Parkiet czy Panele? Co Wybrać w 2025 Roku?

Redakcja 2025-04-23 03:31 | Udostępnij:

Stając przed dylematem stary parkiet czy panele, wielu z nas czuje się jak na rozdrożu budowlanego świata, gdzie każda ścieżka kusi innymi obietnicami. Czy pożądamy szlachetności prawdziwego drewna z jego unikalną historią i możliwością odnowy, czy raczej stawiamy na szybkość, cenę i łatwość utrzymania nowoczesnych rozwiązań? Krótka odpowiedź brzmi: idealny wybór zależy wyłącznie od Twoich priorytetów i stylu życia. To podróż w poszukiwaniu podłogi, która będzie nie tylko tłem, ale integralną częścią Twojego domowego pejzażu.

Stary parkiet czy panele

Decyzja o nowej podłodze często sprowadza się do kompromisu między portfelem, estetyką a oczekiwaną trwałością. Patrząc na rynek, widzimy wyraźne różnice w kluczowych aspektach, które determinują późniejsze użytkowanie i satysfakcję. Zbadaliśmy popularne rozwiązania, porównując je pod kątem ekonomicznym, wytrzymałości i wymagań montażowych, aby ułatwić Ci podjęcie świadomej decyzji w tym arcyważnym wyborze dla domowego ogniska.

Dogłębna analiza pozwala wyłuskać najistotniejsze kontrasty między tymi dwoma materiałami. Przykładowo, drewniany parkiet, choć uchodzi za symbol luksusu i wytrzymałości na pokolenia, potrafi przyprawić o zawrót głowy na etapie zakupu i montażu. Z kolei panele podłogowe, kuszące przystępną ceną i prostotą instalacji, mogą nie oferować tej samej głębi, ciepła i, co najważniejsze, możliwości renowacji, która daje podłodze "drugie życie". Każda opcja ma swoje unikalne zalety i wady, które warto przeanalizować przed finalnym wyborem.

Koszty Zakupu i Montażu: Gdzie Zapłacisz Więcej?

Przejdźmy do kwestii, która często waży najwięcej w domowym budżecie – pieniądze. Nie ma co ukrywać, że inwestycja w drewniany parkiet to zazwyczaj wydatek rzędu kilkuset złotych za metr kwadratowy samego materiału, nie wliczając kosztów przygotowania podłoża, chemii czy montażu. Przykładowo, klepka dębowa klasy standard to często koszt 150-300 zł/m², zaś deska lita czy warstwowa premium z egzotycznego drewna może przekroczyć nawet 400-600 zł/m². Do tego doliczyć trzeba koszty cyklinowania, lakierowania lub olejowania po ułożeniu, co podnosi cenę końcową o kolejne 50-100 zł/m².

Zobacz także: Wylewka Samopoziomująca na Stary Parkiet – Praktyczny Poradnik

Zupełnie inaczej rysuje się panorama cenowa przy panelach podłogowych. Najbardziej ekonomiczne rozwiązania laminowane dostępne są już od 20-40 zł/m². Panele wyższej klasy ścieralności, z lepszym rdzeniem HDF i wzornictwem, to wydatek 50-100 zł/m². Najdroższe panele winylowe (LVT/SPC) czy kompozytowe, choć zbliżają się cenowo do tańszego parkietu (100-200+ zł/m²), nadal rzadko przekraczają pułap droższego drewna. Sama chemia i podkłady pod panele są zazwyczaj tańsze niż te wymagane pod parkiet klejony.

Nie możemy zapomnieć o kosztach robocizny. Montaż parkietu to praca dla wykwalifikowanego parkieciarza, która wymaga precyzji i doświadczenia. Klejenie, szlifowanie, lakierowanie to procesy czasochłonne i wymagające odpowiednich narzędzi. Stawka za montaż parkietu, w zależności od wzoru (jodełka, cegiełka, itp.) i technologii, waha się zazwyczaj od 60 zł do nawet 120 zł/m². Jeśli marzy Ci się skomplikowany wzór jak jodełka francuska, cena za układanie może poszybować jeszcze wyżej, a do tego dochodzą koszty obróbki listew, progów czy innych detali. Montaż podłogi to często niebagatelna część budżetu.

