Jak odnowić stary parkiet
Stary parkiet potrafi opowiedzieć historie pokoleń, szepcząc o minionych czasach pod stopami. Lecz, bądźmy szczerzy, upływ czasu i codzienne życie często zostawiają na nim ślady, sprawiając, że zamiast majestatycznej opowieści, widzimy zmęczoną powierzchnię pełną rys, plam i matowień. Jeśli zastanawiasz się, jak odnowić stary parkiet, dobra wiadomość jest taka, że zazwyczaj można mu przywrócić dawny blask i funkcjonalność, tchnąc w drewno nowe życie. To proces, który choć bywa wymagający, potrafi odmienić wnętrze nie do poznania.

- Odnowienie parkietu przez cyklinowanie – Kiedy warto i jak to zrobić?
- Renowacja parkietu bez cyklinowania – Sposoby na drobne zniszczenia
- Przygotowanie i wykończenie odnowionego parkietu
| Metoda renowacji | Typowe uszkodzenia, do których pasuje | Szacunkowy czas (standardowy pokój 20m²) | Szacunkowy koszt materiałów/robocizny (za m²) | Trwałość efektu |
|---|---|---|---|---|
| Głębokie cyklinowanie i lakierowanie/olejowanie | Głębokie rysy, wgniecenia, nierówności, mocne przebarwienia, starta powłoka na dużej powierzchni, uszkodzenia mechaniczne | 2-5 dni (w tym czas schnięcia/utwardzania) | Materiały: 30-60 zł/m² Robocizna: 40-100 zł/m² |
Wysoka (kilka do kilkunastu lat, zależnie od użytkowania i wykończenia) |
| Renowacja bez cyklinowania (czyszczenie + revitalizer/olej konserwujący) | Lekkie zarysowania, zmatowienie, powierzchowne plamy, ogólne odświeżenie wyglądu | 1-2 dni (w tym czas schnięcia) | Materiały: 10-30 zł/m² Robocizna: 20-50 zł/m² (jeśli zlecasz) |
Niska do średniej (kilka miesięcy do kilku lat, głównie estetyka, nie usuwa głębokich uszkodzeń) |
Decyzja o sposobie renowacji parkietu ma kluczowe znaczenie dla końcowego rezultatu i wymaganych nakładów. Każda z metod ma swoje specyficzne zastosowanie, zalety i ograniczenia. To trochę jak wybór odpowiedniego narzędzia do zadania – młotek nie zawsze nadaje się do przykręcania śrub.
Analizując możliwości, bierzemy pod uwagę nie tylko widoczne gołym okiem uszkodzenia, ale też typ drewna, rodzaj dotychczasowego wykończenia oraz specyfikę użytkowania pomieszczenia.
Ten prosty wykres ilustruje często obserwowaną relację: głębsza interwencja, jaką jest cyklinowanie, wymaga z reguły większych nakładów finansowych, ale oferuje jednocześnie najtrwalsze i najbardziej radykalne odświeżenie parkietu. Metody powierzchowne są znacznie tańsze i szybsze w realizacji, co czyni je atrakcyjnym rozwiązaniem do regularnego pielęgnowania lub gdy uszkodzenia są minimalne, a budżet ograniczony.
Należy jednak pamiętać, że wartości podane w tabeli i na wykresie są orientacyjne. Rzeczywiste koszty mogą się różnić w zależności od wielu czynników: wielkości powierzchni, rodzaju drewna, stopnia zniszczenia, lokalizacji, cen materiałów oraz stawek fachowców. Zawsze warto zasięgnąć wyceny od kilku niezależnych wykonawców lub dokładnie przeliczyć koszty materiałów i wynajmu sprzętu w przypadku pracy samodzielnej.
Odnowienie parkietu przez cyklinowanie – Kiedy warto i jak to zrobić?
Cyklinowanie to bezdyskusyjnie najbardziej inwazyjna, ale zarazem najskuteczniejsza metoda przywracania życia starej, zniszczonej drewnianej podłodze. To nie jest zwykłe "odświeżenie" – to chirurgiczna precyzja, która pozwala dotrzeć do zdrowej, nieuszkodzonej warstwy drewna, całkowicie usuwając zniszczoną powierzchnię wraz z poprzednimi powłokami wykończeniowymi.
