Jakie Płytki Na Balkon W Bloku 2025: Wybierz Idealne!

Redakcja 2025-05-01 01:02 | Udostępnij:

W poszukiwaniu rozwiązania idealnego na przydomową przestrzeń, wielu zadaje sobie pytanie: Jakie płytki na balkon w bloku? Krótka odpowiedź jest zaskakująco prosta: mrozoodporne, antypoślizgowe płytki gresowe lub klinkierowe. Zrozumienie, dlaczego to właśnie one dominują, otwiera drzwi do stworzenia nie tylko trwałego, ale i zaskakująco estetycznego azylu na wysokości. Prawdziwa sztuka tkwi jednak w szczegółach, które uczynią ten wybór genialnym pociągnięciem, a nie tylko standardowym remontem.

Jakie płytki na balkon w bloku

Zastanawialiście się kiedyś, jak popularne są płytki balkonowe w przestrzeniach mieszkalnych w blokach? Analizując dostępne dane rynkowe i raporty deweloperów, zauważamy wyraźny trend. Szacuje się, że około 7 na 10 wykończonych balkonów w nowym i starym budownictwie wielorodzinnym korzysta z tego rozwiązania podłogowego.

Różne materiały cieszą się zmiennym powodzeniem w zależności od priorytetów użytkowników, czy to trwałości, estetyki, czy budżetu. Poniżej przedstawiamy przykładowe rozłożenie popularności i średnich kosztów za metr kwadratowy (same płytki, bez montażu i chemii budowlanej).

Typ Płytek Orientacyjny Procent Rynkowy Średni Koszt za m² (PLN)
Gres Techniczny/Szkliwiony (mrozoodporny) 55% 40 - 120
Klinkier 20% 60 - 150
Płytki Ceramiczne (specjalistyczne, mrozoodporne) 10% 30 - 80
Płytki Drewnopodobne (gresowe) 10% 70 - 200+
Pozostałe/Kompozyt 5% 50 - 250+

Jak widać, gres i klinkier faktycznie wiodą prym, co potwierdza początkową intuicję, ale rynek oferuje też inne, ciekawe opcje. Ten rozkład pokazuje, że inwestycja w płytki jest standardem, a koszty mogą się znacznie różnić. Wybór materiału często dyktowany jest zarówno portfelem, jak i chęcią uzyskania konkretnego efektu wizualnego, co jest absolutnie kluczowe dla stworzenia spójnej i funkcjonalnej przestrzeni balkonowej.

Zobacz także: Jakie Płytki na Balkon w 2025 Roku? Poradnik Wyboru

Rodzaje płytek balkonowych: Od gresu po płytki drewnopodobne

Kiedy stajemy przed dylematem, jakie wykończenie podłogi wybrać na balkon w bloku, opcje wydają się mnożyć w nieskończoność, ale szybko dochodzimy do twardej ściany rzeczywistości, jaką są warunki zewnętrzne. Słońce prażące latem, mróz ściskający zimą, deszcz i śnieg przez większość roku – to realia, które brutalnie weryfikują nasze marzenia o idyllicznej podłodze.

Dlatego też płytki ceramiczne, w tym gresowe i klinkierowe, stanowią fundament większości balkonowych realizacji, nie bez kozery. Ich popularność nie wynika z lenistwa, ale z pragmatycznej oceny ich rzeczywistych możliwości w starciu z matką naturą. Gres techniczny, twardy, spieczony w wysokiej temperaturze, jest jak tytan wśród płytek, oferujący niezwykłą odporność na mróz, ścieranie i uderzenia. Przykładowo, płytki gresowe o grubości 8-10 mm, przeznaczone na zewnątrz, często posiadają nasiąkliwość wodną poniżej 0,5%, co czyni je praktycznie niewrażliwymi na działanie niskich temperatur.

Gres szkliwiony dodaje do tej solidności warstwę estetyczną, pozwalając na uzyskanie różnorodnych wzorów i kolorów, choć trzeba uważać na jego klasę ścieralności PEI (więcej o tym później), aby nie uległ szybkiemu zużyciu w miejscach o większym natężeniu ruchu. Cena takiego gresu szkliwionego, mrozoodpornego, zaczyna się już od około 50-60 zł/m², ale za te o bardziej unikatowym designie czy lepszych parametrach (np. antypoślizgowość R11-R12) możemy zapłacić nawet 150-200 zł/m². Standardowy rozmiar płytek gresowych na balkon to często 30x30 cm, 40x40 cm, a ostatnio coraz popularniejsze są większe formaty 60x60 cm, które optycznie powiększają przestrzeń i redukują ilość fug.

