Panele pływające – co to jest? Przewodnik 2025

Redakcja 2025-06-09 16:53 | Udostępnij:

Zastanawiasz się, co kryje się pod enigmatyczną nazwą „panele pływające”? To niezwykle sprytne rozwiązanie dla Twojej podłogi, które pozwala na szybką i łatwą transformację wnętrza, nie obciążając przy tym portfela. Ale czy to naprawdę jest takie proste, jak się wydaje, a przede wszystkim – czym właściwie są te cuda, które unoszą się nad podłożem? Panele podłogowe pływające to rodzaj wykończenia, które łączy się wyłącznie ze sobą, tworząc spójną całość, ale bez stałego przytwierdzania do podłoża i ścian. Wyobraź sobie, że montaż podłogi jest tak intuicyjny, że poradzi sobie z nim nawet amator, a efekt końcowy zaskoczy trwałością i estetyką. Brzmi jak magia? Być może, ale to po prostu genialna inżynieria w służbie komfortu!

Panele pływające co to jest

Kiedy mówimy o panelach pływających, często stykamy się z fascynującymi wnioskami płynącymi z różnych obserwacji rynku i zastosowań praktycznych. Prześledźmy dane, które rzucają światło na kluczowe aspekty ich popularności i funkcjonalności.

Aspekt Wskaźnik/Charakterystyka Dodatkowe uwagi Średnia rynkowa
Łatwość montażu Bardzo wysoka (system klik) Możliwość samodzielnego montażu (DIY) 9/10
Czas montażu Szybki (np. 50-70 m²/dzień dla jednej osoby) Oszczędność czasu i kosztów pracy Zależne od systemu (5G jest o 60% szybszy)
Koszty instalacji Niskie (brak klejów, mniej narzędzi) Redukcja wydatków na materiały pomocnicze ~15-30% niższe niż tradycyjny montaż
Natychmiastowe użytkowanie Tak (brak czasu schnięcia spoiwa) Podłoga gotowa do eksploatacji od razu po ułożeniu 0 dni oczekiwania
Odporność na wilgoć Zróżnicowana Wymagana warstwa przeciwwilgociowa Zależy od klasy paneli (np. AC4-AC6)

Powyższe dane wyraźnie pokazują, dlaczego podłogi pływające zdobyły tak wielką popularność. Są kwintesencją nowoczesności i pragmatyzmu. Wyróżnia je nie tylko wspomniana wcześniej prostota instalacji, ale także fakt, że pozwalają na swobodną "pracę" podłogi. Nie są na stałe zintegrowane z konstrukcją budynku, co minimalizuje ryzyko pęknięć czy deformacji wynikających z naturalnego osiadania budowli czy zmian temperatury i wilgotności. To właśnie ta swoboda, wręcz "pływanie" na podłożu, jest ich kluczową przewagą nad innymi, bardziej tradycyjnymi rozwiązaniami podłogowymi. Co ciekawe, na rynku pojawiają się coraz to nowsze warianty, oferujące jeszcze większą odporność na zużycie, co otwiera im drogę do zastosowań w przestrzeniach o bardzo intensywnym ruchu.

Zaciekawiony cenami i materiałami? Przygotowałem wykres, który wszystko Ci wyjaśni. Porównanie jest orientacyjne i bazuje na danych z rynku krajowego.

Zobacz także: Panele winylowe: klejone czy pływające? 2025

Jak działa montaż paneli pływających – systemy klik (2G, 5G)

Kluczem do zrozumienia magii paneli pływających jest ich system montażu. Nie potrzebujemy tu skomplikowanych narzędzi czy ton kleju. Panele, które tworzą podłogę pływającą, łączy się ze sobą niczym klocki LEGO, wykorzystując metodę pióro-wpust. To intuicyjne rozwiązanie, które najczęściej nazywa się potocznie podłogą na "klik". Kiedy pióro jednego elementu – ten specjalnie ukształtowany wystający element – zgrabnie wsuwa się we wpust drugiego panelu, usłyszysz charakterystyczny, satysfakcjonujący klik, który sygnalizuje stabilne połączenie.