Mówimy tu o metodzie, która potrafi wyeliminować głębokie rysy, trwałe plamy, nierówności powstałe wskutek paczenia się desek czy po prostu całkowicie starty, nieestetyczny lakier czy olej.
Kiedy zatem warto sięgnąć po cykliniarkę? Zdecydowanie wtedy, gdy powierzchowne metody renowacji są niewystarczające. Jeśli Twoja podłoga ma ubytki większe niż milimetr-dwa, głębokie rysy, których nie da się zamaskować, liczne przebarwienia wnikające w strukturę drewna, lub poprzednia powłoka (lakier czy olej) łuszczy się, pęka lub jest nierównomiernie wytarta na dużej powierzchni – cyklinowanie jest jedynym rozsądnym wyjściem, by uzyskać efekt "nowej" podłogi.
Wyobraź sobie stary, poczerniały ze starości stół. Nie wystarczy go przetrzeć szmatką. Trzeba go porządnie przeszlifować, by odsłonić piękno drewna ukryte pod wierzchnią warstwą brudu i zniszczeń. Z parkietem jest podobnie.
Zabieg ten wymaga zastosowania specjalistycznych maszyn zwanych cykliniarkami. Na rynku dostępne są różne typy – od ciężkich maszyn taśmowych lub walcowych do szlifowania głównych powierzchni, po mniejsze, krawędziowe (rantówki) i całkiem małe, oscylacyjne lub mimośrodowe, do pracy w narożnikach i trudno dostępnych miejscach. Profesjonaliści często używają systemów zintegrowanego odpylania, minimalizując ilość kurzu, choć całkowitego braku pyłu wciąż nie da się zagwarantować – renowacja parkietu przez cyklinowanie zawsze oznacza spore sprzątanie po zakończeniu prac szlifierskich.
Sam proces cyklinowania polega na kilku etapach szlifowania, z wykorzystaniem papierów ściernych o stopniowo malejącej granulacji. Zaczyna się od grubego papieru (np. P24 lub P36), który ma za zadanie szybko usunąć starą powłokę i wyrównać największe nierówności. Kolejne przejścia używają papierów o coraz drobniejszej granulacji (np. P60, P80, P100, P120, a czasem nawet P150 czy P180 dla bardzo gładkiego wykończenia), by stopniowo wygładzić powierzchnię drewna i przygotować ją do nałożenia warstwy wykończeniowej – lakieru lub oleju.
Każde przejście cykliniarką wymaga precyzji i doświadczenia. Nieprawidłowe prowadzenie maszyny, zatrzymanie jej w miejscu na dłużej, czy pominięcie któregokolwiek etapu może skutkować powstawaniem nieestetycznych wgłębień, fal, czy niedoszlifowanych miejsc, które będą widoczne po nałożeniu wykończenia. To trochę jak z malowaniem ścian – widać każdą niedoskonałość przygotowania podłoża.
Dlatego też, choć możliwe jest wypożyczenie sprzętu i samodzielne przeprowadzenie cyklinowania, jest to zadanie wymagające nie tylko siły (maszyny są ciężkie, nawet 60-80 kg!), ale przede wszystkim wprawy i cierpliwości. Nauczenie się płynnego prowadzenia cykliniarki, zwłaszcza w przypadku maszyn walcowych, które są bardziej "agresywne", wymaga treningu.
Pamiętam historię klienta, który postanowił zaoszczędzić i samodzielnie wykonać cyklinowanie w starym mieszkaniu. Wynajął maszynę, kupił papiery. Efekt? Podłoga przypominała faliste morze, a narożniki zostały albo przetarte za bardzo, albo niedoszlifowane. Koniec końców i tak musiał wynająć fachowców, którzy częściowo uratowali sytuację, szlifując podłogę ponownie. Podwójny koszt, potrójny stres.
