Wylewka samopoziomująca na drewnianą podłogę: przewodnik

Redakcja 2024-10-16 14:36 / Aktualizacja: 2025-07-29 08:33:28 | Udostępnij:

Marzysz o gładkiej i równej podłodze, ale Twoim największym dylematem jest stara podłoga drewniana, która stanowi przeszkodę nie do przejścia? Czy zastanawiasz się, czy położenie na niej wylewki samopoziomującej to faktycznie dobry pomysł, a może wręcz rewelacja? Jak ten proces wpłynie na oryginalną drewnianą strukturę i czy jest to rozwiązanie na lata? A może nurtuje Cię pytanie, jak w ogóle zabrać się do takiego zadania, które wydaje się skomplikowane, i czy lepiej zaufać profesjonalistom, czy spróbować samemu? Odpowiedź brzmi: tak, to możliwe, a więcej szczegółów przedstawimy w dalszej części tego artykułu.

Wylewka Samopoziomująca Na Starą Podłogę Drewnianą

Przeanalizowaliśmy kluczowe aspekty dotyczące kładzenia wylewki samopoziomującej na istniejące podłoże drewniane, gromadząc praktyczne dane i obserwacje. Oto co udało nam się ustalić:

Aspekt Informacje Praktyczne Potencjalne Wyzwania Rekomendacje
Rodzaj podłoża Podłogi drewniane, w tym panele OSB, które pracują i nie są tak sztywne jak beton. Nierówności, ugięcia, potencjalne skrzypienie Dokładne przygotowanie i stabilizacja podłoża są kluczowe.
Kluczowe materiały Wylewka samopoziomująca (np. produkt 414 z włóknami), grunt (np. 307 z kruszywem kwarcowym), silikon, pianka dylatacyjna. Dobór odpowiedniej wylewki do grubości i przeznaczenia. Zawsze stosuj materiały zalecane przez producenta wylewki.
Proces przygotowania Uszczelnienie przerw między płytami OSB, gruntowanie, wykonanie dylatacji obwodowej. Poślizg płyty OSB, nadmierna nasiąkliwość podłoża. Kluczowe jest przygotowanie podłoża zwiększające przyczepność.
Czas prac Gruntowanie OK. 24h, schnięcie wylewki do ruchu ok. 3h, kolejne prace po ok. 3 dniach. Wymagana cierpliwość i przemyślany harmonogram prac. Planowanie kolejnych etapów z uwzględnieniem czasu schnięcia.
Zużycie materiału Ok. 1,5 kg/m² na 1 mm grubości warstwy. Precyzyjne obliczenie potrzebnej ilości materiału. Zakup z lekkim zapasem, aby uniknąć braków.

Jak widać, gruntowanie podłoża preparatem z kruszywem kwarcowym nie jest tylko formalnością – to absolutna podstawa, która zapewni niezbędną przyczepność dla naszej wylewki samopoziomującej. Bez tego połączenie między drewnem a nową warstwą może okazać się zaledwie chwilowym flirtem, a nie trwałą relacją. Półżartem można powiedzieć, że po gruntowaniu podłoże jest już prawie gotowe na przyjęcie swojego nowego, gładkiego towarzysza, ale trzeba mu jeszcze dać około 24 godzin na pełne wchłonięcie i przygotowanie.

Przygotowanie podłoża drewnianego pod wylewkę

Rozpoczęcie prac nad położeniem wylewki samopoziomującej na istniejącej podłodze drewnianej wymaga staranności porównywalnej do przygotowania wystawnej kolacji. Drewno, w przeciwieństwie do betonu, ma tendencję do „życia” – pracuje, lekko się unosi lub ugina. To kluczowa różnica, którą musimy wziąć pod uwagę, aby uniknąć przyszłych problemów. Podłoga OSB, choć popularna, potrafi być śliska, dlatego jej odpowiednia obróbka to pierwszy i najważniejszy krok na drodze do idealnie równej powierzchni.

Zobacz także: Czy Wylewkę Samopoziomującą Wylać Na Drugą?

Pierwszą czynnością, którą wykonamy, jest zapewnienie stabilności i jednolitości podłoża. Jeśli mamy do czynienia z luźnymi elementami, należy je mocno przytwierdzić. W przypadku płyt OSB, które często tworzą podłogę, kluczowe jest sprawdzenie ich jakości i osadzenia. Chodzi o to, by cała powierzchnia stanowiła jak najbardziej monolityczną warstwę, minimalizując ruchy, które mogłyby negatywnie wpłynąć na masę samopoziomującą.