Klinkier to inna para kaloszy – wypalany z gliny, cechuje się charakterystyczną, często chropowatą powierzchnią i bogatą paletą odcieni czerwieni, brązów i szarości. Jest naturalnie antypoślizgowy, niezwykle trwały i odporny na warunki atmosferyczne oraz chemię. Choć bywa droższy od podstawowego gresu, kosztując od 60 do 150 zł/m², oferuje rustykalny, ciepły wygląd, który nie każdemu przypada do gustu, ale dla wielbicieli tradycji jest niezastąpiony. Jego nasiąkliwość również jest niska, a struktura gęsta, co minimalizuje ryzyko uszkodzeń mrozowych.

Ale rynek idzie do przodu, a potrzeby estetyczne rosną. Wspomniane dane wskazują na rosnące zainteresowanie płytkami drewnopodobnymi. I tu uwaga – nie mówimy o drewnie (które na balkonie w bloku to proszenie się o kłopoty z konserwacją i trwałością), ale o gresie imitującym drewno. Czy to nie genialne posunięcie? Mamy trwałość gresu, jego odporność na warunki atmosferyczne (o ile jest mrozoodporny!), a jednocześnie ciepły, naturalny wygląd drewna. Płytki te dostępne są w długich, wąskich formatach (np. 15x60 cm, 20x120 cm), które idealnie naśladują deski. Ceny takiego gresu drewnopodobnego wahają się szeroko, od około 70 zł/m² za podstawowe modele, do nawet 250 zł/m² za te o wyższej klasie ścieralności, idealnie odwzorowujące słoje i teksturę drewna.

Zatem, gdy ktoś mówi "chcę mieć na balkonie drewno, ale żeby było trwałe", odpowiadam: "Chcesz gres drewnopodobny, przyjacielu, to jest odpowiedź na Twoje modły!". Oczywiście, płytki betonowe to kolejny trend, pasujący do nowoczesnych, minimalistycznych aranżacji. Surowe, loftowe wykończenie betonopodobnym gresem (bo znów, najczęściej to gres) dodaje przestrzeni industrialnego charakteru. Często w dużych formatach (np. 60x60 cm, 80x80 cm), w odcieniach szarości, z widoczną strukturą betonu. Ich ceny zaczynają się od 60 zł/m², a mogą sięgać nawet 150 zł/m².

Mniej popularne, ale warte wspomnienia są specjalistyczne płytki ceramiczne przeznaczone na zewnątrz, różniące się od standardowych, wewnętrznych wersji przede wszystkim parametrem mrozoodporności i często strukturą powierzchni. To bardziej tradycyjne rozwiązania, czasami o geometrycznych wzorach lub jednolitych kolorach, często w mniejszych formatach, np. 20x20 cm. Ich ceny są zwykle bardziej przystępne, od 30-80 zł/m².

Wybierając, nie patrzmy tylko na cenę i wygląd w sklepie, ale na specyfikację techniczną, o czym zaraz powiemy więcej. Format płytek ma znaczenie – mniejsze płytki (np. 30x30 cm) z większą liczbą fug są często postrzegane jako bezpieczniejsze na zewnątrz, ponieważ fugi pełnią rolę dylatacji, częściowo kompensując naprężenia wynikające ze zmian temperatury i wilgotności. Duże formaty (60x60 cm, 80x80 cm) wymagają staranniejszego przygotowania podłoża, odpowiedniego kleju i szerszych spoin, a także dylatacji brzegowych i pośrednich co kilka metrów, aby uniknąć pękania płytki lub odspajania od podłoża. "Ale po co te dylatacje?", zapyta ktoś. Ano po to, by podłoga "oddychała" i pracowała, nie niszcząc się pod wpływem słońca i mrozu. To jak z butami – muszą być elastyczne, gdy stawiamy kroki.

Grubość płytek również ma znaczenie. Choć standardowa grubość 8-10 mm jest wystarczająca dla ruchu pieszego na balkonie, na tarasy czy balkony z intensywniejszym użytkowaniem (np. miejsce na ciężkie donice, meble) czasem stosuje się płytki o grubości 12-15 mm, a nawet płytki tarasowe o grubości 2 cm, układane na wspornikach lub podsypce żwirowej, co eliminuje problem fug i pozwala na łatwy dostęp do hydroizolacji pod spodem. Taka opcja jest jednak zazwyczaj droższa, zarówno płytki (100-300 zł/m² za płytki 2 cm), jak i sam system montażu.