Jeśli powierzchnia jest duża (powyżej 30-40 m²), drewno jest problematyczne (bardzo twarde lub bardzo miękkie, z dużą ilością sęków), lub nie masz absolutnie żadnego doświadczenia z pracami szlifierskimi, rozważ wynajęcie profesjonalnej ekipy. Owszem, koszty są wyższe – średnio od 40 do 100 zł za metr kwadratowy samej robocizny (plus koszt materiałów wykończeniowych), w zależności od regionu i zakresu prac – ale zyskujesz gwarancję jakości i spokój ducha. Profesjonaliści mają nie tylko droższy, bardziej wydajny sprzęt, ale przede wszystkim doświadczenie w radzeniu sobie z różnymi typami drewna i problemami napotykanymi podczas renowacji.
Ile trwa cyklinowanie? To zależy od powierzchni, stanu podłogi i liczby fachowców. Przyjmując standardowy pokój 20-25 m² i jedną-dwie osoby pracujące, samo szlifowanie (kilka przejść głównej maszyną, krawędziówka, narożniki, odkurzanie między etapami) może zająć jeden pełny dzień lub nawet półtora. Następnie dochodzi czas na nałożenie wykończenia i jego schnięcie/utwardzanie, co omówimy w ostatnim rozdziale. Całość, łącznie z przerwami na doschnięcie czy utwardzenie pierwszej warstwy, to często 2 do 5 dni, zanim podłoga będzie w pełni gotowa do użytkowania.
Koszt materiałów eksploatacyjnych, czyli papierów ściernych, to kolejna zmienna. Na metr kwadratowy zużywa się zwykle od 1 do 3 metrów bieżących papieru taśmowego lub 3-8 krążków papieru na mniejszą maszynę, zależnie od tego, jak bardzo starta i nierówna jest podłoga na starcie.
Dodatkowym czynnikiem, który może wpłynąć na koszt i czas, jest konieczność wykonania drobnych napraw przed cyklinowaniem – wklejania pojedynczych klepek, uzupełniania ubytków szpachlą do drewna (mieszana z pyłem z pierwszego szlifowania dla lepszego dopasowania koloru), czy likwidowania skrzypienia desek. Takie prace przygotowawcze są niezbędne, ale dodają do całkowitego czasu realizacji projektu.
Cyklinowanie jest inwestycją, która się opłaca, gdy parkiet jest naprawdę zaniedbany i potrzebuje gruntownego liftingu. Pozwala odzyskać jego pierwotne piękno i znacząco wydłużyć żywotność. Po poprawnie przeprowadzonym cyklinowaniu podłoga jest jak nowa, gotowa na kolejne lata intensywnego użytkowania po odpowiednim zabezpieczeniu lakierem lub olejem.
Warto dodać, że drewno różne reaguje na szlifowanie. Dąb, jesion, klon to gatunki stosunkowo twarde i stabilne, dobrze poddające się cyklinowaniu. Drewna egzotyczne mogą mieć inne właściwości, np. dużą zawartość olejków utrudniających przyczepność lakierów. Miękkie gatunki jak sosna wymagają delikatniejszego podejścia i użycia odpowiednich papierów, aby uniknąć "wgryzania" się maszyny w drewno.
Niezależnie od tego, czy decydujesz się na DIY, czy na profesjonalistów, pamiętaj: kluczowe jest nie tylko samo szlifowanie, ale również gruntowne odkurzenie powierzchni po każdym przejściu maszyną. Nawet najmniejszy pyłek pozostały na drewnie może zostać wtarł w trakcie kolejnego szlifowania lub, co gorsza, osiąść pod warstwą lakieru lub oleju, psując efekt końcowy.
Renowacja parkietu bez cyklinowania – Sposoby na drobne zniszczenia
Nie każdy problem z drewnianą podłogą wymaga tak radykalnej interwencji, jaką jest cyklinowanie. Jeśli na parkiecie zauważasz głównie lekkie zarysowania, powierzchnia jest zmatowiona, a kolor wyblakły, ale struktura drewna i grubość warstwy użytkowej są w dobrym stanie – możesz śmiało rozważyć renowację parkietu bez cyklinowania. To metody mniej inwazyjne, szybsze w realizacji i zdecydowanie bardziej przyjazne dla portfela.
Taka "lekkie" odświeżenie jest idealnym rozwiązaniem, gdy parkiet nie jest zniszczony, lecz jedynie "zmęczony życiem". To trochę jak odmalowanie ścian, gdy kolor stracił intensywność, a nie generalny remont z wymianą tynków.