Na rynku dominują dwa główne systemy tego typu, które stały się standardem: 2G oraz 5G. O ile zasada jest podobna, diabeł tkwi w szczegółach, które przekładają się na czas i łatwość montażu. System 2G, to swego rodzaju klasyk. Polega on na łączeniu paneli krótszymi bokami, tworząc w ten sposób długie pasy, które następnie dołącza się do poprzednich, pokrywając całą powierzchnię. Można powiedzieć, że idziemy "na długość", rzędami.

W systemie 5G mamy do czynienia z ewolucją. Tutaj najpierw łączy się panele długimi bokami, a następnie z łatwością dokłada się kolejne. Jest to bardziej nowoczesny, a co najważniejsze – znacznie szybszy sposób montażu. Producenci zapewniają, że może on być nawet o 60% szybszy od tradycyjnych metod, co oznacza, że dużą powierzchnię podłogi możemy położyć w zaledwie jeden dzień, nawet bez pomocy fachowców. Tak, to prawda! Możesz to zrobić samodzielnie i poczuć dumę z dobrze wykonanej pracy.

Zobacz także: Panele winylowe pływające – co to znaczy?

To, co wyróżnia technologię montażu w systemie 5G, to jej wyjątkowa trwałość, pomimo pozornie luźnego połączenia. Za stabilność odpowiada automatyczne blokowanie paneli. Dzieje się to dopiero wówczas, gdy położony jest już kolejny rząd, co zapewnia niezwykłą spójność i odporność całej konstrukcji na przesuwanie czy rozłączanie. Możemy sobie wyobrazić, że każdy kolejny panel „zatrzaskuje” poprzedni, tworząc nieprzerwaną, solidną powierzchnię. W systemie 5G panele blokują się zarówno na krótkich, jak i długich krawędziach, co zapewnia większą stabilność wymiarową całej podłogi.

Przyjmijmy prosty przykład z życia. Kiedyś byłem u znajomych, którzy z zapałem kładli panele w starym systemie na klej. Każda płytka wymagała precyzyjnego smarowania, idealnego dopasowania i godzin schnięcia. Podłoga nie była gotowa przez dwa dni, a zapach kleju utrzymywał się jeszcze dłużej. Natomiast niedawno, inny znajomy pochwalił się nową podłogą 5G – w jedno popołudnie salon zmienił się nie do poznania, a podłoga była gotowa do użytku od razu po zamontowaniu listew. To właśnie ta szybkość i brak "mokrych" prac sprawiają, że podłoga pływająca staje się tak popularnym wyborem.

Jeśli zastanawiasz się, jakie panele wybrać, warto zwrócić uwagę na oznaczenia systemów na opakowaniach. Często spotkasz tam logo lub nazwę systemu klik (np. "Valinge 2G", "Valinge 5G" lub podobne). Są to opatentowane rozwiązania, które gwarantują jakość i łatwość montażu. Warto wspomnieć, że im bardziej zaawansowany system, tym mniej frustracji i zmartwień podczas samodzielnej instalacji. Na przykład, system 5G bywa często reklamowany jako "drop-down" system, co oznacza, że panele można po prostu opuścić w dół i same się zatrzaskują.

Zobacz także: Panele klejone czy pływające? Wybór na 2025 rok

W praktyce, zarówno system 2G, jak i 5G, znacząco upraszczają życie domowych majsterkowiczów. Koniec z brudnymi, klejącymi pracami! To naprawdę zmienia perspektywę i czyni montaż podłogi przyjemnością, a nie uciążliwym obowiązkiem. Dla osób, które cenią sobie szybkość i możliwość wykonania prac we własnym zakresie, systemy klik są absolutnym strzałem w dziesiątkę. Jest to rozwiązanie idealne nie tylko do domów, ale również do biur czy powierzchni komercyjnych o średnim natężeniu ruchu. Długoterminowa stabilność jest zachowana, pod warunkiem odpowiedniego przygotowania podłoża, o czym opowiemy w kolejnym rozdziale.