Różnorodność rodzajów płytek na balkon pozwala na realizację praktycznie każdej wizji aranżacyjnej. Kluczem jest świadomy wybór, oparty nie tylko na urodzie, ale przede wszystkim na parametrach technicznych, które gwarantują, że nasza wymarzona podłoga przetrwa lata w zmiennych warunkach pogodowych polskiego klimatu. Bo co z tego, że płytka wygląda świetnie, jeśli po pierwszej zimie zamieni się w mozaikę popękanych fragmentów? "Szkoda kleju", jak mawiają w branży.

Co Ważne Przy Wyborze Płytek: Mrozoodporność, Antypoślizgowość i Klasa Ścieralności

Decydując, jakie płytki na balkon w bloku finalnie trafią pod nasze nogi, musimy bezwzględnie porzucić patrzenie przez pryzmat wyłącznie "ładne czy brzydkie". Balkon to przestrzeń poddana ciężkiej próbie przez warunki zewnętrzne, znacznie surowszej niż jakikolwiek salon czy kuchnia. Dlatego kluczowe parametry techniczne powinny być dla nas niczym dekalog inwestora. Nie negocjowalne. Bezdyskusyjne.

Na pierwszy ogień idzie mrozoodporność. Nie można tego pominąć. Płytka na zewnątrz MUSI być mrozoodporna. Co to właściwie znaczy w praktyce? Oznacza to, że materiał ma na tyle niską nasiąkliwość wodną (zwykle poniżej 3%, a dla gresu poniżej 0,5%), że woda nie wnika w strukturę płytki w ilościach, które mogłyby ją rozsadzić podczas zamarzania. Jak to sprawdzić? Producenci wyraźnie oznaczają płytki jako mrozoodporne, często symbolem płatka śniegu na opakowaniu lub w karcie technicznej. Pamiętajcie, brak tego oznaczenia automatycznie dyskwalifikuje płytkę do użytku na zewnątrz. Po prostu nie ma dyskusji. Próba oszczędności w tym miejscu to prosty przepis na remont balkonowej podłogi już po jednej zimie. Widziałem już takie tragedie – płytki wyglądające pięknie jesienią, wiosną przypominały puzzle rozrzucone przez złośliwego skrzata.

Drugi, absolutnie krytyczny aspekt to antypoślizgowość. Czy wyobrażacie sobie spacer po śliskiej posadzce balkonu w deszczu czy podczas topnienia śniegu? Groteska, która łatwo może zakończyć się bolesnym upadkiem. Szczególnie jeśli balkon ma zadaszenie, co sprzyja osadzaniu się wilgoci i liści tworzących śliską powierzchnię. Parametr antypoślizgowości oznaczany jest symbolami R. Na balkon rekomendowane są płytki o antypoślizgowości co najmniej R10, a najlepiej R11, zwłaszcza jeśli balkon jest intensywnie użytkowany lub często narażony na opady. Płytki z symbolem R12 lub wyższym to już opcje na strome podjazdy czy miejsca szczególnie narażone na wodę (np. okolice basenu), ale na balkonie mogą być zbyt chropowate i trudniejsze w czyszczeniu. "Co? Nie chcesz, żeby Cię wywróciło? To bierz R10!", usłyszałbyś od starego fachowca i miałby 100% racji.

Trzeci ważny parametr to klasa ścieralności, oznaczana symbolami PEI dla płytek szkliwionych. Mówi ona o odporności szkliwa na zarysowania i zużycie w wyniku codziennego użytkowania, czyli chodzenia, przesuwania mebli czy piasku naniesionego na butach. Dla balkonu w bloku, gdzie ruch jest umiarkowany, ale występują czynniki ścierające jak piasek czy kurz, rekomendowana jest klasa ścieralności PEI 4 lub PEI 5. Płytki gresowe techniczne, które są barwione w masie i nie posiadają szkliwa, nie mają klasy PEI – ich ścieralność jest badana inną metodą i są z natury bardzo odporne na ścieranie, co czyni je świetnym wyborem na intensywnie użytkowane przestrzenie. "Mniejsza ścieralność? Jak będziesz non stop przesuwać donice to zobaczysz!", poucza inny ekspert. Ma rację. Drobinki piasku działają jak papier ścierny.

