Nabłyszczanie parkietu domowym sposobem – Poradnik

Redakcja 2025-04-23 15:16 | Udostępnij:

Twoja drewniana podłoga, niegdyś duma domu lśniąca niczym tafla wody, z czasem straciła swój blask, stając się matowa i pozbawiona życia? To widok, który potrafi zniechęcić, a poszukiwanie sposobów na przywrócenie jej dawnej świetności prowadzi często do pytania: czym nabłyszczyć parkiet domowym sposobem? Odpowiedź, choć kusi improwizacją, jest prosta i stanowcza: najskuteczniejszym i najbezpieczniejszym sposobem na długotrwałe przywrócenie blasku parkietowi jest regularne czyszczenie i stosowanie dedykowanych, profesjonalnych środków dopasowanych do rodzaju wykończenia.

Czym nabłyszczyć parkiet domowym sposobem

Analizując różne podejścia do pielęgnacji podłóg drewnianych, łatwo dostrzec rozbieżności w efektach i ryzyku. Metody bazujące na improwizowanych domowych "specyfikach" często przynoszą jedynie krótkotrwałą, powierzchowną poprawę, a co gorsza, mogą nieodwracalnie uszkodzić delikatną powierzchnię. Z drugiej strony, produkty stworzone specjalnie do tego celu oferują bezpieczeństwo i trwałość. Poniższe zestawienie prezentuje ogólne porównanie popularnych metod z perspektywy ich efektywności, ryzyka i orientacyjnych kosztów.

Metoda Szacowana skuteczność (skala 1-5) Ryzyko uszkodzenia (skala 1-5) Orientacyjny koszt [zł/m²/rok] Orientacyjny czas [min/m²]
Woda z octem (częsty "domowy sposób") 1 (daje chwilowe wrażenie czystości) 5 (wysokie - matowienie, niszczenie powłoki, wysuszanie drewna) < 1 (koszt składników) + potencjalnie tysiące (koszt naprawy) 5-10
Oliwa z oliwek / Inne tłuszcze (ryzykowny "domowy sposób") 2 (tworzy śliski, brudzący film) 4 (wysokie - trudne do usunięcia, klejące, śliskie, ryzyko pożaru) ~2-3 (koszt składników) + potencjalnie tysiące (koszt naprawy) 10-15
Uniwersalne detergenty (niepolecane) 2 (często zbyt agresywne dla finiszu) 4 (wysokie - usunięcie wosku/oleju, matowienie lakieru, odbarwienia) ~0.5-1 (koszt składników) 5-10
Dedykowany koncentrat do mycia parkietu (Podstawa) 3 (czyści, delikatnie odświeża wygląd czystej podłogi) 1 (niskie - jeśli użyty zgodnie z instrukcją) ~1-3 (roczne zużycie) 5-10
Dedykowany odświeżacz / Płyn nabłyszczający (Lakier) 4-5 (odświeża powłokę, dodaje połysku, wypełnia mikrorysy) 1 (niskie - jeśli użyty na czystą podłogę i zgodnie z instrukcją) ~5-15 (roczne zużycie przy aplikacji co kilka miesięcy) 10-15 (aplikacja) + czas schnięcia
Dedykowany olej pielęgnacyjny (Olejowosk) 4-5 (odżywia drewno, odświeża matowy wygląd, zwiększa odporność) 1 (niskie - jeśli użyty na czystą podłogę i zgodnie z instrukcją) ~10-25 (roczne/półroczne zużycie) 15-30 (aplikacja, w tym usuwanie nadmiaru) + czas schnięcia/utwardzania

Jak widać w powyższym porównaniu, pozornie ekonomiczne domowe sposoby niosą ze sobą nieakceptowalnie wysokie ryzyko uszkodzenia powierzchni. Profesjonalne, dedykowane preparaty, choć wymagają niewielkiej inwestycji początkowej, w perspektywie czasu okazują się nie tylko skuteczniejsze w nabłyszczaniu czy odświeżaniu, ale przede wszystkim są gwarancją bezpieczeństwa dla parkietu. Ich formuły są opracowane tak, aby współpracować z konkretnym rodzajem wykończenia, zapewniając pielęgnację, która przedłuża żywotność podłogi, a nie ją degraduje.