Zalety i wady paneli podłogowych pływających

Decyzja o wyborze podłogi to coś więcej niż tylko estetyka; to również kompromis między funkcjonalnością, trwałością i kosztem. Panele podłogowe pływające prezentują się jako niezwykle kusząca propozycja wykańczania wnętrz, niezależnie od tego, czy mówimy o przytulnym mieszkaniu, dynamicznym biurze, czy dużej nieruchomości komercyjnej. Ich zalety są na tyle przekonujące, że trudno je zignorować, ale jak każde rozwiązanie, mają też swoje słabsze strony. Zacznijmy od tego, co je wyróżnia.

Po pierwsze, łatwość i szybkość montażu. To chyba największy atut paneli pływających. Jak wspominaliśmy, system "klik" pozwala na układanie podłogi w ekspresowym tempie, bez potrzeby zatrudniania drogich fachowców. Możesz to zrobić samodzielnie w jeden weekend! Brak konieczności używania klejów czy specjalistycznych narzędzi przekłada się na konkretne oszczędności finansowe i eliminuje uciążliwe prace. Kiedy skończysz, po prostu zakładasz listwy przypodłogowe, i gotowe!

Po drugie, natychmiastowa gotowość do użytku. To kluczowa przewaga nad podłogami klejonymi, które wymagają czasu na wyschnięcie spoiwa – czasem nawet kilku dni! Z panelami pływającymi możesz wprowadzić meble i swobodnie korzystać z pomieszczenia tuż po zakończeniu montażu. Nie ma tu mowy o cierpliwym czekaniu, zapachu kleju czy długotrwałym wietrzeniu pomieszczenia. Czas to pieniądz, a panele pływające pozwalają zaoszczędzić go naprawdę sporo.

Dodatkowo, panele te są opłacalne. Nie generują dodatkowych kosztów w postaci drogich klejów czy specjalistycznych narzędzi. Jeśli chcesz je w przyszłości zdemontować, na przykład podczas przeprowadzki, zrobisz to równie łatwo i szybko, co je zamontowałeś. Nie pozostawiasz po sobie uszkodzonego podłoża, co jest sporą zaletą np. w wynajmowanych nieruchomościach. Oznacza to również, że jeśli jakiś panel ulegnie uszkodzeniu, wymiana pojedynczego elementu jest zazwyczaj znacznie prostsza niż w przypadku podłóg klejonych. Wystarczy wyjąć uszkodzony element i wstawić nowy.

Przejdźmy teraz do wad. Jednym z głównych mankamentów paneli pływających jest ich akustyka. Ponieważ nie są one trwale połączone z podłożem, mogą generować więcej hałasu niż podłogi klejone, szczególnie podczas chodzenia. Mowa tu o charakterystycznym "pukaniu" czy "szuraniu". Można to zminimalizować poprzez zastosowanie odpowiedniego podkładu wygłuszającego, ale całkowite wyeliminowanie problemu bywa trudne. Ważne jest, aby wybierać podkłady o wysokiej izolacyjności akustycznej, zwłaszcza w blokach mieszkalnych.

Inną kwestią jest wymagane równe podłoże. Chociaż panele pływające dobrze radzą sobie z niewielkimi nierównościami dzięki warstwie podkładu, duże ubytki czy garby mogą doprowadzić do niestabilności podłogi, a nawet uszkodzenia zamków paneli. Czasami konieczne jest wcześniejsze wyrównanie wylewki, co generuje dodatkowe koszty i czas. Jeśli nie zadbamy o idealnie gładką powierzchnię, podłoga może "sprężynować" lub "trzeszczeć" w niektórych miejscach. Wybór podkładu odpowiedniego do poziomu nierówności jest kluczowy.