Inne aspekty warte uwagi to łatwość czyszczenia (strukturalne płytki R11-R12 mogą być trudniejsze do umycia) oraz odporność na plamienie i środki chemiczne (szczególnie ważne, jeśli lubisz majsterkować na balkonie lub grillować). Płytki gresowe i klinkierowe z reguły świetnie radzą sobie z tymi wyzwaniami, ale zawsze warto sprawdzić karty techniczne konkretnego produktu. Wybór fugi również ma znaczenie – na zewnątrz koniecznie stosuje się fugi mrozoodporne, elastyczne, epoksydowe lub cementowe z dodatkami polimerowymi, które lepiej znoszą zmiany temperatury i wilgotności. Koszt metra kwadratowego fugi epoksydowej to nawet 40-60 zł/kg, podczas gdy cementowej to 10-20 zł/kg, ale ta pierwsza oferuje znacznie lepszą odporność chemiczną i trwałość.

Rozmiar płytek, o którym mówiliśmy, również ma wpływ na funkcjonalność – większe formaty (60x60 cm i większe) optycznie powiększają balkon, ale wymagają idealnie równego podłoża i precyzyjnego montażu. Mniejsze formaty (30x30 cm, 40x40 cm) są łatwiejsze w montażu, ale generują więcej linii fug, co może być zarówno zaletą (dylatacja), jak i wadą (czyszczenie większej powierzchni spoin). Kwestia rozmiaru to często kompromis między estetyką, łatwością montażu i koniecznością dylatowania powierzchni.

Ważne jest również, aby płytki były kalibrowane, tzn. miały idealnie równe boki. Ułatwia to montaż na wąskie spoiny, co daje bardziej estetyczny, monolityczny efekt. Płytki rektyfikowane (czyli po wypaleniu mające boki dokładnie docięte do wymiaru) są zazwyczaj droższe (o 10-30 zł/m²), ale pozwalają na montaż z fugą 2-3 mm, co wygląda znacznie nowocześniej niż tradycyjne, szerokie (8-10 mm) spoiny konieczne przy płytkach niekalibrowanych. "Widziałem raz balkon z fugami jak autostrady... Koszmar!", westchnąłby zapewne projektant wnętrz.

Wykres poniżej przedstawia przykładowy rozkład wpływu kluczowych parametrów na ogólną ocenę przydatności płytki na balkon. Jak widać, mrozoodporność i antypoślizgowość dominują, podczas gdy estetyka, choć ważna, powinna być brana pod uwagę dopiero po spełnieniu podstawowych wymogów technicznych.

Pamiętaj, że nawet najlepsza płytka nic nie da, jeśli zostanie źle położona. Klej musi być mrozoodporny i elastyczny, przeznaczony na zewnątrz. Podłoże musi być stabilne, czyste, równe i z odpowiednim spadkiem (minimum 1,5-2%) w kierunku zewnętrznym, aby woda spływała, a nie stała na powierzchni. "Płytka to tylko wierzchołek góry lodowej, cała robota jest pod spodem", powie Ci każdy doświadczony płytkarz i będzie miał świętą rację.

Zatem podsumowując ten blok: wybór płytek na balkon w bloku to nie loteria ani konkurs piękności. To twarde wymagania techniczne. Mrozoodporność i antypoślizgowość to Twoi najlepsi przyjaciele. Klasa ścieralności – niezawodny towarzysz. Sprawdzenie tych parametrów to absolutna podstawa, która oszczędzi Ci łez, pieniędzy i frustracji w przyszłości. Zapomnij o "tej pięknej płytce z salonu", jeśli nie spełnia norm na zewnątrz. To po prostu inna liga materiałów.

Jak Dopasować Styl Płytek Do Aranżacji Balkonu

Skoro omówiliśmy już brutalną rzeczywistość wymagań technicznych, czas przejść do nieco przyjemniejszego etapu: estetyki. W końcu balkon w bloku to często jedyna nasza prywatna przestrzeń na świeżym powietrzu, kącik do wypoczynku, popołudniowej kawy, uprawy ziół czy po prostu złapania kilku promieni słońca. Dlatego wygląd podłogi, choć podporządkowany trwałości i bezpieczeństwu, ma ogromne znaczenie dla stworzenia przytulnej i funkcjonalnej strefy. Dopasowanie stylu płytek do aranżacji całego balkonu i nawet do charakteru wnętrza mieszkania to klucz do spójnego designu.