Pamiętajmy, że wylewka samopoziomująca, mimo swojej nazwy, potrzebuje solidnego fundamentu. Nie jest ona magicznym środkiem, który załata każdą dziurę i wyrówna każdą nierówność bez przygotowania. Jeśli nawierzchnia jest mocno sfatygowana, z widocznymi ubytkami czy pęknięciami, warto rozważyć wcześniejsze prace naprawcze. Chodzi o to, by przed nałożeniem warstwy samopoziomującej pozbyć się wszelkiego rodzaju luźnych fragmentów czy luźnych warstw.

Dodatkowo, jeśli podłoga drewniana jest położona na legarach, musimy upewnić się, że te legary są w dobrym stanie i stabilnie zamocowane. Jakiekolwiek luzy czy ugięcia na tym etapie mogą przenieść się na finalny efekt, a tego przecież chcemy uniknąć. Dlatego właśnie etap przygotowawczy jest tak ważny – to solidna baza dla całego przedsięwzięcia, która w przyszłości zaoszczędzi nam niepotrzebnych frustracji i dodatkowych kosztów napraw.

Zobacz także: Dylatacja wylewki samopoziomującej – jak wykonać?

Uszczelnianie przerw między płytami OSB

Przerwy pomiędzy poszczególnymi płytami OSB stanowią strategiczne punkty, które wymagają szczególnej uwagi. Kiedy planujemy nałożyć na nie wylewkę samopoziomującą, musimy być pewni, że żadne zanieczyszczenia ani nadmiar materiału nie przeniknie w szczeliny. To właśnie dlatego silikonowanie tych miejsc nie jest opcją, a koniecznością, niczym przyprawa w dobrze zbalansowanej potrawie.

Proces ten zapobiega również potencjalnemu osłabieniu konstrukcji podczas aplikacji wylewki. Jeśli płynna masa wypełniłaby te szczeliny, mogłoby to doprowadzić do niekontrolowanych ruchów w przyszłości, co z kolei przełożyłoby się na pęknięcia wylewki. Silikon, jako materiał elastyczny, nie tylko wypełnia przestrzeń, ale również tworzy barierę, która utrzymuje masę samopoziomującą na swojej właściwej pozycji.

Pamiętajmy, że płyty OSB tworzą podłoże, które pracuje w odpowiedzi na zmiany wilgotności i temperatury. Uszczelnienie przerw silikonem pomaga zredukować wpływ tych czynień na całą strukturę podłogi. Wykorzystując silikon z pistoletem, możemy precyzyjnie aplikować materiał, wypełniając każdą szczelinę od góry, tworząc gładki i jednolity pas ochronny.

Zobacz także: Po jakim czasie kłaść panele na wylewkę samopoziomującą

Warto wybrać silikon, który jest przeznaczony do prac budowlanych i ma dobre właściwości przyczepne do podłoży drewnianych. Następnie, za pomocą szpachelki lub palca zanurzonego w wodzie z mydłem, nadajemy mu ostateczny, równy kształt. Ta pozornie drobna czynność jest filarem stabilności dla całej planowanej warstwy podłogowej. Zadbajmy o to, by zrobić to solidnie, a fundament naszej przyszłej podłogi samopoziomującej będzie gotowy.

Gruntowanie podłoża pod wylewkę samopoziomującą

Gruntowanie to absolutnie kluczowy etap, często niedoceniany, który stanowi fundament stabilności i trwałości naszej przyszłej podłogi. Wyobraźmy sobie, że kładziemy nowy, piękny dywan na nieprzygotowanym podłożu – efekt marny, prawda? Podobnie jest z wylewką samopoziomującą. Bez odpowiedniego gruntu, który zapewni lepszą przyczepność, cała inwestycja może okazać się stracona w mgnieniu oka.

Zobacz także: Wylewka Samopoziomująca na Schody: Poradnik

Kluczem do sukcesu jest zastosowanie gruntu rekomendowanego przez producenta konkretnej wylewki. Często producenci proponują specjalistyczne preparaty, które są idealnie dopasowane do ich produktów, zapewniając optymalne połączenie. W naszym przypadku mówimy o preparacie takim jak 307, który nie tylko przygotowuje podłoże, ale również znacząco zwiększa jego przyczepność, co jest nieocenione w przypadku śliskich powierzchni, takich jak płyty OSB.