Skupienie się na prawidłowej, regularnej pielęgnacji z użyciem odpowiednich środków jest kluczowe. Zaniedbania lub stosowanie niewłaściwych metod nie tylko prowadzi do utraty estetyki, ale może wymusić kosztowną renowację znacznie wcześniej, niż byłoby to konieczne przy właściwym dbaniu o podłogę. Przejście od improwizacji do systemowej pielęgnacji z użyciem rekomendowanych produktów to najlepsza inwestycja w piękno i trwałość Twojego parkietu.

Przygotowanie parkietu przed nabłyszczaniem

Zanim w ogóle pomyślimy o tym, czym nabłyszczyć parkiet domowym sposobem, musimy zadbać o absolutną podstawę: idealną czystość i kondycję powierzchni. To jak przygotowanie płótna przed malowaniem – nawet najlepsza farba nie ukryje brudnego czy uszkodzonego podkładu.

Codzienna pielęgnacja parkietu jest jak poranna gimnastyka dla ciała – niby drobnostka, a robi kolosalną różnicę w perspektywie lat. Najwięksi wrogowie drewnianej podłogi to kurz, piasek i drobne kamyczki wnoszone na butach.

Działają one jak papier ścierny pod stopami, stopniowo rysując powłokę – czy to lakierową, czy olejowoskową. Dlatego tak kluczowe jest regularne zamiatanie lub odkurzanie.

Pamiętajmy o macie wejściowej – to pierwsza linia obrony. Badania (a także zdrowe podejście) pokazują, że dobrej jakości mata przed drzwiami i tuż za nimi może zatrzymać do 80% zanieczyszczeń wnoszonych z zewnątrz.

Co do odkurzania, to nie byle jakie odkurzanie! Używamy zawsze miękkiej końcówki dedykowanej do twardych podłóg.

Końcówki z twardym włosiem lub, o zgrozo, uszkodzone plastikowe kółka w głowicy odkurzacza, to prosty przepis na katastrofę w postaci nowych zarysowań.

W przypadku intensywnego użytkowania pomieszczeń, odkurzanie powinno odbywać się nawet codziennie, natomiast w standardowych warunkach wystarczy co 2-3 dni.

Przecieranie podłogi wilgotnym (nigdy mokrym!) mopem po odkurzaniu usuwa drobniejszy pył. To etap czyszczenia, nie nabłyszczania!

Kolejnym istotnym elementem przygotowania jest ochrona nóg mebli. Filcowe podkładki kosztują grosze – zestaw kilkudziesięciu sztuk to wydatek rzędu kilkunastu do maksymalnie kilkudziesięciu złotych.

Tymczasem renowacja parkietu po szorowaniu meblami to koszt od kilkudziesięciu do kilkuset złotych za metr kwadratowy, a często nawet kilkaset złotych, w zależności od skali uszkodzeń i specyfiki podłogi.

Widzieliśmy wiele podłóg, na których wyraźnie odbiły się historie przesuwania kanapy czy krzeseł bez odpowiednich zabezpieczeń.

W przypadku rozlania płynów, zasada jest jedna: reaguj natychmiast! Drewno chłonie wilgoć, a nawet najlepszy finisz ma swoje granice. Pozostawiona na dłużej woda może spowodować trwałe plamy, odbarwienia, a nawet puchnięcie desek.

Przed samym aktem "nabłyszczania" (czy raczej aplikacji środków konserwujących lub odświeżających połysk) konieczne jest bardzo dokładne umycie podłogi. Tu z pomocą przychodzi technika "na dwa wiadra".

Jedno wiadro z roztworem dedykowanego środka myjącego (o którym więcej powiemy później) i drugie z czystą wodą do płukania mopa.

Dzięki temu brud zebrany z podłogi trafia do wiadra z czystą wodą, a mop jest ponownie nasączany świeżym roztworem myjącym.