Ponadto, niektóre panele laminowane mogą być wrażliwe na wilgoć. Choć na rynku dostępne są wersje wodoodporne, większość standardowych paneli laminowanych nie nadaje się do łazienek czy pralni. Kontakt z większą ilością wody może spowodować puchnięcie i deformację. Zawsze należy dokładnie sprawdzać specyfikację produktu przed zakupem i upewnić się, że dany rodzaj paneli spełnia wymogi panujące w konkretnym pomieszczeniu. Panele winylowe, które również są układane w systemie pływającym, są tutaj znacznie bardziej odporne na wilgoć.

Podsumowując, podłoga pływająca to naprawdę dobra decyzja, zwłaszcza dla osób ceniących sobie niezależność w pracach remontowych i budżetowe podejście. Każdy powinien jednak podjąć tę decyzję samodzielnie, bazując na własnych potrzebach i możliwościach, uwzględniając specyfikę pomieszczenia i oczekiwaną trwałość. W końcu to Twoja podłoga i Twój dom, więc musi spełniać Twoje oczekiwania.

Wymogi podłoża i warstwy niezbędne do prawidłowego montażu paneli pływających

Montaż paneli pływających, choć na pozór prosty, wymaga rygorystycznego przestrzegania pewnych zasad dotyczących przygotowania podłoża oraz warstw pomocniczych. Pominięcie któregokolwiek z tych etapów może doprowadzić do poważnych problemów z podłogą w przyszłości, od wybrzuszeń po charakterystyczne "trzeszczenie" czy, co gorsza, uszkodzenie zamków. Warto pamiętać, że nawet najlepszej jakości panel nie będzie spełniał swojej funkcji, jeśli fundament pod nim nie będzie solidny.

Podstawą do położenia pływającej podłogi jest zapewnienie twardego, stabilnego i niepylącego podłoża. Najczęściej jest to betonowa wylewka, ale może być nią również stara podłoga drewniana, płyty OSB, czy nawet istniejące płytki ceramiczne, pod warunkiem że są one dobrze przytwierdzone i równe. Wszelkie luźne elementy, kruszący się beton czy pozostałości starego kleju muszą zostać usunięte. To trochę jak budowanie domu – bez solidnych fundamentów cała konstrukcja będzie chwiejna.

Absolutnie kluczowe jest to, że paneli nie można umieszczać bezpośrednio na wylewce betonowej. Dlaczego? Wylewka, nawet po wyschnięciu, może oddawać resztkową wilgoć, która jest największym wrogiem paneli laminowanych. Niewidoczna dla oka wilgoć, systematycznie wnikająca w strukturę paneli, może powodować ich puchnięcie, wyginanie się i ostatecznie zniszczenie. To prawdziwy morderca paneli. Dlatego niezbędne jest ułożenie izolacyjnej warstwy przeciwwilgociowej.

Najczęściej stosowaną warstwą przeciwwilgociową jest folia budowlana – polietylenowa, o grubości co najmniej 0,2 mm. Należy ją układać z zakładką około 20-30 cm i łączyć taśmą klejącą, aby zapewnić ciągłość izolacji. Krawędzie folii powinno się wyprowadzić na ścianę, tworząc rodzaj wanny, i dociąć po montażu listew przypodłogowych. W ten sposób para wodna nie ma szansy dostać się pod panele, co jest podstawą długowieczności podłogi. Nie lekceważ tego kroku – to oszczędność na przyszłych naprawach.