Co wyróżnia dobry grunt w kontekście wylewki samopoziomującej na starą podłogę drewnianą? Przede wszystkim jego zdolność do penetracji i związania luźnych ziaren pyłu czy drobnych włókien, które mogłyby pozostać na powierzchni mimo odkurzania. Grunt tworzy na podłożu swoistą powłokę, która jest mocniejsza i lepiej wiąże się z masą samopoziomującą.

Po nałożeniu gruntu, dajemy mu czas na wyschnięcie i prawidłowe związanie z podłożem. Zazwyczaj jest to około 24 godzin. Ten czas jest niezbędny, aby grunt w pełni spełnił swoje zadanie. Niestosowanie się do tego czasu może skutkować tym, że wylewka nie będzie właściwie przylegać do podłoża, a jej trwałość zostanie znacząco obniżona.

Zobacz także: Kalkulator Wylewki Samopoziomującej Weber: Precyzja 2025

Stosowanie gruntu z kruszywem kwarcowym

Kiedy mówimy o specyfice wylewki samopoziomującej na starą podłogę drewnianą, grunt z dodatkiem kruszywa kwarcowego jawi się jako rozwiązanie niemalże genialne. Dlaczego? Ponieważ kruszywo kwarcowe, niczym maleńkie kotwiczki, tworzy na powierzchni podłoża szorstką, przyczepną strukturę. Bez tego „gripu”, śliska płyta OSB mogłaby sprawić, że wylewka, jak niesforny narzeczony podczas pierwszej randki, po prostu się z niej ześlizgnie.

Taki grunt, na przykład wspomniany już preparat 307, działa dwutorowo. Po pierwsze, scala i stabilizuje powierzchnię podłoża, penetrując je i wiążąc ewentualny drobny pył. Po drugie, i co jest kluczowe, tworzy chropowatą warstwę, która jest niczym zaproszenie dla cząsteczek wylewki do mocnego połączenia się z podłożem. To jak przygotowanie betonowej drogi, na której asfalt musi się dobrze „trzymać”.

Zastosowanie takiego gruntu radykalnie zwiększa siłę wiązania między drewnianym podłożem a masą samopoziomującą. Jest to proces, który można by porównać do przygotowania ściany pod malowanie – gruntowanie zapobiega wchłanianiu farby i zapewnia równomierne krycie. Tutaj dzieje się coś podobnego, ale stawką jest wytrzymałość całej posadzki.

Po nałożeniu gruntu z kruszywem kwarcowym należy odczekać zgodnie z zaleceniami producenta, zazwyczaj do 24 godzin. Ten czas pozwala kruszywu na prawidłowe związanie się z podłożem i gruntem bazowym, tworząc jednorodną i wytrzymałą warstwę, która jest idealnym przygotowaniem do kolejnego etapu prac. To właśnie ten krok gwarantuje, że nasza wylewka samopoziomująca nie tylko się wyrówna, ale przede wszystkim przetrwa próbę czasu.

Wykonanie dylatacji na obwodzie wylewki

Wyobraźmy sobie budynek, który pod wpływem zmian temperatury lekko się rozszerza i kurczy. Gdyby nie było dylatacji, budynek po prostu by się zdeformował, pękł. Podobnie jest z wylewką samopoziomującą. Nawet na stabilniejszej podłodze drewnianej, minimalne ruchy konstrukcji, a także samej wylewki podczas wiązania, wymagają miejsca do pracy. Dlatego wykonanie dylatacji na obwodzie jest tak istotne, jak zapewnienie przestrzeni dla tancerza na parkiecie.

Dylatacja, zazwyczaj wykonana z elastycznej pianki montażowej lub specjalnych taśm dylatacyjnych, umieszczana jest na całym obwodzie pomieszczenia, dotykając ścian. Jej zadaniem jest stworzenie elastycznego połączenia, które absorbuje naprężenia powstałe na skutek skurczu i rozkurczu wylewki. Brak dylatacji to praktycznie przepis na powstanie pęknięć, często w najmniej oczekiwanych miejscach, co dla wylewki samopoziomującej na starą podłogę drewnianą byłoby prawdziwą katastrofą.