Instalacja paneli, szczególnie tych laminowanych czy winylowych na click, jest znacznie szybsza i często prostsza, co sprawia, że wielu inwestorów decyduje się na samodzielne układanie, oszczędzając na robociźnie. Jeśli jednak zatrudnimy fachowca, koszt montażu paneli pływających (bez kleju) to z reguły 25-50 zł/m². Panele winylowe klejone są droższe w instalacji, bo wymagają perfekcyjnego przygotowania podłoża, co często oznacza dodatkowe koszty związane z masami samopoziomującymi (30-60 zł/m²). "Panie, ten beton to kratery, a nie podłoga, na to to ja paneli nie położę!" – usłyszymy od instalatora, jeśli zaniedbamy ten etap.

Zobacz także: Lakier do parkietu na stary lakier 2025 – poradnik

Warto zwrócić uwagę na parkiet warstwowy – stanowi on swego rodzaju pomost między parkietem litym a panelami. Składa się z kilku warstw, gdzie tylko wierzchnia (zazwyczaj o grubości 2-6 mm) jest z cennego drewna. Pozwala to obniżyć koszt zakupu w porównaniu do parkietu litego (często 100-250 zł/m²). Montaż jest zazwyczaj w systemie click (choć można też kleić), co upraszcza proces. Pamiętać jednak należy, że grubość warstwy użytkowej determinuje, ile razy taki parkiet będzie można odnowić. Cieńsza warstwa oznacza mniejszą liczbę cyklinowań, co wpływa na żywotność podłogi.

Dodatkowe koszty przy podłodze drewnianej obejmują konieczność regularnej konserwacji – olejowania lub lakierowania co kilka lat (w zależności od stopnia użytkowania i wykończenia), co generuje wydatki na materiały i robociznę (jeśli nie robimy tego sami). Panele, poza bieżącym myciem, z reguły nie wymagają dodatkowych zabiegów konserwacyjnych przez cały okres ich użytkowania. Gdy coś się porysuje, jedynym rozwiązaniem jest zazwyczaj wymiana uszkodzonego elementu.

Przykład z życia: Pan Jan, remontujący 60-metrowe mieszkanie, wyliczył, że położenie paneli laminowanych kosztować go będzie około 5000 zł (panele 70 zł/m² + podkład/chemia + montaż 40 zł/m²). Gdy zapytał o parkiet dębowy w jodełkę, usłyszał kwotę bliską 15000 zł (klepka 250 zł/m² + chemia + montaż 100 zł/m²). Różnica trzykrotna! Choć parkiet obiecywał trwalszą, bardziej luksusową podłogę, początkowy nakład finansowy przeważył szalę na korzyść paneli. Jak widać, portfel często dyktuje warunki wyboru między parkietem a panelami, a koszt montażu i zakupu to często tylko wierzchołek góry lodowej, gdy pomyślimy o konserwacji.

Zobacz także: Lakierowanie parkietu na stary lakier 2025: Poradnik

Innym przykładem są koszty demontażu i utylizacji. Zerwanie starych, klejonych podłóg (czy to starego parkietu, czy nawet starych paneli klejonych) jest zazwyczaj bardziej pracochłonne i kosztowne niż demontaż paneli pływających. Panele na click demontuje się błyskawicznie i można je nawet sprzedać lub wykorzystać ponownie w innym miejscu. Zniszczony parkiet klejony często wymaga użycia ciężkiego sprzętu i generuje spore ilości trudnego do utylizacji gruzu zmieszanego z klejem, co podnosi ogólne koszty remontu.

Długoterminowo jednak trwałość parkietu i możliwość jego wielokrotnej odnowy sprawiają, że koszt eksploatacji rozłożony na lata może być porównywalny, a nawet niższy, niż ciągłe wymiany zniszczonych paneli. Jeśli planujesz mieszkać w danym miejscu kilkadziesiąt lat, parkiet może okazać się bardziej ekonomicznym rozwiązaniem. Jeśli jednak wiesz, że za 5-10 lat czeka Cię kolejna przeprowadzka lub generalny remont, inwestycja w droższy parkiet może nie mieć tak mocnego ekonomicznego uzasadnienia w krótkim okresie.

Zobacz także: Deska BARLINECKA na stary parkiet – montaż i zalety

Na koniec dnia, koszty początkowe to tylko jedna zmienna w równaniu. Planując budżet na podłogę, musimy patrzeć długoterminowo, biorąc pod uwagę zarówno zakup, montaż, jak i przyszłe koszty konserwacji i ewentualnych napraw. Parkiet wymaga więcej na starcie i cyklicznych nakładów później, panele mniej na początku, ale brak możliwości odnowy oznacza potencjalną konieczność pełnej wymiany po latach, co również generuje koszty. Ostateczna rachuba to coś więcej niż tylko cena metra kwadratowego.

