Lakierowanie parkietu na stary lakier 2025: Poradnik
Odnawianie podłóg to sztuka, która potrafi odmienić oblicze każdego wnętrza. Wielu z nas, zamiast całkowitej wymiany, decyduje się na odświeżenie istniejącego parkietu, a tu na scenę wkracza kluczowe zagadnienie: lakierowanie parkietu na stary lakier. To nie lada wyzwanie, często skrywające pułapki, które mogą sprawić, że zamiast wymarzonego efektu, otrzymamy estetyczną katastrofę. Czy jest na to sposób? Tak! W większości przypadków, renowacja starych powłok jest możliwa i może przynieść spektakularne rezultaty, pod warunkiem ścisłego przestrzegania procedur i zrozumienia specyfiki lakierów. Zatem, zapnijcie pasy, wyruszamy w podróż do świata lśniących podłóg, gdzie odkryjemy sekrety udanego lakierowania, unikając błędów i osiągając efekt godny mistrzów.

- Wybór odpowiedniego lakieru do renowacji starego parkietu
- Przygotowanie parkietu pod lakierowanie na starą powłokę
- Typowe błędy przy lakierowaniu parkietu na stary lakier
- Jak lakierować parkiet, aby uniknąć pęcherzy i zacieków?
- Q&A
Zanim zagłębimy się w szczegóły, warto przyjrzeć się globalnym trendom i doświadczeniom związanym z renowacją parkietów. Zebraliśmy dane, które rzucają światło na kluczowe aspekty tego procesu, uwzględniając najczęstsze błędy i skuteczne rozwiązania.
| Rodzaj Lakieru Bazowego | Rodzaj Lakieru Nakładanego | Zgodność Aplikacji | Potencjalne Ryzyka | Rekomendacja |
|---|---|---|---|---|
| Rozpuszczalnikowy | Wodorozcieńczalny | Tak, po odpowiednim przygotowaniu | Możliwe reakcje chemiczne (w rzadkich przypadkach), niedostateczna przyczepność przy złym przygotowaniu | Wyeliminować stary lakier jeśli to możliwe i nie ma to wpływu na dalsze użycie lakieru |
| Wodorozcieńczalny | Rozpuszczalnikowy | NIEZALECANE | Marszczenie się powłoki, utrata przyczepności, uszkodzenie drewna | Całkowite usunięcie starej powłoki wodorozcieńczalnej przed aplikacją lakieru rozpuszczalnikowego |
| Rozpuszczalnikowy | Rozpuszczalnikowy | Tak, z ostrożnością | Problemy z adhezją, jeśli nowy lakier jest niezgodny chemicznie z poprzednim; nadmierna kumulacja grubości | Próba w niewidocznym miejscu, konsultacja z producentem lakieru |
| Wodorozcieńczalny | Wodorozcieńczalny | Tak, z przestrzeganiem techniki | Zbyt grube warstwy mogą prowadzić do odkształceń drewna | Cienkie, równomierne warstwy |
Powyższe dane jednoznacznie wskazują, że choć lakierowanie parkietu na stary lakier jest możliwe, to nie jest to operacja, którą należy wykonywać z zamkniętymi oczami. W szczególności, aplikacja lakieru rozpuszczalnikowego na powłokę wodorozcieńczalną to przepis na katastrofę. To jak próba połączenia oleju z wodą – efekt będzie daleki od oczekiwań, a co gorsza, może skończyć się koniecznością kosztownej wymiany całego parkietu. Z kolei, gdy nasz parkiet pokryty jest lakierem rozpuszczalnikowym, mamy nieco większą swobodę, jednak i tutaj musimy być ostrożni. Pamiętajmy, że podłogi drewniane to żywy materiał, który reaguje na każdą interwencję. Zrozumienie tych subtelności to klucz do osiągnięcia trwałego i estetycznego efektu, który będzie cieszył oko przez długie lata. Jak mawia stare porzekadło, diabeł tkwi w szczegółach, a w przypadku lakierowania parkietu, szczegóły decydują o wszystkim.