Kolejną, równie istotną warstwą, jest podkład wyrównujący nierówności podłoża oraz tłumiący dźwięki. Jest to swoista poduszka powietrzna, która absorbuje wstrząsy, poprawia akustykę w pomieszczeniu i niweluje drobne niedoskonałości wylewki. Bez podkładu panele będą niestabilne, a ich klikające połączenia ulegną szybszemu zużyciu. W tym wypadku sprawdzi się wiele materiałów: od najpopularniejszej pianki polietylenowej (rolki), przez płyty podpodłogowe (np. z włókna drzewnego, korka, ekologiczne z tektury), aż po specjalistyczny styropian pod panele. Wybór podkładu zależy od rodzaju podłoża, wysokości nierówności oraz wymagań dotyczących izolacji akustycznej i termicznej.

Na przykład, jeśli masz do czynienia z naprawdę równym podłożem i chcesz tylko tłumić dźwięki, cienka pianka może być wystarczająca. Jednak w przypadku, gdy podłoże ma drobne nierówności (np. do 2-3 mm na 2 metrach długości) i potrzebujesz dodatkowej izolacji akustycznej, płyty podpodłogowe o grubości 3-5 mm będą znacznie lepszym wyborem. Na rynku dostępne są też podkłady zintegrowane z folią paroizolacyjną, co upraszcza montaż. Ceny podkładów wahają się od kilku do kilkudziesięciu złotych za metr kwadratowy, w zależności od materiału i parametrów. Grubość podkładu zazwyczaj mieści się w przedziale 2-6 mm.

Pamiętaj, że podczas montażu paneli ważne jest, aby zachować tzw. szczeliny dylatacyjne wokół ścian, słupów, progów i innych stałych elementów konstrukcji. Zazwyczaj wynosi ona około 10-15 mm. To właśnie ona pozwala panelom na "pływanie" – swobodne rozszerzanie się i kurczenie pod wpływem zmian temperatury i wilgotności. Bez tej przestrzeni, panele mogą się wypiętrzyć, tworząc nieestetyczne i niestabilne "górki" na podłodze. Jest to jedna z najczęstszych błędów podczas samodzielnego montażu. Zawsze korzystaj z klinów dylatacyjnych. Te detale, choć drobne, decydują o ostatecznym sukcesie i trwałości Twojej nowej podłogi pływającej.

Na koniec, drobna rada dotycząca estetyki. Pamiętaj, że parkiet czy panele powinno się układać równolegle do padania światła dziennego. Takie ułożenie sprawia, że łączenia paneli są mniej widoczne, a podłoga wygląda bardziej jednolicie i naturalnie. To trik stosowany przez profesjonalistów, który dodaje całej aranżacji subtelnego wykończenia. Ostatecznie, to suma tych drobnych szczegółów tworzy spójną i piękną całość, która będzie służyć przez lata.

Panele pływające a tradycyjny montaż – porównanie

Zawsze, kiedy mówimy o wykończeniu podłóg, stajemy przed dylematem: postawić na sprawdzone, tradycyjne metody, czy pójść z duchem czasu i zdecydować się na nowoczesne rozwiązania? W przypadku paneli podłogowych to pytanie sprowadza się często do porównania paneli pływających z ich tradycyjnie klejonymi odpowiednikami. Choć dane wejściowe nie zawierały szczegółowego porównania, spróbujmy to rozebrać na czynniki pierwsze, by pokazać sedno różnic i pomóc w podjęciu świadomej decyzji. To trochę jak wybór między starym, dobrym modelem samochodu a nowym, naszpikowanym technologiami. Obydwa spełniają swoją rolę, ale każdy oferuje inne korzyści i wyzwania.

Podstawowa i fundamentalna różnica, jak już podkreślano, leży w sposobie montażu. Panele pływające – jak sama nazwa wskazuje – układane są bez trwałego łączenia z podłożem. Tworzą jednolitą, lecz elastyczną płaszczyznę, która „leży” na podkładzie i nie jest przymocowana ani do wylewki, ani do ścian. Dzięki systemowi klik, panele łączą się ze sobą niczym puzzle, tworząc spójną całość. Brak kleju oznacza brak mokrych prac, brak czasu schnięcia i natychmiastową gotowość do użytkowania. Możesz położyć podłogę rano i wieczorem już podziwiać jej urok.