Trwałość vs Możliwość Odnowy: Parkiet Zyskuje Drugie Życie

Kiedy rozmawiamy o tym, co dłużej przetrwa trudy codziennego użytkowania, drewniany parkiet często bywa wskazywany jako długoterminowa inwestycja na pokolenia. Nic dziwnego – podłogi drewniane mają potwierdzoną historycznie żywotność, a wiele przedwojennych parkietów nadal zachwyca swoją urodą, po przejściu wielu cykli renowacyjnych. Sekret tkwi w litym drewnie, które można wielokrotnie cyklinować (czyli szlifować wierzchnią warstwę), usuwając w ten sposób zarysowania, wgniecenia czy przebarwienia i nadając podłodze zupełnie nowy wygląd. Ta możliwość odnowy parkietu jest jego największą przewagą nad panelami.

Przykładowo, lity parkiet dębowy lub jesionowy o grubości 22 mm, z warstwą użytkową (od góry do pióra/wpustu) rzędu 7-10 mm, można bez problemu cyklinować nawet 5-7 razy. Każde cyklinowanie usuwa zaledwie ułamek milimetra drewna. To oznacza, że taka podłoga teoretycznie może służyć nawet 100-150 lat, o ile będzie odpowiednio pielęgnowana i renowowana co kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, w zależności od intensywności ruchu i jakości pierwszego wykończenia. To czyni ją inwestycją przekraczającą jedno pokolenie.

Zobacz także: Co zrobić ze starym parkietem: Kompletny poradnik

Panele laminowane, pomimo swoich zalet w innych kategoriach, nie posiadają tej możliwości renowacji. Składają się z kilku warstw: dolnej stabilizującej, rdzenia HDF (płyta drewnopochodna o wysokiej gęstości), warstwy dekoracyjnej z nadrukiem imitującym drewno (lub inny wzór) i wierzchniej, przezroczystej warstwy użytkowej (wear layer), która jest pokryta żywicami melaminowymi i odpowiada za odporność na ścieranie (klasy AC). Ta warstwa jest niezwykle cienka i nie ma możliwości jej szlifowania czy renowacji. Jak się zużyje lub uszkodzi, jedynym ratunkiem jest wymiana uszkodzonych paneli (jeśli są na click i mamy zapas) lub całej podłogi, jeśli uszkodzenie jest rozległe.

Panele winylowe (LVT/SPC), choć bardziej elastyczne i często bardziej odporne na wilgoć niż laminaty, również nie podlegają cyklinowaniu. Mają warstwę użytkową winylową, która zapewnia im trwałość na zarysowania i uderzenia (klasy użyteczności komercyjnej często do 42), ale raz porysowana czy przetarta, nie może zostać odnowiona jak drewno. Można stosować specjalne preparaty odświeżające do paneli winylowych, ale nie jest to pełnoprawna renowacja zmieniająca wygląd podłogi w tak znaczący sposób jak cyklinowanie parkietu.

Odporność na zarysowania – tu sprawa bywa zaskakująca. Choć intuicja podpowiada, że twarde drewno jest niezniszczalne, parkiet, zwłaszcza z gatunków o niższej twardości (jak sosna czy świerk, ale nawet dąb w intensywnie użytkowanych miejscach), jest podatny na zarysowania od piasku na butach, przesuwania mebli czy pazurów zwierząt. Panele laminowane o wysokiej klasie ścieralności (np. AC5 lub AC6) bywają bardziej odporne na powierzchniowe rysy od typowego ruchu domowego niż wiele gatunków drewna. "Chwila nieuwagi i już rysa!", pomyśli właściciel parkietu, gdy spadnie mu coś ostrego, podczas gdy na panelu widać będzie tylko ledwo widoczny ślad, a na tych z wysoką odpornością – nic.

