbyt luźnym mocowaniem lub nawet uszkodzeniem desek podczas montażu. Pamiętajmy, że klips to integralny element systemu, nie luźny komponent.

Zbyt mocne przykręcanie wkrętów mocujących klipsy do legarów to kolejny częsty błąd. Choć intuicja może podpowiadać, że im mocniej, tym lepiej, w przypadku kompozytu nadmierna siła może prowadzić do uszkodzenia legara, a nawet klipsa. Wkręty należy dokręcać z wyczuciem, do momentu solidnego osadzenia klipsa na legarze. Nie potrzebujemy wkrętarki na maksymalnej mocy. Użycie wkrętów ze stali nierdzewnej lub dedykowanych do kompozytu to również ważny szczegół, o którym warto pamiętać. Zwykłe wkręty mogą rdzewieć, psując estetykę tarasu.

W końcu, pomijanie profili wykończeniowych i maskujących to błąd estetyczny, ale również praktyczny. Profile te nie tylko zakrywają legary i dylatacje od ścian, tworząc eleganckie zakończenie tarasu, ale również chronią boczne krawędzie desek przed uszkodzeniami mechanicznymi. Pamiętajmy, że deska kompozytowa jest najmocniejsza na powierzchni, a boczne krawędzie są bardziej podatne na uszkodzenia. Profile to taki elegancki „opatrunek” na zakończenie pracy.

Unikając tych podstawowych błędów, zwiększamy szanse na zbudowanie trwałego, stabilnego i estetycznego tarasu z desek kompozytowych, który będzie służył nam przez długie lata, bez konieczności ciągłych poprawek i napraw. Wiedza to potęga, a w przypadku montażu – to klucz do sukcesu.