Kiedy ma to sens? Gdy Twoim celem jest przede wszystkim przywrócenie drewnu blasku, pogłębienie koloru, ujednolicenie wyglądu powierzchni, a także zabezpieczenie jej przed dalszym drobnym zużyciem. Jest to doskonała opcja dla podłóg w pomieszczeniach o mniejszym natężeniu ruchu – sypialnie, gabinety, mniej uczęszczane korytarze – lub jako regularna pielęgnacja parkietów, które były cyklinowane stosunkowo niedawno.
Metody bez cyklinowania opierają się zazwyczaj na gruntownym oczyszczeniu powierzchni, a następnie nałożeniu specjalnych preparatów, które odświeżają starą powłokę, maskują drobne rysy, a także tworzą nową, cienką warstwę ochronną. Mowa tu o produktach typu "revitalizery", "regeneratory", specjalistyczne woski, oleje konserwacyjne dla podłóg olejowanych, czy nawet produkty do miejscowej naprawy drobnych uszkodzeń.
Pierwszym i absolutnie kluczowym krokiem w renowacji bez cyklinowania jest bardzo dokładne oczyszczenie parkietu. Kurzu, piasku i innych zanieczyszczeń nie usuniesz jedynie odkurzaczem. Konieczne jest umycie podłogi, ale UWAGA: drewno nie lubi nadmiaru wody! Używamy więc specjalnych, przeznaczonych do drewna detergentów, aplikowanych na dobrze wyciśniętym mopie lub ściereczce. Chodzi o to, by powierzchnia była jedynie wilgotna, a nie mokra. Po umyciu, drewno musi solidnie wyschnąć – najlepiej przez kilka do kilkunastu godzin, zależnie od wilgotności w pomieszczeniu i rodzaju drewna. "Suche jak pieprz" – to nasze motto na tym etapie.
Po dokładnym wyschnięciu możemy przystąpić do aplikacji wybranego preparatu. Dla podłóg lakierowanych popularnym rozwiązaniem są revitalizery na bazie akrylu lub poliuretanu. Nakłada się je cienką, równą warstwą za pomocą specjalnego aplikatora (np. mopa z padem z mikrofibry lub wełny). Preparat wnika w drobne rysy, wypełniając je, a na powierzchni tworzy nową, cienką warstwę ochronną. Zazwyczaj wystarcza jedna lub dwie warstwy. Proces schnięcia trwa od kilku godzin do doby, w zależności od produktu i warunków. Efekt to zazwyczaj odświeżony kolor i delikatny połysk (lub satyna, w zależności od produktu), a drobne ryski stają się mniej widoczne lub zupełnie znikają.
Jeśli masz parkiet olejowany, renowacja bez cyklinowania sprowadza się do aplikacji oleju konserwacyjnego. Proces jest podobny – dokładne oczyszczenie i odtłuszczenie podłogi (specjalnymi mydłami do drewna olejowanego), a następnie wtarcia cienkiej warstwy świeżego oleju za pomocą padu lub ściereczki. Nadmiar oleju musi zostać starannie usunięty po kilkunastu minutach. Olej konserwacyjny odżywia drewno, wzmacnia jego kolor i uzupełnia naturalną ochronę. Podłogi olejowane, odświeżane w ten sposób regularnie (np. raz na 6-12 miesięcy w miejscach intensywnie użytkowanych), mogą zachować piękny wygląd przez bardzo długi czas bez konieczności cyklinowania.
A co z pojedynczymi, bardziej widocznymi rysami? Tutaj z pomocą mogą przyjść specjalne pisaki retuszerskie do drewna, woski do wypełniania rys lub zestawy naprawcze. Są one dostępne w różnych odcieniach, pozwalając na dobranie koloru do konkretnego drewna. Aplikacja polega na precyzyjnym wypełnieniu ubytku lub zamaskowaniu rysy. Należy jednak mieć świadomość, że są to rozwiązania doraźne i nie usuną rysy całkowicie, a jedynie sprawią, że będzie mniej rzucać się w oczy. To trochę jak pudrowanie zmarszczek – efekt jest, ale przy bliższym spojrzeniu wciąż widać oznaki czasu.