Pozwala to uniknąć roznoszenia brudu po całej powierzchni, co jest nagminnym błędem przy użyciu tylko jednego wiadra.

Pamiętajmy, aby mop był *tylko* wilgotny, nie ociekający wodą. Nadmiar wilgoci to zgubny wróg parkietu, który może wnikać w szczeliny między deskami i powodować uszkodzenia.

Należy także zwrócić uwagę na temperaturę i wilgotność w pomieszczeniu. Idealne warunki dla parkietu to 18-22°C i wilgotność powietrza w zakresie 40-60%.

Stabilne warunki minimalizują naturalne "pracowanie" drewna (kurczenie się i rozszerzanie), co również wpływa na trwałość i wygląd powierzchni, w tym na jej estetykę po pielęgnacji.

Po dokładnym umyciu podłoga musi całkowicie wyschnąć. Zazwyczaj zajmuje to od kilkudziesięciu minut do kilku godzin, w zależności od wilgotności powietrza i temperatury. Upewnij się, że powierzchnia jest absolutnie sucha, zanim nałożysz jakikolwiek środek pielęgnacyjny.

Podsumowując, przygotowanie podłogi przed nabłyszczaniem to nie jest opcjonalny etap. To absolutnie niezbędny fundament, na którym opiera się sukces każdej dalszej pielęgnacji i odświeżania wyglądu parkietu. Inwestując czas w prawidłowe przygotowanie, inwestujemy w długowieczność i piękno naszej podłogi.

Powyższy wykres ilustruje orientacyjne koszty. W perspektywie pięciu lat, inwestycja w systematyczną, prawidłową pielęgnację z użyciem dedykowanych środków (szacowany koszt ok. 4 zł/m² rocznie, czyli 20 zł/m² przez 5 lat) jest minimalna w porównaniu do jednorazowego kosztu profesjonalnej renowacji (cyklinowania i ponownego lakierowania lub olejowania), który może wynosić nawet kilkaset złotych za metr kwadratowy. To dobitnie pokazuje, że zapobieganie jest wielokrotnie tańsze niż leczenie.

Domowe sposoby, których należy unikać – Mity i fakty

Internet pełen jest "genialnych" porad, jak tanio i szybko odświeżyć domowe powierzchnie, a hasło czym nabłyszczyć parkiet domowym sposobem generuje prawdziwe morze ryzykownych sugestii. Niestety, wiele z nich, choć brzmi kusząco, to prosta droga do uszkodzenia drewnianej podłogi i w efekcie znacznie większych kosztów renowacji. Z perspektywy eksperta w pielęgnacji podłóg, musimy stanowczo rozwiać pewne mity i ostrzec przed zgubnymi skutkami "domowych" eksperymentów.

Na czołówce czarnej listy znajduje się mycie parkietu wodą z octem. Jest to prawdopodobnie najpopularniejszy, a jednocześnie jeden z najbardziej szkodliwych domowych "sposobów".

Octen, ze względu na swoje kwaśne pH (pH octu spożywczego to ok. 2.4 - 3.4, podczas gdy bezpieczne dla parkietu środki myjące mają pH neutralne lub lekko zasadowe w granicach 7-8), działa agresywnie na powłoki ochronne parkietu, zwłaszcza lakier. Powoduje matowienie, a przy regularnym stosowaniu – erozję warstwy lakieru.

Co więcej, ocet może wysuszać drewno, prowadząc do powstawania mikroszczelin i uwrażliwienia na inne uszkodzenia. Choć chwilowo może dawać wrażenie odtłuszczenia i "czystości", efekt błysku, jeśli w ogóle się pojawi, jest tylko pozorem czystej powierzchni, a w rzeczywistości to krok do jej zniszczenia.

Innym ryzykownym pomysłem, krążącym głównie w "babcinych" poradach, jest nabłyszczanie parkietu za pomocą oliwy z oliwek lub innych tłuszczów roślinnych czy nawet past do butów. Brzmi to wręcz absurdalnie z punktu widzenia chemii materiałów budowlanych, a w praktyce jest koszmarem.