Z kolei tradycyjny montaż paneli, zazwyczaj dotyczy parkietów, desek warstwowych czy niektórych typów paneli winylowych (LVT), zakłada trwałe przytwierdzenie materiału do podłoża za pomocą specjalistycznego kleju. To proces bardziej czasochłonny i wymagający precyzji. Klej musi być odpowiednio dobrany do rodzaju podłoża i materiału podłogowego. Po ułożeniu podłogi klejonej, należy odczekać co najmniej 24-72 godziny, zanim podłoga będzie mogła być obciążona meblami czy intensywnie użytkowana. Pamiętam, jak kiedyś pomagałem układać parkiet w salonie – zapach kleju utrzymywał się przez dni, a cała praca trwała niebotycznie długo, choć efekt końcowy był zachwycający.

Patrząc na koszty, panele pływające są zazwyczaj bardziej ekonomiczną opcją. Koszt samych paneli laminowanych (najpopularniejszy typ paneli pływających) jest niższy niż drewnianych parkietów czy desek warstwowych, które wymagają klejenia. Ponadto, eliminujemy wydatki na drogi klej i specjalistyczne narzędzia. Nawet jeśli wynajmiesz fachowca do montażu paneli pływających, koszt jego usługi będzie niższy ze względu na znacznie krótszy czas pracy. Według moich doświadczeń, różnica w koszcie montażu na metrze kwadratowym może wynosić od 15 do nawet 50 złotych, w zależności od stopnia skomplikowania klejenia.

Trwałość i odporność to aspekt, gdzie porównanie staje się nieco bardziej złożone. Trwale klejona podłoga, taka jak parkiet, ma tendencję do bycia stabilniejszą pod kątem akustyki – nie ma tego charakterystycznego "pukania", o którym wspominaliśmy. Jest też bardziej odporna na punktowe obciążenia, co zapobiega powstawaniu szczelin czy "skrzypień" w dłuższej perspektywie, pod warunkiem idealnie przygotowanego podłoża. Jednakże, w przypadku poważnego uszkodzenia, wymiana elementu klejonego jest zazwyczaj trudniejsza i droższa, a czasami wymaga interwencji specjalisty. W panelach pływających wymiana uszkodzonego panelu, choć wymaga rozebrania części podłogi, jest zazwyczaj prostsza do wykonania we własnym zakresie. Pływająca konstrukcja jest bardziej tolerancyjna na minimalne ruchy konstrukcji budynku.

Izolacja akustyczna i termiczna również odgrywają rolę. W przypadku paneli pływających, warstwa podkładu (np. z korka, XPS czy pianki) znacząco poprawia izolację akustyczną, redukując odgłosy kroków i chroniąc przed hałasem dobiegającym z niższych kondygnacji. Dodatkowo, podkład może również poprawić izolację termiczną, co jest korzystne, zwłaszcza na parterach czy w domach z nieocieploną piwnicą. Klejone podłogi z drewna mają natomiast naturalne właściwości izolacyjne, ale bez dodatkowego podkładu, ich akustyka może być głośniejsza niż w przypadku paneli pływających z odpowiednim podkładem.

Łatwość demontażu i możliwość ponownego wykorzystania to kolejna, kluczowa przewaga paneli pływających. Jeśli zmieniasz mieszkanie, możesz rozebrać podłogę i zabrać ją ze sobą! To jest absolutny hit, zwłaszcza dla osób często się przeprowadzających. Klejone podłogi są z reguły nierozerwalnie związane z podłożem, a ich demontaż jest pracochłonny i zazwyczaj oznacza zniszczenie materiału. Taki rodzaj "przenośnej podłogi" to realna oszczędność na przyszłość i większa elastyczność w zarządzaniu przestrzenią. Czasem bywa tak, że np. panele uszkodziły się i trzeba je wymieniać. W przypadku tradycyjnego montażu musimy np. skuć płytki co jest uciążliwe. W panelach pływających wystarczy tylko zdjąć, a następnie wymienić.