Koszt takiej renowacji jest nieporównywalnie niższy niż cyklinowania. Butelka czy pojemnik dobrego revitalizera lub oleju konserwacyjnego kosztuje zwykle od kilkudziesięciu do dwustu złotych i wystarcza na kilkanaście do kilkudziesięciu metrów kwadratowych, w zależności od wydajności produktu. Całkowity koszt materiałów do odświeżenia pokoju 20m² zamknie się zazwyczaj w kwocie 100-300 zł. Do tego trzeba doliczyć koszt dobrego środka do czyszczenia drewna i odpowiedniego aplikatora (np. mopa z wymiennymi padami).
Zaletą renowacji bez cyklinowania jest też czas. Pomijając czas schnięcia po myciu i schnięcia aplikowanego preparatu, same prace aktywne (mycie i aplikacja) trwają zwykle zaledwie kilka godzin dla jednego pomieszczenia. Oznacza to, że w jeden weekend można odświeżyć podłogi w całym mieszkaniu, minimalizując zakłócenia w codziennym życiu domowników.
Jednak bądźmy realistami – renowacja bez cyklinowania nie zdziała cudów na bardzo zniszczonym parkiecie. Nie wyrówna pofałdowanej podłogi, nie usunie głębokich wgnieceń po upuszczonych przedmiotach, nie zlikwiduje czarnych, głęboko wnikniętych plam (np. po moczu zwierząt czy długo stojącej wodzie), ani nie odtworzy całkowicie startej warstwy lakieru/oleju w najbardziej wydeptanych miejscach, tworzących "ścieżki". W takich przypadkach to jedynie rozwiązanie tymczasowe, które może nieco poprawić wygląd, ale nie rozwiąże problemu u podstaw. Czasem warto wykonać taką renowację, aby zyskać czas na przygotowanie się do większego remontu – finansowo i logistycznie.
Podsumowując, metody renowacji bez cyklinowania są doskonałym narzędziem do utrzymania drewnianej podłogi w dobrym stanie na co dzień i do odświeżania jej wyglądu, gdy pierwsze oznaki zużycia są jeszcze delikatne. To proste, szybkie i ekonomiczne sposoby, które mogą znacząco opóźnić moment, w którym konieczne stanie się kosztowne i inwazyjne cyklinowanie.
Zawsze czytaj dokładnie instrukcje producenta stosowanych preparatów i, jeśli to możliwe, wykonaj próbę w mało widocznym miejscu, aby upewnić się co do efektu i zgodności preparatu z Twoim rodzajem drewna i istniejącym wykończeniem. Niektóre produkty mogą nie być kompatybilne z konkretnymi lakierami lub olejami.
Pamiętaj, że sukces renowacji bez cyklinowania w dużej mierze zależy od staranności przygotowania, a konkretnie od absolutnie pedantycznego oczyszczenia powierzchni. Nawet najdrobniejsze ziarenka piasku czy resztki starych środków do pielęgnacji mogą przeszkodzić w równomiernym rozprowadzeniu revitalizera lub oleju, powodując smugi i nierówności. Zatem poświęć na ten etap tyle czasu, ile potrzeba!
Przygotowanie i wykończenie odnowionego parkietu
Niezależnie od tego, którą metodę renowacji wybierzesz – czy będzie to gruntowne cyklinowanie, czy lżejsze odświeżenie bez szlifowania – kluczem do sukcesu jest perfekcyjne przygotowanie podłoża oraz odpowiednie zabezpieczenie drewna po renowacji, czyli jego wykończenie. Można wykonać najlepsze cyklinowanie na świecie, ale jeśli podłoga nie zostanie odpowiednio przygotowana przed nim, a po nim źle zabezpieczona, cała praca pójdzie na marne. To jak malowanie samochodu bez wcześniejszego wyprostowania blachy – powłoka będzie ładna, ale pod nią ukryte pozostaną wszelkie defekty.
Pierwszym i najbardziej oczywistym etapem przygotowania, niezależnie od wybranej metody, jest całkowite opróżnienie pomieszczenia. Meble, dywany, doniczki, a nawet zasłony – wszystko musi zniknąć. Podłoga musi być całkowicie odsłonięta, bez żadnych przeszkód na drodze maszyn lub narzędzi do aplikacji. Zabezpiecz także inne elementy stałe, które mogą zostać uszkodzone lub zabrudzone – grzejniki, zabudowę, a przede wszystkim ściany i futryny. W tym celu najlepiej użyć folii malarskiej i taśmy klejącej, która nie zerwie farby ze ścian (specjalne taśmy do delikatnych powierzchni lub niebieskie taśmy malarskie).