Wybór odpowiedniego lakieru do renowacji starego parkietu
Kiedy stajemy przed wyzwaniem renowacji starego parkietu, wybór odpowiedniego lakieru do renowacji starego parkietu staje się zadaniem równie krytycznym, co precyzyjne cięcie chirurga. Nie wystarczy pójść do sklepu i kupić "byle jaki" lakier. Podłoga z drewna, niczym delikatny instrument, wymaga specjalnego traktowania, a złe dobranie lakieru to jak strojenie fortepianu młotkiem – efekt będzie opłakany. Pierwszą zasadą, złotą zasadą, jest świadomość, że lakier musi być dobrany nie tylko do gatunku drewna, ale przede wszystkim do specyfiki istniejącej, starej powłoki. Tutaj nie ma miejsca na kompromisy czy zgadywanki.
Zobacz także: Koszt cyklinowania i lakierowania parkietu w Płocku
Wyobraźmy sobie sytuację: parkiet w starym mieszkaniu, pokryty lakierem rozpuszczalnikowym z poprzedniej epoki. Jeśli z jakiegoś powodu zdecydujemy się na nałożenie na niego lakieru wodorozcieńczalnego bez odpowiedniego przygotowania, możemy doświadczyć cudu. Jednak, jak wspomniano w danych, odwrotna sytuacja, czyli lakier wodorozcieńczalny pod warstwą lakieru rozpuszczalnikowego, to bilet w jedną stronę do katastrofy. Lakier rozpuszczalnikowy jest o wiele "silniejszy" chemicznie i może doprowadzić do marszczenia się lakieru wodorozcieńczalnego, a w konsekwencji – do całkowitego zniszczenia całej powierzchni. To jak dodanie agresywnego rozpuszczalnika do delikatnej farby akrylowej – po prostu się nie sprawdzi.
Kluczowe informacje na temat kompatybilności i sposobu aplikacji znajdziemy na opakowaniu lakieru. Producent to nasz najlepszy doradca – on wie, czy dany produkt może być zastosowany bezpośrednio na drewno, czy wymaga użycia konkretnego podkładu. To tak, jakbyśmy budowali dom – bez fundamentów, konstrukcja nie będzie stabilna. Jeśli mamy do czynienia z lakierami dwuskładnikowymi, precyzyjne wymieszanie komponentów w podanych proporcjach to absolutna konieczność. Odstępstwo od tej zasady sprawi, że powłoka stanie się krucha, nieodporna na uszkodzenia mechaniczne, a w skrajnych przypadkach – nie utwardzi się wcale. W moim doświadczeniu, byłem świadkiem sytuacji, gdy klient zignorował zalecenia proporcji mieszania, argumentując "to tylko lakier". Efekt? Parkiet, który miał błyszczeć, zaczął się łuszczyć po zaledwie kilku tygodniach, wyglądając, jakby przeżył apokalipsę. Taka nieostrożność może kosztować tysiące złotych na ponowną renowację, nie wspominając o nerwach.
Nie możemy również zapominać o tak prozaicznych, ale jednocześnie tak ważnych aspektach, jak przeznaczenie lakieru. Inny lakier wybierzemy do pomieszczeń o wysokim natężeniu ruchu, jak salon czy korytarz, gdzie podłoga jest narażona na intensywne ścieranie. Tutaj sprawdzą się produkty o zwiększonej odporności na zarysowania, często z dodatkiem utwardzaczy. Z kolei do sypialni, gdzie ruch jest mniejszy, możemy zastosować lakier o nieco niższej klasie odporności, skupiając się bardziej na estetyce wykończenia. Ostatnia, ale równie istotna uwaga, dotyczy zignorowania zaleceń producenta lakieru, które mogą spowodować, że lakier nie zwiąże się z drewnem. Może to prowadzić do zabarwienia parkietu i powstania nieestetycznych, ciemnych plam. Zdarza się, że lakier, zamiast uwydatniać piękno drewna, po prostu „zabije” jego naturalny kolor, a co gorsza, zacieki czy plamy będą na zawsze widoczne. Przykładowo, raz widziałem parkiet dębowy, który po aplikacji niewłaściwego lakieru rozpuszczalnikowego na stary lakier wodny przybrał zielonkawy odcień w miejscach niedosuszenia. Nie żartuję, zielony parkiet dębowy to obraz, który na długo pozostaje w pamięci – oczywiście jako przestroga.