Oliwa z oliwek nie jest środkiem do konserwacji drewna; nie zawiera polimerów ani utwardzaczy jak oleje dedykowane podłogom olejowoskowanym.

Po aplikacji pozostaje na powierzchni, tworząc lepką, klejącą warstwę, która działa jak magnes na kurz i brud.

Taka podłoga staje się nie tylko trudna do doczyszczenia, ale przede wszystkim niebezpiecznie śliska.

Po pewnym czasie zalegająca oliwa może zacząć jełczeć, wydzielając nieprzyjemny zapach, a usunięcie tej warstwy wymaga często intensywnego czyszczenia specjalistycznymi środkami, które same w sobie mogą być agresywne dla parkietu.

"A może zwykły uniwersalny płyn do podłóg?" – często słyszymy takie pytanie. I znów musimy odpowiedzieć: "Nie, to zły pomysł". Uniwersalne detergenty często zawierają silne środki powierzchniowo czynne, rozpuszczalniki lub agresywne wybielacze, które są projektowane z myślą o twardszych, nielakierowanych lub nieolejowanych powierzchniach jak płytki ceramiczne czy winyl.

Mogą one łatwo zniszczyć delikatną powłokę parkietu, prowadząc do jej zmatowienia, odbarwienia, a w przypadku podłóg olejowanych – do wypłukania naturalnych olejów ochronnych.

Pamiętacie, jak mama kazała uważać na plamy na drewnianym stole? Z parkietem jest podobnie, a jego powierzchnia jest eksploatowana o wiele intensywniej. Agresywna chemia tylko przyspieszy jego zużycie.

Inne "pomysły" z otchłani Internetu to np. użycie wosku ze świeczek do maskowania rys (tworzy nierówną, trudną do usunięcia warstwę) czy czarnej herbaty do "przyciemnienia" (daje bardzo krótkotrwały i nierówny efekt). Są to improwizacje, które w dłuższej perspektywie zawsze przynoszą więcej szkody niż pożytku.

Używanie takich domowych specyfików to trochę jak leczenie grypy aspiryną dedykowaną krowom – niby to też kwas acetylosalicylowy, ale dawka i forma mogą być śmiertelne. W przypadku parkietu, "śmiertelne" dla jego wyglądu i trwałości.

Kluczowe jest zrozumienie, że parkiet – niezależnie od wykończenia – to materiał naturalny, który wymaga delikatnego, ale celowanego traktowania. Jego powłoka ochronna (lakier lub olejowosk) to złożona struktura chemiczna, która wchodzi w reakcję z substancjami, z którymi ma kontakt.

Stosowanie środków nieprzeznaczonych do drewna, czy wręcz agresywnych, zaburza tę strukturę, prowadząc do nieodwracalnych zmian.

Przykład z życia: mieliśmy klienta, który przez pół roku mył podłogę lakierowaną wodą z octem, bo "ładnie pachniało i wyglądało na czyste". Gdy zwrócił się do nas o poradę, jego parkiet był widocznie matowy, z wyblakłymi obszarami, a warstwa lakieru zaczęła się cienić i przecierać.

Konieczna była pełna renowacja, która kosztowała go kilkadziesiąt złotych za metr kwadratowy – znacznie więcej, niż wydałby przez lata na odpowiednie, dedykowane środki myjące.

Podsumowując ten rozdział, przesłanie jest jasne i bezkompromisowe: o ile do umycia okien czy wyczyszczenia zlewu soda z octem może się sprawdzić (choć i tu są lepsze metody), o tyle w przypadku parkietu domowe sposoby, które nie są rekomendowane przez producentów podłóg czy środków do ich pielęgnacji, to proszenie się o kłopoty. Ryzyko jest nieproporcjonalnie wysokie do potencjalnych, krótkotrwałych korzyści. Unikanie tych "mitów" to pierwszy i najważniejszy krok do długoterminowej, zdrowej pielęgnacji parkietu.