Kolejnym etapem przygotowawczym, który jest absolutnie kluczowy przed cyklinowaniem, ale warto go wykonać również przed renowacją bez szlifowania (szczególnie inspekcję), jest dokładna inspekcja stanu technicznego parkietu. Sprawdź każdą klepkę – czy żadna nie jest poluzowana? Skrzypiące lub ruszające się deski należy przed renowacją solidnie przymocować. Można to zrobić, dobijając specjalne gwoździe parkieciarskie bez łebków (maskując później niewielkie otwory), przykręcając wkręty (np. specjalne samowiercące wkręty do drewna, które zagłębiają się pod powierzchnią) lub doklejając klepki, używając dedykowanych klejów do drewna. Jeśli masz poluzowaną dużą powierzchnię, to już sygnał, że problem może być poważniejszy i może wymagać pomocy fachowca, ale pojedyncze klepki to często łatwa do usunięcia usterka.
Bardzo ważne jest także sprawdzenie, czy na powierzchni podłogi nie pozostały żadne wystające gwoździe czy wkręty. W przypadku cyklinowania jest to krytyczne – najechanie ciężką maszyną na taki element grozi uszkodzeniem maszyny (papieru ściernego i wałka), a także uszkodzeniem samej klepki. Wszystkie metalowe elementy muszą zostać dobite lub wkręcone głębiej, tak aby znajdowały się co najmniej 2-3 mm poniżej poziomu drewna, które będzie szlifowane.
Przed przystąpieniem do jakichkolwiek prac, podłoga musi być absolutnie czysta. Najpierw odkurz ją bardzo dokładnie, używając odkurzacza z dobrą siłą ssącą i końcówki szczelinowej do zakamarków i przestrzeni między deskami. Następnie umyj podłogę, stosując się do zasad, o których mówiliśmy wcześniej – używaj dedykowanych środków do drewna i minimalnej ilości wody, a potem pozwól podłodze całkowicie wyschnąć.
Jeśli zdecydujesz się na cyklinowanie, etapem przygotowania będzie też ewentualne szpachlowanie większych szczelin między deskami. Stosuje się do tego specjalne masy szpachlowe do drewna. Fachowcy często mieszają bazę szpachlową z pyłem drzewnym zebranym z pierwszego przejścia cykliniarką. Taki "domowej roboty" wypełniacz ma kolor idealnie dopasowany do Twojego parkietu. Masę szpachlową nanosi się na szczeliny, a po jej wyschnięciu, kolejne etapy cyklinowania wyrównują jej powierzchnię z resztą podłogi.
Po zakończeniu wszystkich etapów przygotowawczych (lub szlifierskich w przypadku cyklinowania) i absolutnie pedantycznym odkurzeniu (każdy pyłek!), możemy przystąpić do wykończenia podłogi. To właśnie warstwa wykończeniowa – lakier, olej, czy wosk – będzie przez lata chronić drewno przed zniszczeniem i definiować jego wygląd.
Wybór wykończenia to kluczowa decyzja. Lakier tworzy na powierzchni drewna twardą, trwałą, plastikową powłokę. Jest bardzo odporny na ścieranie i plamy, łatwy w bieżącym utrzymaniu czystości (wystarczy odkurzyć i przetrzeć wilgotną ściereczką), ale trudny w punktowej naprawie – każde większe uszkodzenie lakieru na ogół oznacza konieczność ponownego cyklinowania całej powierzchni. Lakier może być matowy, półmatowy/satynowy lub błyszczący. Zazwyczaj stosuje się 2-3 warstwy lakieru plus podkład/grunt. Aplikacja odbywa się za pomocą wałka, pędzla lub specjalnego aplikatora. Każda warstwa musi wyschnąć (czas schnięcia zależy od rodzaju lakieru i warunków – od kilku godzin do doby), a między warstwami lakieru nawierzchniowego często wykonuje się tzw. międzywarstwowe szlifowanie drobnym papierem (granulacja P180-P240), aby usunąć włoski drewna i uzyskać idealnie gładką powierzchnię. Pełne utwardzenie lakieru, pozwalające na normalne użytkowanie i postawienie ciężkich mebli, trwa znacznie dłużej niż schnięcie dotykowe – często od kilku dni do nawet 2-3 tygodni. Niestety, wielu o tym zapomina, co kończy się wgnieceniami na świeżej powłoce.