Zobacz także: Jak usunąć rysy z lakierowanego parkietu? Metody i Porady
Pamiętajmy również, że nie każdy lakier będzie współpracował z każdym rodzajem drewna. Drewna egzotyczne, bogate w naturalne żywice i olejki, wymagają specjalistycznych lakierów, które nie będą reagować z ich składnikami. Zatem, zanim kupimy wiadro lakieru, zróbmy dokładne rozeznanie. Sprawdźmy, jaki gatunek drewna mamy w parkiecie, jaką powłokę ma obecnie, i dopiero wtedy udajmy się na zakupy, najlepiej do specjalistycznego sklepu, gdzie uzyskamy fachową poradę. Traktujmy to jak inwestycję – właściwy lakier to gwarancja trwałości i piękna naszej podłogi na lata.
Przygotowanie parkietu pod lakierowanie na starą powłokę
Przygotowanie parkietu pod lakierowanie na starą powłokę to moment prawdy, gdzie precyzja spotyka się z cierpliwością, a pośpiech staje się śmiertelnym wrogiem. Zdarzyło mi się widzieć parkiety, które wyglądały pięknie z daleka, ale z bliska – istna katastrofa. Powód? Niedokładne oczyszczenie powierzchni przed rozpoczęciem lakierowania. To błąd tak kardynalny, że aż boli. Wyobraźcie sobie luksusową limuzynę pomalowaną bez umycia karoserii – brud i rysy będą na zawsze "utrwalone" pod lakierem. Z parkietem jest dokładnie tak samo, a nawet gorzej, bo to w końcu podłoga, po której się chodzi.
Jeśli w parkiecie zostaną utrwalone paprochy, piasek, czy kurz, podłoga nie tylko nie będzie wyglądać dobrze, ale stanie się matowa, chropowata i mało estetyczna. Powierzchnia, która miała być gładka i lśniąca, przypominać będzie papier ścierny. Z tego powodu dokładne oczyszczenie podłogi jest absolutną podstawą. Nie mówimy tu o szybkim odkurzeniu; mówimy o niemal sterylnym porządku. Najpierw należy parkiet odkurzyć, najlepiej odkurzaczem o dużej mocy, z końcówką do twardych podłóg. Następnie, jeśli stary lakier jest w dobrym stanie, możemy go delikatnie zmatowić, np. papierem ściernym o drobnej gradacji (np. 180-220). To pozwoli na lepszą adhezję nowego lakieru, a jednocześnie usunie mikrouszkodzenia i zabrudzenia wniknięte w powłokę.
Zobacz także: Koszt cyklinowania i lakierowania parkietu Tychy
Warto również pamiętać o dokładnym sprzątnięciu pyłu z parapetów, półek i wszelkich poziomych powierzchni w pomieszczeniu, które będą lakierowane. To nagminny błąd – ludzie skupiają się tylko na podłodze, a potem zaskoczeni odkrywają, że drobny pył, który osiadł na półkach, spadł na świeżo lakierowany parkiet, tworząc mikroskopijne "górki" i "dolin". A raz już tam są, pozostaną na wieki, przynajmniej pod lakierem. Dodatkowo, w celu uniknięcia niespodzianek, warto zabezpieczyć ściany taśmą malarską, co ułatwi pracę i zapewni czystą linię cięcia pomiędzy ścianą a podłogą.
Bardzo ważnym etapem jest odtłuszczanie. Nawet czysta wizualnie podłoga może być pokryta niewidzialną warstwą tłuszczu, na przykład z rozlanych napojów, potu, czy kosmetyków. Te tłuste ślady mogą prowadzić do odrzucenia lakieru przez starą powłokę, tworząc brzydkie „kratery” lub uniemożliwiając lakierowi prawidłowe utwardzenie. Zastosuj specjalny odtłuszczacz do podłóg, postępując ściśle według instrukcji producenta. Następnie należy pozwolić podłodze całkowicie wyschnąć. Wilgoć to wróg numer jeden lakierowania – nawet jej najmniejsza ilość może spowodować pęcherze i marszczenie się powłoki.
Zobacz także: Cyklinowanie i Lakierowanie Parkietu: Ile Kosztuje w 2025 Roku? Sprawdź Cennik
Wiele osób pomija etap szlifowania starej powłoki, sądząc, że wystarczy tylko ją oczyścić. To jest kolejny błąd. Nawet delikatne zmatowienie powierzchni papierem ściernym o bardzo drobnej gradacji zwiększa przyczepność nowego lakieru, usuwając jednocześnie mikrouszkodzenia i warstwy brudu. Można to porównać do szlifowania ściany przed malowaniem – sprawia, że farba lepiej się trzyma i wygląda gładko. Całość tego procesu to swoisty rytuał. Im bardziej skrupulatnie go wykonamy, tym bardziej zadowalający będzie końcowy efekt. Pamiętajmy, że podłoga to wizytówka domu – a dobrze przygotowany parkiet to wizytówka godna podziwu. Warto poświęcić ten czas i energię, aby uniknąć późniejszych frustracji i rozczarowań, bo naprawa błędów w lakierowaniu to prawdziwa droga przez mękę.