Co zamiast "domowych" specyfików? Bezpieczne alternatywy

Skoro wiemy już, czego kategorycznie unikać, odpowiadając na pytanie czym nabłyszczyć parkiet domowym sposobem w sposób bezpieczny i skuteczny, pozostaje nam sięgnąć po rozwiązania sprawdzone. A te, bez dwóch zdań, oferują producenci chemii dedykowanej do pielęgnacji podłóg drewnianych oraz sami producenci parkietów, którzy często rekomendują konkretne systemy pielęgnacyjne.

Zapomnijmy o improwizacji z kuchennymi czy łazienkowymi środkami. Kluczem są profesjonalne, dedykowane produkty. Nie oznacza to od razu konieczności zakupu skomplikowanych specyfików używanych przez ekipy remontowe. Mówimy tu o łatwo dostępnej chemii do użytku domowego, ale stworzonej *celowo* do drewna.

Podstawą są tu dwie kategorie produktów: środki do codziennego czyszczenia i środki do okresowej konserwacji/odświeżania połysku.

Zacznijmy od mycia. Zamiast wody z octem czy uniwersalnego płynu, używamy dedykowanych koncentratów do mycia podłóg drewnianych. Ich formuła jest łagodna dla drewna i powłoki, a jednocześnie skutecznie usuwa brud i tłuszcz.

Co ważne, takie koncentraty są niezwykle wydajne. Typowe rozcieńczenie to zaledwie 50-100 ml koncentratu na 5 litrów letniej wody.

Litrowa butelka koncentratu za cenę kilkudziesięciu złotych potrafi starczyć na dziesiątki, a nawet setki myć, co w przeliczeniu na koszt jednego mycia metra kwadratowego podłogi jest naprawdę minimalnym wydatkiem, często porównywalnym z kosztem wody i "paliwa" dla mopa.

Instrukcje dotyczące prawidłowego rozcieńczenia i sposobu użycia znajdują się zawsze na etykiecie produktu – ich przestrzeganie to podstawa.

Teraz przechodzimy do samego nabłyszczania czy też odświeżania wyglądu. To ten etap, gdzie chcemy przywrócić podłodze jej dawny blask.

W tym celu używa się dedykowanych impregnatów (częściej w kontekście ochrony, choć niektórzy producenci tak nazywają produkty odświeżające) lub płynów nabłyszczających/odświeżających połysk dla parkietów lakierowanych, a także olejów pielęgnacyjnych dla parkietów olejowoskowanych. Podkreślmy to raz jeszcze: absolutnie kluczowe jest, aby środek był przeznaczony do *Twojego* rodzaju wykończenia!

Płyny odświeżające do parkietów lakierowanych tworzą cienką, ochronną warstwę polimerową na istniejącym lakierze. Wypełniają mikrorysy, maskują drobne niedoskonałości i przywracają jednolity, często podwyższony połysk. Aplikuje się je na dokładnie umytą i suchą podłogę za pomocą specjalnego aplikatora lub mopa z mikrofibry, pracując równomiernie, zazwyczaj wzdłuż usłojenia desek.

Typowa wydajność takiego środka to 50-70 metrów kwadratowych z litra, a koszt litrowego opakowania waha się zazwyczaj w przedziale 40-80 złotych.

Zazwyczaj wymaga to od jednej do kilku godzin na wyschnięcie (czas do lekkiego ruchu) i nawet 24 godzin na pełne utwardzenie przed pełnym użytkowaniem.

Dla parkietów olejowoskowanych bezpieczną i skuteczną alternatywą są oleje pielęgnacyjne. Nie chodzi tu o "oliwę z oliwek", ale o specjalistyczne mieszanki olejów roślinnych i wosków (często z dodatkiem żywic), które wnikają w drewno, odżywiają je i uzupełniają zużytą warstwę olejowosku. Przywracają naturalny, matowy lub satynowy wygląd i zwiększają odporność na plamy i wilgoć.