Olej (w tym hardwax oil, czyli olejowosk) wnika w strukturę drewna, nie tworząc na powierzchni grubej powłoki. Podłoga jest przyjemna w dotyku, naturalnie wygląda i "oddycha". Olejowane parkiety są łatwiejsze w miejscowej naprawie – lekkie przetarcia można odświeżyć poprzez naniesienie niewielkiej ilości oleju na dany obszar i starcie nadmiaru. Jednak parkiet olejowany wymaga częstszej pielęgnacji niż lakierowany – okresowego nanoszenia olejów konserwacyjnych, szczególnie w miejscach intensywnie użytkowanych. Jest też nieco mniej odporny na plamy z płynów (zwłaszcza kwasowych czy tłustych) niż lakier. Aplikacja oleju polega na wcieraniu go w drewno padem lub ściereczką i dokładnym usunięciu nadmiaru po kilkunastu minutach. Zwykle kładzie się jedną lub dwie warstwy. Czas schnięcia jest zróżnicowany, ale zwykle krótszy niż lakieru. Ważne jest, aby zużyte szmatki i pady nasączone olejem zanurzyć w wodzie i wyrzucić – mogą ulec samozapłonowi!
Wosk jest tradycyjnym wykończeniem, ale rzadziej stosowanym jako samodzielna, jedyna warstwa na intensywnie używanych podłogach ze względu na mniejszą trwałość i trudność w pielęgnacji (wymaga polerowania). Często woski stanowią warstwę nawierzchniową dla podłóg olejowanych (wspomniany hardwax oil to de facto olej połączony z woskiem).
Koszt wykończenia zależy od typu produktu i producenta. Dobry lakier poliuretanowy dwuskładnikowy to wydatek rzędu 40-80 zł/litr, wydajność to około 8-12 m²/litr na warstwę. Podkład pod lakier to dodatkowe 30-60 zł/litr. Na standardowy pokój 20m² potrzebujesz zazwyczaj 2-3 litry podkładu i 4-6 litrów lakieru nawierzchniowego (na 2-3 warstwy). Dobrej jakości olej do parkietu kosztuje podobnie jak lakier, jego wydajność jest porównywalna lub nieco mniejsza, zależnie od nasiąkliwości drewna. Całkowity koszt materiałów wykończeniowych dla 20m² parkietu po cyklinowaniu to zwykle 300-800 zł.
Środowisko pracy podczas wykończenia ma ogromne znaczenie. Idealna temperatura to 15-25°C, a wilgotność powietrza 40-60%. Należy unikać przeciągów, które mogą powodować zbyt szybkie wysychanie produktu (smugi) lub nanieść kurz. Jednocześnie pomieszczenie powinno być wentylowane zgodnie z zaleceniami producenta użytych środków, ze względów bezpieczeństwa (opary) i prawidłowego schnięcia.
Po nałożeniu ostatniej warstwy wykończenia, pozostaje tylko jedno – czekać. Czas schnięcia i utwardzania jest święty. Wczesne wnoszenie mebli, chodzenie w obuwiu czy rozkładanie dywanów przed pełnym utwardzeniem może bezpowrotnie zniszczyć efekt wielogodzinnej pracy. To moment, gdy cierpliwość popłaca stokrotnie. Producent na opakowaniu zawsze poda minimalny czas do ostrożnego użytkowania (np. chodzenie w skarpetkach po 24h) i czas pełnego utwardzenia.
Poprawnie przeprowadzone przygotowanie i starannie wykonane wykończenie to kropka nad i w procesie renowacji parkietu. Gwarantują trwałość, piękny wygląd i łatwość dalszej pielęgnacji. Zaniedbanie któregokolwiek z tych etapów może zniweczyć nawet najlepsze prace szlifierskie.