Typowe błędy przy lakierowaniu parkietu na stary lakier
Ach, lakierowanie parkietu na stary lakier – to ścieżka pełna pułapek, którą wielu śmiałków przemierza bez należytej wiedzy, kończąc na polu bitwy pełnym pęcherzy, zacieków i niezwiązanych powłok. To jest ten moment, kiedy chcę być jak ten doświadczony, siwy fachowiec, który patrzy na Twoje świeżo "zrobione" zaciekawienie i z uśmiechem na twarzy rzuca: "Mój drogi, a co pan zrobił z temperaturą?". Zatem, przejdźmy do sedna, bo zignorowanie tych kwestii to prosta droga do parkietowej apokalipsy.
Pierwszy błąd to ignorowanie zaleceń producenta lakieru. Pamiętaj, to nie ulotka marketingowa, to instrukcja obsługi Twojego sukcesu. Nie czytasz jej na własne ryzyko. Co się może stać? Lakier może nie związać się z drewnem, a co gorsza, zabarwi się i na podłodze pozostaną nieestetyczne, ciemne plamy. Byłem świadkiem, jak stary dębowy parkiet po aplikacji niewłaściwego lakieru zaczął nabierać dziwnego, sinawego odcienia. Zamiast ciepłej barwy dębu, klient otrzymał "dom duchów", a wszystko przez pominięcie małego paragrafu o kompatybilności podłoży. To jak z medycyną – nie każda pigułka pasuje do każdego pacjenta.
Zobacz także: Cyklinowanie i lakierowanie parkietu cena za m2 Olsztyn
Kolejny grzech główny to lakierowanie w nieodpowiedniej temperaturze. Za wysoka temperatura prowadzi do powstawania pęcherzy, które wyglądają jak mapa powierzchni Księżyca. Lakier schnie za szybko, a uwięzione pod nim powietrze nie ma szansy uciec. To jak gotowanie zupy bez odparowania pary – po prostu buzuje. Z kolei za niska temperatura to przepis na koszmarne, wieczne schnięcie. Lakier staje się podatny na zabrudzenia i przebarwienia. Jeśli jest za zimno, powierzchnia może pozostać lepka przez wiele dni, zbierając każdy paproch, włos czy kurz. Widziałem parkiet, który wyglądał jak po ataku pleśni – wszystko dlatego, że lakierowano go w niedogrzewanej piwnicy. Pamiętajcie, optymalny zakres temperatur to zazwyczaj 18-22°C. To jest "złota strefa" dla lakieru.
Nakładanie zbyt grubej warstwy lakieru wodorozcieńczalnego to błąd, który na pierwszy rzut oka wydaje się rozsądny – "więcej to lepiej, prawda?". Niestety, w tym przypadku więcej to gorzej. Nadmierna ilość wilgoci zbyt mocno zwilża drewno, może prowadzić do jego odkształcenia, a nawet konieczności wymiany desek. To tak, jakbyśmy próbowali zasypać basen wodą z szklanki – bez sensu. Lakier wodorozcieńczalny zawiera dużo wody, która wsiąka w drewno. Jeśli nałożymy za dużo, drewno pęcznieje, co objawia się podnoszeniem się słojów, tzw. "włosa". A co gorsza, taka gruba warstwa będzie schnąć wieki, i jest bardziej podatna na uszkodzenia mechaniczne. Moim rekordzistą w kategorii „najgrubsza warstwa” był pewien „majster”, który nałożył dwie warstwy jednocześnie, „żeby było szybciej”. Efekt był taki, że parkiet wyglądał jak powierzchnia z wylanym grubym syropem, a po miesiącu nadal był lepki w kilku miejscach.