Pierwsza myśl to często nawiązanie do stylu, jaki panuje w przylegającym pomieszczeniu, zwykle salonie. Jeśli mieszkanie jest minimalistyczne i nowoczesne, proste, wielkoformatowe płytki gresowe w odcieniach szarości, bieli lub beżu, imitujące beton lub kamień naturalny, będą strzałem w dziesiątkę. Dają wrażenie czystości linii, przestronności i pasują do metalowych mebli i prostych form. "Nie mieszaj stylów, bo wyjdzie artystyczny chaos", to dobra rada od wujka projektanta.

Jeśli nasze wnętrze jest cieplejsze, z elementami drewnianymi lub w stylu skandynawskim czy boho, gres drewnopodobny może stworzyć płynne przejście między wnętrzem a zewnętrzem. Długie "deski" (czyli płytki w formacie np. 20x120 cm) układane wzdłuż lub w poprzek, imitujące różne gatunki drewna (jasny dąb, egzotyczne ciemne drewno, postarzane deski), nadają balkonowi przytulności i naturalnego charakteru. W połączeniu z drewnianymi meblami, dużą ilością roślin zielonych i tekstyliami, stworzą oazę spokoju. Cena za m² takiego efektu, jak już wiemy, waha się od 70 do ponad 200 zł, w zależności od jakości imitacji i parametrów technicznych (np. stopień antypoślizgowości R10-R11 jest tu niezbędny).

Dla miłośników bardziej tradycyjnych, rustykalnych lub śródziemnomorskich klimatów, idealnym wyborem mogą okazać się płytki klinkierowe. Ich naturalne, ciepłe kolory (ceglane, brązowe, terakotowe) i często chropowata faktura doskonale komponują się z meblami z kutego żelaza, ceramicznymi donicami i roślinami o liściach w typie laurowiśni czy oleandra. Dostępne w różnych odcieniach i kształtach (kwadraty, prostokąty), pozwalają na ułożenie klasycznych wzorów. Ich koszt to od 60 do 150 zł/m².

Możemy też postawić na kontrast. Na przykład, w minimalistycznym, białym mieszkaniu, ułożenie na balkonie żywych, wzorzystych płytek (np. w stylu marokańskim, często gresowych imitacji cementowych kafli) może stworzyć zaskakujący, dynamiczny akcent i optycznie wydzielić strefę zewnętrzną jako miejsce z innym, bardziej swobodnym charakterem. Cena takich dekoracyjnych płytek może być wyższa, od 80 zł/m² wzwyż, nawet do 300 zł/m² za bardzo skomplikowane wzory. Pamiętajmy tylko, by te wzorzyste płytki też były mrozoodporne i antypoślizgowe! "Chcesz szaleństwa? Proszę bardzo, ale nie kosztem bezpieczeństwa!", z troską poradzi nam doświadczony płytkarz.

Wielkość płytek, oprócz względów technicznych (równość podłoża, dylatacje), wpływa również na percepcję przestrzeni. Duże formaty (60x60 cm, 80x80 cm) mogą sprawić, że mały balkon wyda się większy, minimalizując linie fug. Z drugiej strony, na bardzo wąskim balkonie ułożenie dużych płytek może wyglądać niezręcznie, przecinając przestrzeń. Czasami lepiej sprawdzą się średnie formaty (30x30 cm, 40x40 cm) lub wspomniane "deski" drewnopodobne. Fuga również ma znaczenie – szerokie fugi w kontrastowym kolorze podkreślą geometryczny wzór ułożenia, wąskie fugi w kolorze zbliżonym do płytki dadzą efekt jednolitej powierzchni. Dostępność fug w kilkudziesięciu kolorach to dzisiaj standard, więc bez problemu dopasujemy odcień, aby harmonizował z płytkami lub stanowił celowy kontrast.

Kolor płytek na balkonie powinien również być przemyślany. Jasne kolory (biel, jasny szary, beż) odbijają światło, co sprawia, że balkon wydaje się jaśniejszy i większy, ale jednocześnie brudzą się łatwiej i wymagają częstszego mycia. Ciemne kolory (grafit, ciemny brąz) pochłaniają ciepło słońca, co może być zaletą jesienią i wiosną, ale latem płytki mogą się bardzo nagrzewać. Ciemne kolory lepiej maskują zabrudzenia, ale osadzający się kurz bywa na nich bardziej widoczny. Kolory ziemi i neutralne odcienie szarości i beżu są zazwyczaj najbardziej uniwersalne i łatwe do utrzymania w czystości optycznie.