Jednak rysy na panelach są w pewnym sensie "na zawsze". Na parkiecie można je w końcu usunąć cyklinowaniem. To trochę jak z samochodowym lakierem – mała rysa na metaliku w panelu nie zniknie, na drewnianej desce z czasem możesz ją usunąć polerką lub czekać na pełną renowację. Grubość warstwy użytkowej w panelach laminowanych wynosi zazwyczaj od 0.1 mm do 0.6 mm, a w panelach winylowych od 0.3 mm do 0.7 mm. To pokazuje skalę różnicy w "substancji" dostępnej do walki ze śladami użytkowania w porównaniu do kilku czy nawet kilkunastu milimetrów litego drewna.

Warto wspomnieć o twardości drewna w kontekście trwałości. Klasyfikuje się ją na skali Janki – im wyższy wskaźnik, tym twardsze drewno i bardziej odporne na wgniecenia. Dąb ma twardość około 1290 wg Janki, jesion 1320, a egzotyczne iroko 1260. Gatunki miękkie jak sosna mają około 690. Panele nie są klasyfikowane tą skalą, ale ich rdzeń HDF (High Density Fibreboard) i wierzchnia warstwa żywicowa nadają im inną charakterystykę odpornościową, często lepszą na punktowe uderzenia niż miękkie drewno, ale gorszą od bardzo twardego drewna na intensywne, wleczone obciążenia.

Kluczem jest konserwacja. Parkiet drewniany wymaga regularnej pielęgnacji – zamiatania lub odkurzania miękką szczotką, mycia lekko wilgotnym mopem z dedykowanymi detergentami. Podłogi olejowane wymagają cyklicznego olejowania (zazwyczaj co 1-3 lata w miejscach intensywnie użytkowanych), które odżywia drewno i odświeża wygląd. Lakierowany parkiet wymaga ponownego lakierowania co 5-10 lat, w zależności od warunków. Zaniedbanie konserwacji może przyspieszyć zużycie, doprowadzić do szarych plam na podłodze olejowanej czy przetarć lakieru do surowego drewna. Panele są zazwyczaj mniej wymagające w bieżącej pielęgnacji – wystarczy odkurzanie i mycie wilgotnym mopem (ważne, żeby nie używać nadmiernej ilości wody, zwłaszcza przy panelach laminowanych, aby uniknąć pęcznienia krawędzi).

Uszkodzenia punktowe: upadek ciężkiego przedmiotu na parkiet może skutkować wgnieceniem. Na panelu może to być odprysk lub uszkodzenie krawędzi. Wgniecenie w drewnie można spróbować "wyciągnąć" wilgocią i ciepłem lub po prostu uznać za część naturalnej patyny drewna. Odprysk na panelu to zazwyczaj defekt na stałe. Jednak wymiana pojedynczej deski parkietowej jest znacznie bardziej skomplikowana niż wymiana panelu na click (o ile mamy zapas materiału). Fachowcy potrafią to zrobić, ale to praca wymagająca wprawy, demontażu otoczenia i ponownego wklejenia oraz wykończenia jednej klepki.

Podsumowując aspekt trwałości i renowacji, parkiet lity to maratończyk – wolniej się zużywa powierzchownie niż panele (na głębokie uszkodzenia są obie wrażliwe) i może biec w nieskończoność dzięki możliwości wielokrotnego „doładowania” w postaci cyklinowania i ponownego wykończenia. Panele to sprinter – świetnie radzą sobie z początkowym zużyciem (zwłaszcza panele o wysokiej klasie ścieralności), ale kiedy warstwa użytkowa się podda, wyścig się kończy. Decydując się na panele, godzimy się na krótszą żywotność w niezmienionej formie, akceptując perspektywę pełnej wymiany po latach, podczas gdy parkiet obiecuje adaptację i odmłodzenie, choć wymaga od nas więcej troski na co dzień i w dłuższych interwałach.

Estetyka, Ciepło i Wzory Układania: Co Wolisz?

Estetyka drewnianej podłogi z parkietu jest bezdyskusyjnie unikalna. Prawdziwe drewno to materiał, który żyje, zmienia kolor pod wpływem światła, posiada niepowtarzalny rysunek słojów, sęków i odcieni. Nie ma dwóch identycznych desek czy klepek. Daje poczucie luksusu, naturalności i ponadczasowej elegancji, której panelowy nadruk, choć coraz doskonalszy, nigdy w pełni nie zastąpi. To jak porównanie obrazu namalowanego ręcznie przez mistrza z idealnie wydrukowaną reprodukcją – obie mogą być piękne, ale tylko jedna posiada oryginalną duszę i niedoskonałości czyniące ją wyjątkową.