Przy montażu pianki dylatacyjnej kluczowe jest, aby jej grubość była odpowiednio dobrana do planowanej grubości wylewki. Zbyt cienka lub źle zamocowana pianka nie spełni swojej funkcji. Należy ją aplikować w taki sposób, aby ściśle przylegała do ścian, zakrywając dokładnie miejsce styku podłogi z pionową powierzchnią. Upewnijmy się, że pianka jest równo przycięta na górze, tworząc estetyczną i schludną linię.

Po aplikacji masy samopoziomującej i jej związaniu, nadmiar pianki dylatacyjnej można usunąć za pomocą ostrego nożyka lub szpachelki. Następnie, w wolne miejsce po piankach montujemy listwy przypodłogowe, które ukryją krawędź wylewki i stworzą estetyczne wykończenie. To właśnie dylatacja zapewnia, że nasza nowa, gładka podłoga będzie mogła swobodnie „oddychać” i pracować bez negatywnych konsekwencji.

Przygotowanie zaprawy wylewkowej samopoziomującej

Teraz gdy mamy już gruntownie przygotowane podłoże, czas na właściwą bohaterkę naszej historii – zaprawę wylewkową samopoziomującą. Przygotowanie jej to nie sztuka dla wybranych, ale raczej proces wymagający precyzji i przestrzegania kilku zasad. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy kompozytorami mającymi stworzyć arcydzieło – każdy składnik, każda proporcja ma znaczenie dla ostatecznego efektu dźwięku. Podobnie tutaj.

Zaprawa samopoziomująca, taka jak produkt 414, dostarczana jest zazwyczaj w postaci suchej mieszanki. Naszym zadaniem jest dodanie odpowiedniej ilości czystej wody i dokładne wymieszanie. Producenci zazwyczaj podają precyzyjne proporcje – w przypadku worka 25 kg, często jest to około 6 litrów wody. Kluczowe jest, aby użyć wody o odpowiedniej temperaturze, zazwyczaj pokojowej, która sprzyja prawidłowemu wiązaniu cementu i innych składników zaprawy.

Mieszanie powinno odbywać się za pomocą specjalistycznego mieszadła mechanicznego o niskich obrotach. Mieszamy do momentu uzyskania jednorodnej, gładkiej konsystencji, bez grudek. Zbyt długie lub zbyt energiczne mieszanie może wprowadzić do masy zbyt dużo powietrza, co osłabi finalną wytrzymałość wylewki. Chodzi o uzyskanie konsystencji gęstej śmietany, która sama potrafi "spływać" i wyrównywać nierówności.

Po wymieszaniu, zaprawa samopoziomująca ma ograniczony czas przydatności do użycia, zazwyczaj od 15 do 30 minut. Dlatego ważne jest, aby mieszać tylko tyle materiału, ile jesteśmy w stanie szybko rozprowadzić po podłodze. Jeśli mamy do czynienia z większą powierzchnią, warto pracować w zespole, gdzie jedna osoba miesza, a druga od razu aplikuje i rozprowadza masę na podłodze. To gwarantuje, że wykorzystamy potencjał samopoziomowania w pełni.

Sposób i technika wylewania zaprawy

Kiedy nasza zaprawa jest już gotowa, czyli ma idealną konsystencję gęstej śmietany i pachnie obiecująco cementem, czas na jej magiczne rozprowadzenie po powierzchni starej podłogi drewnianej. Najlepszą strategią jest rozpoczęcie pracy od miejsca oddalonego najbardziej od wyjścia. Dlaczego? Ponieważ w ten sposób nie będziemy musieli stąpać po świeżo wylanej masie, tworząc niepotrzebne ślady, niczym dziecko w nowym śniegu.

Wylewamy zaprawę partiami, tworząc pasma na podłodze. Masa samopoziomująca zaczyna sama rozpływać się, wypełniając nierówności. Aby pomóc jej w tym procesie i usunąć ewentualne "pęcherzyki powietrza", które mogły dostać się do niej podczas mieszania, powinniśmy posłużyć się odpowiednim narzędziem. Najlepszy będzie wałek kolczasty (zwany też jeżem), który delikatnie rozprowadzając masę, dodatkowo ją napowietrza i wyrównuje.

Praca z taką zaprawą wymaga tempa. Po wymieszaniu masy mamy ograniczony czas na jej prawidłowe ułożenie i wyrównanie. Dlatego, jeśli powierzchnia jest duża, lepiej podzielić ją na mniejsze sekcje i pracować sekwencyjnie. Kiedy jedna porcja masy jest już rozlana i rozwałkowana wałkiem kolczastym, można przystąpić do przygotowania kolejnej. Kluczem jest ciągłość procesu, aby uniknąć widocznych połączeń między poszczególnymi etapami.