Ostatni, ale równie ważny grzech to niedokładne oczyszczenie podłogi. To, co zostanie pod powłoką lakierniczą – paprochy, piasek, kurz – utrwali się na wieki wieków. Parkiet będzie wyglądał na brudny, nawet jeśli jest świeżo polakierowany. To jak ugotowanie posiłku, w którym pływają pływające kawałki nieumytych warzyw. Po prostu fuj! Znam historię klienta, który po lakierowaniu musiał patrzeć na malutką, utrwaloną pod powłoką muchę, która jakimś cudem wpadła w świeży lakier. Morał? Myjcie podłogę, jakbyście przygotowywali ją do operacji serca. Czystość to podstawa, a drobinki kurzu są jak małe góry lodowe, które czekają na zatopienie estetyki Twojej podłogi. Ostatecznie, wszystkie te błędy sprowadzają się do jednego: niedbalstwa. I to ono, niestety, ma zawsze gorzki smak, bo potem czujemy się jak mistrzowie parkietu, którzy polegli na własnym boisku.
Jak lakierować parkiet, aby uniknąć pęcherzy i zacieków?
Marzenie o parkiecie, który lśni niczym tafla lodu, bez pęcherzy i zacieków, to cel, który wydaje się nieosiągalny dla wielu domowych majsterkowiczów. Jednak, wbrew pozorom, to wcale nie magia, lecz zestaw prostych, ale rygorystycznie przestrzeganych zasad. Opowiem Wam historię pewnego parkietu w słonecznym salonie, który miał być arcydziełem, a skończył jako wzorzec podręcznikowy, "jak nie lakierować". Zacznijmy więc od tego, jak uniknąć pęcherzy i zacieków, bo to właśnie te niuanse decydują o profesjonalnym efekcie.
Pierwsza i nadrzędna zasada to odpowiednia temperatura. Należy unikać nakładania lakieru w zbyt niskiej lub zbyt wysokiej temperaturze. To absolutny warunek sine qua non. Optymalny zakres to, jak już wcześniej wspominałem, między 18 a 22 stopniami Celsjusza. Za gorąco? Lakier wyschnie za szybko, zamykając w sobie pęcherzyki powietrza, które nie zdążą zniknąć. Za zimno? Będzie schło wieki, a w tym czasie kurz, włosy i inne "cuda" osadzą się na powierzchni, tworząc „dzieło sztuki” godne performance artysty, ale z pewnością nie podłogę. W moim przypadku, parkiet w nasłonecznionym salonie, z oknem tarasowym wychodzącym na południową stronę domu, był lakierowany w upalny letni dzień. Z zapałem nanosiłem lakier, by po chwili zauważyć, że powierzchnia przypomina piankę z piwa. Powód? Okno nie zostało zasłonięte, powłoka zaczęła się mocno nagrzewać. Pęcherzyki powietrza, które są naturalnym zjawiskiem, po prostu nie zdążyły ulecieć, zanim lakier wysechł. Lekcja na przyszłość: zasłaniajcie okna, jeśli słońce ma uderzać prosto w lakierowaną powierzchnię.
Kolejnym kluczowym elementem jest technika nakładania lakieru. Należy unikać zbyt grubych warstw lakieru wodorozcieńczalnego. To pułapka! Choć pokusa, by zrobić "raz a dobrze" jest silna, w przypadku lakierów wodorozcieńczalnych, grube warstwy to droga donikąd. Dlaczego? Po pierwsze, taka warstwa schnie znacznie dłużej, co zwiększa ryzyko osadzania się kurzu i innych zanieczyszczeń. Po drugie, i co gorsza, zbyt gruba warstwa może nadmiernie zwilżyć drewno, co prowadzi do jego odkształceń. Efekt? Podłoga staje się falista, a deski mogą zacząć "włazić" jedna na drugą. Nakładamy cienkie, równomierne warstwy, najlepiej za pomocą wałka z mikrofibry lub specjalnego pędzla do lakierowania. Wałek powinien być lekko nasączony, a nie ociekający lakierem. Ruchy powinny być długie, płynne i prowadzone zawsze w jednym kierunku, najlepiej wzdłuż słojów drewna. To minimalizuje ryzyko powstawania smug i zacieków. Jeśli używamy wałka, nie naciskajmy na niego zbyt mocno. Lakier ma się rozprowadzać, a nie wcierać.