Jednym z kluczowych elementów decydujących o estetyce parkietu są wzory układania. O ile panele laminowane czy winylowe układa się zazwyczaj w prosty wzór „na cegiełkę” lub nieregularnie (aby imitować deski), o tyle układanie parkietu otwiera prawdziwe morze możliwości, od prostych, klasycznych po te bardziej wyszukane. Najprostszy wzór to jednokierunkowy, gdzie deski lub klepki układane są równolegle do siebie. Często stosowany w nowoczesnych, minimalistycznych wnętrzach lub przy deskach o dużych wymiarach. Nadaje wnętrzu spokój i optycznie je wydłuża, jeśli deski biegną wzdłuż dłuższego boku pomieszczenia.

Klasyczna jodełka w parkiecie to wzór układany z klepek ciętych prostopadle na końcach, tworzących w efekcie kształt litery V. Może być układana pojedynczo, podwójnie, a nawet potrójnie (gdzie obok siebie biegną 1, 2 lub 3 klepki równolegle w jednym ramieniu wzoru). Jodełka nadaje wnętrzom elegancji i historycznego sznytu, kojarzy się z kamienicami i dworkami. Wizualnie jest bardziej dynamiczna niż układ jednokierunkowy. Wymaga większej ilości materiału (tzw. odpadu) i jest trudniejsza oraz bardziej czasochłonna w montażu, co przekłada się na wyższe koszty robocizny.

Kolejnym popularnym wzorem jest chevron, zwany często jodełką francuską lub węgierską (choć są drobne różnice w kącie cięcia końcówek klepek – 45° lub 60°). Tu końcówki klepek są cięte pod kątem, a po złączeniu tworzą ostrze skierowane w dół, bez prostopadłych linii między ramionami V. Chevron uchodzi za jeszcze bardziej elegancki i formalny od klasycznej jodełki, jest często spotykany w bardzo prestiżowych i historycznych wnętrzach. Jest również najbardziej wymagający w montażu i generuje największy odpad materiału, co czyni go najdroższym wariantem układania parkietu. "Zygzak to dopiero sztuka, nie każdy się tego podejmie," mawiają parkieciarze.

Inne, bardziej złożone wzory to na przykład kostka (panele ułożone w kwadraty, często z naprzemiennym kierunkiem słojów), drabinka czy wariacje połączeń desek o różnych szerokościach. Możliwości są niemal nieograniczone i pozwalają na stworzenie podłogi o unikalnym, spersonalizowanym wyglądzie. Panele, nawet te najwyższej klasy, oferują ograniczone możliwości wzornicze – przede wszystkim różnorodność nadruków imitujących drewno lub inne materiały (beton, kamień), ale sama forma ich ułożenia pozostaje zazwyczaj prosta i powtarzalna.

A co z ciepłem? Drewno jest naturalnie cieplejsze w dotyku niż rdzeń HDF czy warstwa winylu w panelach, choć różnice w temperaturze powierzchni przy dobrze zaizolowanej podłodze i ogrzewaniu podłogowym nie są dramatycznie duże. Parkiet drewniany, dzięki swojej strukturze i właściwościom, lepiej akumuluje i oddaje ciepło. W chłodne dni, przejście po parkiecie boso jest zazwyczaj przyjemniejsze niż po panelach laminowanych. Pod tym względem drewniana podłoga ma przewagę, dodając wnętrzu dosłownego i metaforycznego ciepła.

Jednak panele podłogowe nadrobiły sporo w kwestii estetyki w ciągu ostatnich lat. Nowoczesne technologie druku cyfrowego pozwalają na tworzenie niezwykle realistycznych wzorów imitujących drewno z uwzględnieniem różnic w rysunku, a nawet imitacji sęków czy pęknięć. Struktura powierzchni paneli jest często wytłaczana (tzw. synchroniczna struktura drewna), naśladując usłojenie i sęki w dotyku. Są dostępne w szerokiej gamie kolorów, od bieli i szarości, przez naturalne odcienie drewna, po ciemne brązy i czernie. Producenci oferują panele o różnych rozmiarach, często dłuższe i szersze, bardziej przypominające współczesne deski podłogowe, co podnosi ich wartość wizualną. Panele winylowe z kolei mogą imitować nie tylko drewno, ale także płytki ceramiczne czy beton, oferując szerokie spektrum stylów.