Tekstura powierzchni, poza antypoślizgowością (chropowate R10+), wpływa też na wygląd i wrażenia sensoryczne. Płytki o matowej, lekko strukturalnej powierzchni wyglądają naturalniej i są mniej podatne na zarysowania niż gładkie, polerowane (które na balkonie w ogóle nie są zalecane ze względu na śliskość i słabą odporność na ścieranie). Płytki imitujące kamień naturalny często mają nieregularną, porowatą strukturę, dodającą autentyczności. Płytki drewnopodobne wiernie oddają rysunek słojów i fakturę drewna, nawet dotykowo. Cena takich bardziej "teksturowanych" płytek może być wyższa o 10-20% od gładkich w tej samej gamie.

Pamiętajmy, że dobór odpowiednich płytek na balkon w bloku to szansa na stworzenie unikalnej przestrzeni, która będzie przedłużeniem mieszkania i miejscem relaksu. Nie bójmy się eksperymentować z kolorem czy wzorem, byleby nie zapominać o twardych wymaganiach technicznych. Płytki to inwestycja na lata, więc warto poświęcić czas na znalezienie idealnego balansu między estetyką a funkcjonalnością. Czy płytka w kolorze soczystej zieleni nadałaby mojemu balkonowi charakter? Jasne, pod warunkiem, że jest mrozoodporna R11!

Końcowy efekt zależy od spójności. Meble balkonowe, donice, oświetlenie – wszystko powinno tworzyć harmonijną całość z wybraną podłogą. Balkon urządzony w spójnym stylu staje się integralną częścią mieszkania, dodatkowym "pokojem" pod chmurką. To coś więcej niż tylko kwestia tego, jakie płytki na balkon położymy; to sztuka tworzenia przestrzeni.

Jeśli nasz balkon jest mały, pomyślmy o optycznym powiększeniu go za pomocą odpowiednich płytek. Jasne, duże formaty ułożone prosto, z wąską fugą w dopasowanym kolorze mogą zdziałać cuda. Unikajmy drobnych mozaik czy bardzo skomplikowanych, wzorzystych wzorów na maleńkiej powierzchni, które mogą ją przytłoczyć i wizualnie zmniejszyć. Na małych balkonach czasami "mniej znaczy więcej". "Na mikroskopijnym balkonie każdy detal ma znaczenie. Błąd w płytkach od razu kłuje w oczy", przyzna nam rację praktyk z latami doświadczenia.

Dodatkowe elementy wykończenia, takie jak listwy cokołowe czy specjalne elementy narożne do płytek, również wpływają na finalny wygląd i estetykę. Dobrze dobrane listwy mogą chronić ściany przed zabrudzeniem i uszkodzeniami mechanicznymi, a także estetycznie maskować przejścia. Cena listew cokołowych, w zależności od materiału (gres, klinkier, PCV) i rozmiaru, waha się od kilku do kilkunastu złotych za sztukę (o długości np. 30-60 cm).

Projektowanie balkonu zaczyna się od podłogi. Dobrze dobrana płytka to fundament, na którym możemy zbudować całą resztę aranżacji – od mebli, przez rośliny, po dekoracje. Nie spieszmy się z decyzją. Obejrzyjmy próbki w różnych oświetleniach, zastanówmy się, jak będą wyglądać w słońcu i w cieniu. Zapytajmy sprzedawcę o parametry techniczne. Czasem warto poczekać na odpowiedni produkt, niż żałować pochopnego wyboru przez lata.

Ostateczna decyzja, jakie wybrać płytki na balkon w bloku, powinna być wypadkową twardych wymagań technicznych (mrozoodporność, antypoślizgowość R10+, ścieralność PEI4/5 lub gres techniczny) i naszych preferencji estetycznych. Czy wolimy ciepło drewna, surowość betonu, klasykę klinkieru, czy nowoczesność gresu szkliwionego? Możliwości jest wiele, ale ramy wyznacza fizyka i bezpieczeństwo. Mając te wytyczne, stworzenie pięknego i trwałego balkonu stanie się realnym i przyjemnym projektem.