Aplikuje się je również na czystą, suchą podłogę, wcierając cienką warstwę, a następnie (w zależności od produktu) polerując lub pozostawiając do wchłonięcia i usuwając nadmiar suchą szmatką. Wymagają dłuższego czasu na wyschnięcie/utwardzenie, często kilkanaście godzin.

Wydajność olejów pielęgnacyjnych jest wysoka, typowo 15-25 metrów kwadratowych z litra przy jednej warstwie, a ceny zaczynają się od około 60-100 złotych za litr.

Stosowanie tych dedykowanych, bezpiecznych alternatyw zamiast ryzykownych domowych sposobów przynosi wymierne korzyści. Po pierwsze, masz pewność, że nie niszczysz swojej podłogi. Po drugie, uzyskujesz estetyczny, równomierny i trwały efekt. Po trzecie, produkty te często zawierają składniki dodatkowo chroniące podłogę, np. przed promieniami UV (zapobiegając blaknięciu) czy ścieraniem.

Z naszej perspektywy, różnica między efektem mycia octem a użyciem dedykowanego środka jest przepaścią. To jak różnica między próbą polerowania samochodu papierem ściernym a użyciem profesjonalnej pasty polerskiej i maszyny.

Warto inwestować w jakość i bezpieczeństwo, bo parkiet to inwestycja na lata, a jego prawidłowa pielęgnacja znacząco wydłuża okres do kosztownej renowacji. Pamiętaj: kluczem jest dopasowanie produktu nie tylko do celu (czyszczenie, nabłyszczanie), ale przede wszystkim do rodzaju wykończenia podłogi (lakier lub olejowosk).

Specyfika nabłyszczania parkietu lakierowanego i olejowoskowanego

Dotarcie do sedna zagadnienia czym nabłyszczyć parkiet domowym sposobem wymaga głębokiego zrozumienia fundamentalnej różnicy między dwoma najpopularniejszymi typami wykończeń: lakierowanym i olejowoskowanym. Pielęgnacja, a co za tym idzie, "nabłyszczanie" czy odświeżanie wyglądu każdego z nich, to zupełnie inna para kaloszy. Użycie niewłaściwego środka to gwarantowana katastrofa estetyczna i potencjalnie trwałe uszkodzenie podłogi.

Parkiet lakierowany charakteryzuje się twardą, trwałą powłoką, która tworzy szczelny film na powierzchni drewna. Ten film chroni drewno przed zabrudzeniami, wilgocią i ścieraniem.

Połysk – od matowego, przez półmat, satynę, aż do wysokiego połysku – jest właściwością tej zewnętrznej warstwy. "Nabłyszczanie" parkietu lakierowanego polega zatem na pielęgnacji lub odświeżeniu *samej powłoki lakierowej*.

Do codziennego czyszczenia lakierowanych podłóg używamy wyłącznie dedykowanych, delikatnych środków myjących z neutralnym pH. Zawsze w minimalnej ilości wilgoci – mop powinien być tylko lekko wilgotny.

Okresowe "nabłyszczanie" lub odświeżanie wykonuje się przy użyciu specjalnych płynów odświeżających (często nazywanych polishami, ang. "floor polish").

Są to zazwyczaj produkty na bazie wosków polietylenowych, akryli lub poliuretanów, które tworzą nową, bardzo cienką, ochronną warstwę na powierzchni lakieru.

Wypełniają drobne rysy, ujednolicają wygląd i przywracają (lub nadają nowy) poziom połysku. To jest faktyczne "nabłyszczanie" w przypadku podłóg lakierowanych wykonywane w warunkach domowych.

Aplikuje się je cienką, równomierną warstwą na dokładnie umytą i w 100% suchą podłogę, używając mopa z mikrofibry lub specjalnego aplikatora do wosków/polishi. Ruchy powinny być równoległe do desek, nakładka mopa/aplikatora musi być czysta.

Należy unikać tworzenia kałuż i nadmiernego pocierania w jednym miejscu. Po nałożeniu, pozostawia się produkt do wyschnięcia – zazwyczaj od 1 do kilku godzin, zanim będzie można delikatnie po podłodze stąpać. Pełne utwardzenie powłoki trwa znacznie dłużej, nawet do 24 godzin, w tym czasie lepiej ograniczyć ruch i nie stawiać ciężkich przedmiotów.