Pamiętajcie, że po nałożeniu każdej warstwy lakieru, parkiet powinien być dokładnie oszlifowany (papierem o drobnej gradacji, np. 220-320) i oczyszczony z pyłu. To gwarantuje doskonałą przyczepność kolejnych warstw i eliminuje wszelkie niedoskonałości. Jeśli pominiemy ten etap, każda kolejna warstwa będzie tylko utrwalać błędy poprzedniej. To jak malowanie obrazu – każda warstwa farby wymaga wyschnięcia i ewentualnych poprawek przed nałożeniem kolejnej. Dodatkowo, aby uniknąć zacieków, zawsze zaczynaj lakierowanie od najdalszego punktu w pomieszczeniu i kieruj się w stronę wyjścia. Nie zostawiaj niedokończonych fragmentów, wracając do nich później – to prosta droga do widocznych linii i smug. Zadbaj o dobrą wentylację, ale bez przeciągów, które mogą wprowadzać kurz i pył. Lekki ruch powietrza sprzyja schnięciu, ale silny wiatr to zagrożenie dla nieskazitelnej powierzchni.
Kiedyś pewien "fachowiec" przyszedł do mnie na konsultacje, opowiadając o swoim problemie: po polakierowaniu parkietu w jego domu, na całej powierzchni pojawiły się "ślimaki" – tak nazwał charakterystyczne okręgi i zagłębienia. Okazało się, że podczas lakierowania, za każdym razem, kiedy podnosił wałek, robił to w miejscu, gdzie lakier już lekko podsechł, tworząc zgrubienia. Nauka z tego płynie jedna: działaj metodycznie i nie odrywaj wałka od powierzchni, chyba że naprawdę musisz. Nie jest to żadna czarna magia, lecz konsekwentne stosowanie sprawdzonych metod. Jeśli potraktujesz to z należytą uwagą, Twój parkiet będzie prawdziwą wizytówką domu – błyszczącą, gładką i wolną od wszelkich skaz.
Q&A
Pytanie: Czy można lakierować parkiet wodorozcieńczalnym lakierem na stary lakier rozpuszczalnikowy?
Odpowiedź: Tak, lakier wodorozcieńczalny można nakładać na starym lakierze rozpuszczalnikowym. Należy jednak pamiętać o dokładnym przygotowaniu powierzchni i przestrzeganiu zaleceń producenta lakieru, aby zapewnić odpowiednią adhezję i uniknąć niepożądanych reakcji.
Pytanie: Jakie są najważniejsze błędy przy lakierowaniu parkietu, których należy unikać?
Odpowiedź: Do najczęstszych błędów należą: zignorowanie zaleceń producenta lakieru, lakierowanie w nieodpowiedniej temperaturze (za wysoka lub za niska), nakładanie zbyt grubej warstwy lakieru wodorozcieńczalnego oraz niedokładne oczyszczenie podłogi przed lakierowaniem. Wszystkie te czynniki mogą prowadzić do nieestetycznych efektów i konieczności ponownej renowacji.
Pytanie: W jakiej temperaturze należy lakierować parkiet, aby uniknąć pęcherzy i zacieków?
Odpowiedź: Optymalna temperatura do lakierowania parkietu wynosi zazwyczaj od 18 do 22 stopni Celsjusza. Zarówno zbyt wysoka, jak i zbyt niska temperatura może prowadzić do powstawania pęcherzy, zacieków lub zbyt wolnego schnięcia lakieru, co zwiększa ryzyko zabrudzeń i przebarwień.
Pytanie: Jak przygotować parkiet pod lakierowanie na starą powłokę?
Odpowiedź: Kluczowe jest bardzo dokładne oczyszczenie podłogi. Należy usunąć wszelkie paprochy, piasek, kurz, a także pył z parapetów i innych powierzchni. Zaleca się również delikatne zmatowienie starej powłoki papierem ściernym o drobnej gradacji (np. 180-220) w celu zwiększenia przyczepności nowego lakieru. Niezbędne jest także odtłuszczenie powierzchni i upewnienie się, że jest ona całkowicie sucha przed aplikacją lakieru.
Pytanie: Czy można nakładać lakier rozpuszczalnikowy na lakier wodorozcieńczalny?
Odpowiedź: Zdecydowanie nie. Nakładanie lakieru rozpuszczalnikowego na starą powłokę wodorozcieńczalną może spowodować jej marszczenie, utratę przyczepności, a nawet uszkodzenie drewna. W takim przypadku zaleca się całkowite usunięcie starej powłoki wodorozcieńczalnej przed zastosowaniem lakieru rozpuszczalnikowego.