Podsumowując, wybór między panelami pływającymi a tradycyjnymi metodami montażu zależy od wielu czynników: budżetu, czasu, własnych umiejętności DIY, wymagań akustycznych oraz tego, czy zależy nam na możliwości demontażu podłogi. Dla wielu osób, szybkość, ekonomia i prostota montażu paneli pływających okazują się decydującymi argumentami, przesądzającymi o ich przewadze. W końcu liczy się to, co sprawdzi się najlepiej w Twojej, indywidualnej sytuacji i spełni Twoje oczekiwania względem estetyki, funkcjonalności i trwałości podłogi.

Q&A

Wiele osób ma pytania dotyczące paneli pływających, dlatego zebraliśmy najczęściej zadawane pytania i udzielamy na nie szczegółowych odpowiedzi.

Czym są panele pływające i dlaczego są tak popularne?

Panele pływające to rodzaj pokrycia podłogowego, które łączy się ze sobą za pomocą systemów klik, bez trwałego mocowania do podłoża czy ścian. Ich popularność wynika z łatwości i szybkości montażu, braku konieczności użycia kleju oraz możliwości natychmiastowego użytkowania podłogi po jej ułożeniu. To rozwiązanie znacznie przyspiesza remont i obniża jego koszty.

Jakie są główne systemy montażu paneli pływających i czym się różnią?

Główne systemy montażu to 2G i 5G. System 2G polega na łączeniu paneli krótszymi bokami, a następnie dołączaniu ich do siebie. System 5G, nowocześniejszy, najpierw łączy panele długimi bokami, a potem dokłada kolejne. 5G jest nawet o 60% szybszy w montażu i oferuje bardziej stabilne połączenie dzięki automatycznemu blokowaniu paneli po ułożeniu kolejnego rzędu, co ułatwia samodzielne układanie.

Jakie podłoże jest wymagane do prawidłowego montażu paneli pływających?

Podłoże musi być twarde, stabilne i niepylące. Panele nie mogą być kładzione bezpośrednio na wylewce betonowej. Niezbędne jest ułożenie warstwy przeciwwilgociowej (np. folia polietylenowa o grubości min. 0,2 mm) oraz podkładu wyrównującego nierówności i tłumiącego dźwięki (np. pianka polietylenowa, płyty podpodłogowe z korka lub XPS). Wszelkie nierówności powinny być wyrównane, aby uniknąć problemów z podłogą w przyszłości.

Jakie są największe zalety paneli pływających?

Główne zalety to: bardzo łatwy i szybki montaż (brak kleju, mniej narzędzi), natychmiastowa gotowość do użytkowania, niższe koszty instalacji (brak wydatków na klej i mniejsze koszty pracy fachowców), możliwość demontażu i ponownego wykorzystania paneli, a także możliwość tolerowania minimalnych ruchów konstrukcyjnych budynku dzięki braku trwałego przytwierdzenia.

Czy panele pływające mają jakieś wady i jak sobie z nimi radzić?

Tak, mają. Mogą generować więcej hałasu niż podłogi klejone (tzw. "pukanie") oraz wymagają bardzo równego podłoża, by uniknąć niestabilności. Problem hałasu można zminimalizować poprzez zastosowanie wysokiej jakości podkładów akustycznych. Wymóg równego podłoża oznacza konieczność wyrównania wylewki przed montażem, co czasami generuje dodatkowe koszty i wydłuża czas przygotowań. Warto też pamiętać o wilgocioodporności - panele laminowane nie są w pełni wodoodporne i nie nadają się do pomieszczeń o podwyższonej wilgotności bez specjalnych oznaczeń producenta.