Częstotliwość stosowania takich odświeżaczy zależy od intensywności użytkowania, ale zazwyczaj wystarczy aplikacja co 3-6 miesięcy.

Trzeba pamiętać, że te produkty tworzą warstwy – przy wielokrotnym nakładaniu, bez usuwania poprzednich warstw (za pomocą specjalistycznego strippera co kilka lat), może dojść do nagromadzenia produktu, który zacznie wyglądać nieestetycznie (pasy, łuszczenie).

Zupełnie inaczej rzecz ma się z parkietem olejowoskowanym. Tutaj powłoka (olej z dodatkiem wosku twardego) nie tworzy szczelnego filmu *na* drewnie, lecz wnika *w* jego strukturę, zabezpieczając je "od środka" i pozostawiając powierzchnię otwartą, oddychającą.

Wykończenie olejowoskowane jest zazwyczaj matowe lub satynowe i podkreśla naturalną fakturę drewna.

Kwestia "nabłyszczania" w tym przypadku jest raczej kwestią odżywiania drewna i odświeżania wyblakłego, "suchego" wyglądu.

Do codziennego czyszczenia podłóg olejowoskowanych używa się dedykowanych mydeł do podłóg olejowanych. Mają one lekko zasadowe pH i często zawierają niewielkie ilości olejów lub wosków, które podczas mycia odżywiają powierzchnię.

Unikać należy standardowych, silnych detergentów, które wypłukują naturalne oleje i wysuszają drewno.

Okresowa konserwacja polega na aplikacji dedykowanego oleju pielęgnacyjnego lub oleju z woskiem twardym.

Ten proces ma na celu uzupełnienie zużytego przez ścieranie i mycie oleju/wosku w strukturze drewna, przywrócenie hydrofobowości i odświeżenie koloru/wyglądu. Częstotliwość takiej konserwacji zależy od ruchu, ale w warunkach mieszkalnych zazwyczaj przeprowadza się ją raz na 6-12 miesięcy.

Aplikacja wymaga starannego rozprowadzenia cienkiej warstwy produktu na umytą i suchą podłogę, a następnie usunięcia wszelkich nadmiarów czystą szmatką lub polerowania maszyną z białym padem.

Pozostawienie nadmiaru oleju na powierzchni sprawi, że będzie się kleić i zbierać brud. Bardzo ważne jest dokładne usunięcie nadmiaru.

Olejowoski potrzebują więcej czasu na utwardzenie niż odświeżacze do lakieru; pełną twardość zyskują często po kilku dniach lub nawet tygodniach, choć po kilkunastu godzinach zazwyczaj można już ostrożnie użytkować podłogę.

Złota zasada numer jeden, której łamanie jest najczęstzym powodem problemów: Nigdy, przenigdy nie używaj środków do parkietu lakierowanego na parkiet olejowoskowany i odwrotnie. To jest absolutnie kluczowa informacja, której nie wolno zignorować.

Aplikacja odświeżacza do lakieru na podłogę olejowoskowaną stworzy śliski, nietrwały film, który nie wniknie w drewno i będzie się wycierał nierównomiernie, tworząc zacieki.

Nałożenie oleju pielęgnacyjnego na parkiet lakierowany poskutkuje lepką, brudzącą warstwą na wierzchu lakieru, która nigdy się nie utwardzi, bo nie ma w co wniknąć.

Pamiętajmy, że kluczem do prawidłowej pielęgnacji i efektywnego "nabłyszczania" parkietu domowym sposobem, niezależnie od rodzaju wykończenia, jest wybór produktu dedykowanego *do tego konkretnego wykończenia*, stosowanie się do instrukcji producenta, praca na dokładnie czystej i suchej powierzchni oraz unikanie nadmiernej ilości wilgoci. To gwarantuje, że nasza podłoga będzie pięknie się prezentować przez długie lata.