Pamiętajmy o grubości warstwy. Zgodnie z zaleceniami, zużycie wynosi około 1,5 kg na metr kwadratowy przy 1 mm grubości warstwy. Jeśli potrzebujemy grubszej warstwy, musimy to uwzględnić podczas obliczania ilości materiału. Starannie wykonana praca na tym etapie gwarantuje, że otrzymamy gładką i równą powierzchnię, która będzie idealnie przygotowana pod dalsze etapy wykończenia podłogi.

Odpowietrzanie świeżej wylewki podłogowej

Świeżo rozprowadzona masa samopoziomująca, choć już sama w sobie potrafi zdziałać cuda, często zawiera w sobie drobne pęcherzyki powietrza. Są one efektem mieszania składników i mogą osłabić finalną strukturę wylewki, prowadząc do jej kruchości. Dlatego właśnie etap odpowietrzania jest tak ważny, niczym dopracowanie ostatnich nut w melodii, by całość wybrzmiała idealnie.

Do tego celu najlepiej służy wspomniany wcześniej wałek kolczasty. Delikatne przetaczanie wałkiem po powierzchni wylewki powoduje wypchnięcie uwięzionego powietrza na zewnątrz. Jest to czynność stosunkowo szybka, ale niezwykle skuteczna. Wałek kolczasty, dzięki swoim odstającym, plastikowym kolcom, skutecznie przebija pęcherzyki i ułatwia ucieczkę powietrza, dając wylewce możliwość osiągnięcia maksymalnej gęstości i wytrzymałości.

Po odpowietrzeniu wałkiem, warto jeszcze raz przejrzeć całą powierzchnię, upewniając się, że nie powstały żadne niepożądane zacieki czy nierówności. Jeśli zauważymy jakieś drobne niedociągnięcia, można je delikatnie poprawić szpachlą, jednak pamiętajmy, że zaprawa jest już w fazie wiązania i nie mamy wiele czasu na takie poprawki. Kluczowe jest, aby nie wprowadzić więcej powietrza do masy.

Cały proces odpowietrzania powinien być przeprowadzony zaraz po rozprowadzeniu i wstępnym wyrównaniu masy samopoziomującej. Jest to moment, w którym wylewka jest jeszcze plastyczna, ale już na tyle stabilna, że można po niej swobodnie poruszać się w odpowiednim obuwiu (np. kolcach piankowych), aby wykonać tę czynność. Dobrze odpowietrzona wylewka samopoziomująca na starą podłogę drewnianą to gwarancja gładkiej i wytrzymałej powierzchni na lata.

Schnięcie i twardnienie wylewki samopoziomującej

Po całym procesie aplikacji i odpowietrzenia, nadchodzi czas na cierpliwość. Wylewka samopoziomująca musi teraz przejść proces wiązania i twardnienia, aby osiągnąć pełną wytrzymałość. To moment, w którym przyroda robi swoje, a my musimy jej w tym nie przeszkadzać. Wyobraźmy sobie, jak kwiat który dopiero co zakwitł, potrzebuje czasu, by jego płatki nabrały pełnego koloru i zapachu.

Wczesne etapy schnięcia są kluczowe. Już po około 3 godzinach od aplikacji, powierzchnia wylewki powinna być na tyle twarda, że można po niej ostrożnie chodzić. Oczywiście, mówimy tu o lekkim ruchu, a nie o przenoszeniu ciężkich mebli! Chodzi o to, by móc dostać się do pozostałych części pomieszczenia, nie uszkadzając świeżo położonej warstwy.

Pełne twardnienie i osiągnięcie maksymalnej wytrzymałości to proces, który trwa dłużej. Zazwyczaj po około 3 dniach od wykonania wylewki, podłoże jest już gotowe do dalszych prac wykończeniowych, takich jak układanie płytek ceramicznych, paneli podłogowych czy montaż innych rodzajów okładzin. Ważne jest jednak, aby unikać obciążania jej ciężkimi przedmiotami przez dłuższy czas, zgodnie z zaleceniami producenta.

Podczas procesu schnięcia należy zapewnić odpowiednią cyrkulację powietrza w pomieszczeniu, ale unikać przeciągów i bezpośredniego działania silnego słońca lub ciepła. Zbyt szybkie wysychanie może prowadzić do powstawania naprężeń w masie i negatywnie wpłynąć na jej wytrzymałość. Dając nowej warstwie odpowiedni czas na utwardzenie, inwestujemy w jej długowieczność i doskonały wygląd. Stosowanie wylewki samopoziomującej na starą podłogę drewnianą naprawdę się opłaca, jeśli tylko poczekamy!

Kolejne etapy prac po wykonaniu wylewki

Po upływie kilku dni, gdy nasza wylewka samopoziomująca na starą podłogę drewnianą jest już w pełni wyschnięta i utwardzona, możemy śmiało przystąpić do dalszych etapów prac wykończeniowych. To moment, w którym nasza cierpliwość zostaje nagrodzona, a podłoga zyskuje swój docelowy charakter. Wreszcie możemy zacząć planować układanie nowych okładzin, które nadadzą wnętrzu nowy wygląd i funkcjonalność.

Najczęściej wybieranymi opcjami po zastosowaniu wylewki samopoziomującej są układanie płytek ceramicznych lub winylowych, montaż paneli podłogowych, parkietu, a nawet wykładziny dywanowej. Każda z tych technik wymaga jednak odpowiedniego przygotowania samej wylewki przed aplikacją. Należy upewnić się, że powierzchnia jest idealnie czysta, pozbawiona pyłu i ewentualnych pozostałości po klejach czy gruntach.

Jeśli planujemy klejenie płytek, kluczowe jest sprawdzenie poziomości wylewki. Nawet najlepsza wylewka samopoziomująca może mieć minimalne odchylenia, które przy układaniu płytek o małych wymiarach mogą być widoczne. W takich przypadkach może być konieczne delikatne przeszlifowanie powierzchni lub zastosowanie dodatkowego gruntu wyrównującego przed klejeniem. To ostatni szlif przed wielkim finałem.

Kładzenie paneli podłogowych lub parkietu, które zazwyczaj są montowane pływająco, wymaga jednolitej i stabilnej powierzchni. Wylewka samopoziomująca świetnie się do tego nadaje, zapewniając idealne podłoże dla tego typu materiałów. Należy pamiętać o zastosowaniu odpowiedniej podkładki pod panele, która dodatkowo wyrówna drobne nierówności i zapewni izolację akustyczną. To już ostatnia prosta do pięknej i praktycznej podłogi!

Q&A: Wylewka Samopoziomująca Na Starą Podłogę Drewnianą

  • Czy można położyć wylewkę samopoziomującą na starą podłogę drewnianą, np. z płyt OSB?

    Tak, jest to możliwe. Wylewka samopoziomująca może być zastosowana na podłodze drewnianej, ale wymaga odpowiedniego przygotowania podłoża.

  • Jak przygotować podłogę drewnianą przed wykonaniem wylewki samopoziomującej?

    Przed położeniem wylewki na drewnianą podłogę, np. płyty OSB, należy uszczelnić przerwy między płytami za pomocą silikonu. Następnie konieczne jest gruntowanie podłoża specjalnym preparatem z dodatkiem kruszywa kwarcowego (np. grunt 307), który zwiększy przyczepność wylewki. Po gruntowaniu należy odczekać 24 godziny.

  • Jakie materiały są polecane do wykonania wylewki samopoziomującej na podłodze drewnianej?

    Do wykonania wylewki samopoziomującej na podłodze drewnianej polecana jest specjalistyczna zaprawa o dużej wytrzymałości, zbrojona włóknami (np. wylewka samopoziomująca 414). Jest to sypka zaprawa, do której należy dodać wodę w proporcji około 6 litrów na worek 25 kg.

  • Jakie są kluczowe etapy wykonania wylewki samopoziomującej na podłodze drewnianej i kiedy można po niej chodzić lub układać nowe warstwy?

    Podczas wykonywania wylewki samopoziomującej należy pamiętać o wykonaniu dylatacji z pianki na całym obwodzie pomieszczenia. Wylewanie zaprawy najlepiej rozpocząć od miejsca najbardziej oddalonego od wejścia. Po wylaniu podkładu niezbędne jest odpowietrzenie go wałkiem kolczastym. Na posadzkę można wchodzić po około 3 godzinach, a do dalszych prac, takich jak układanie płytek czy paneli, można przystąpić po 3 dniach.