Mimo postępów w technologii, nadal widać różnicę. Pod słońce, na dużej powierzchni, powtarzalność wzoru na panelach może stać się zauważalna, czego nie ma w przypadku naturalnego drewna. Głębia i trójwymiarowość słojów w drewnie jest autentyczna, podczas gdy w panelach to nadal "tylko" nadruk i wytłoczenie. Wybierając panele, wybieramy idealną, ale sztuczną reprodukcję. Wybierając parkiet, wybieramy autentyczną naturę, z jej całą zmiennością i "niedoskonałościami", które w rzeczywistości stanowią o jej pięknie i unikalności. To kwestia tego, co bardziej odpowiada naszemu poczuciu estetyki i priorytetom – czy stawiamy na idealną powtarzalność i łatwość wyboru konkretnego "dekoru", czy na niepowtarzalność i żywy charakter naturalnego materiału.

Montaż Podłogi: Różnice w Skomplikowaniu i Czasie

Instalacja nowej podłogi to etap kluczowy, a jednocześnie często najbardziej stresujący dla inwestora. W przypadku parkietu, proces montażu jest zdecydowanie bardziej skomplikowany, czasochłonny i wymagający od wykonawcy dużej wiedzy i doświadczenia niż montaż paneli. Nie jest to praca dla amatora czy "złotej rączki" bez odpowiednich kwalifikacji i narzędzi. "Panie, to nie puzel, to rzemiosło" – powie dobry parkieciarz.

Kluczowym wymogiem dla prawidłowego ułożenia parkietu jest idealnie przygotowane podłoże. Musi być równe (odchylenie maksymalne 2-3 mm na 2 metrach długości), stabilne, suche i czyste. W przypadku świeżego jastrychu cementowego, wilgotność podkładu nie może przekroczyć 2%, a anhydrytowego – 0,5%. Często wymagane jest zastosowanie gruntów lub nawet warstwy wyrównującej (masy samopoziomującej), co generuje dodatkowe koszty i wydłuża czas. Klepki czy deski parkietowe najczęściej klei się do podłoża za pomocą specjalistycznych klejów poliuretanowych lub hybrydowych. Proces klejenia wymaga precyzji, dociskana i schnięcia kleju.

Po ułożeniu i związaniu kleju następuje etap cyklinowania – szlifowania powierzchni parkietu specjalnymi maszynami parkieciarskimi o różnej gradacji papierów ściernych. Ten proces usuwa wszelkie nierówności po układaniu, otwarte szczeliny (które potem szpachluje się specjalną masą z pyłem drzewnym), a także pozwala uzyskać idealnie gładką powierzchnię gotową na wykończenie. Cyklinowanie to praca głośna, pyląca (choć nowoczesne maszyny mają systemy odpylające) i wymagająca wprawy, aby nie "porysować" drewna w niewłaściwy sposób. Po cyklinowaniu podłoga jest odpylana i zabezpieczana – lakierem lub olejem. Zazwyczaj nakłada się kilka warstw lakieru (wymagają schnięcia, często 12-24h między warstwami) lub 1-2 warstwy oleju, które również potrzebują czasu na utwardzenie. Pełne użytkowanie podłogi możliwe jest dopiero po kilku dniach lub nawet tygodniu od zakończenia prac wykończeniowych, co jest ważne do zaplanowania w harmonogramie remontu.

Czas montażu parkietu dla średnio zaawansowanego wykonawcy to zazwyczaj od kilku dni do nawet dwóch tygodni dla pomieszczenia o powierzchni 30-50 m², w zależności od skomplikowania wzoru i stanu podłoża. Na przykład, ułożenie prostego układu jednokierunkowego z desek zajmie mniej czasu niż misterne układanie jodełki czy chevronu z małych klepek. "Dobre wino potrzebuje czasu, tak samo dobry parkiet," śmieją się starzy fachowcy. A ten czas to również Twój czas, który spędzasz w remoncie, bez pełnego dostępu do pomieszczenia.

W odróżnieniu od tego, montaż paneli jest zazwyczaj znacznie szybszy i mniej skomplikowany. Większość nowoczesnych paneli (laminowanych, winylowych, SPC) montuje się w systemie pływającym, na click. Oznacza to, że panele zatrzaskują się ze sobą krawędziami, tworząc stabilną powierzchnię, która nie jest na stałe związana z podłożem. Taki montaż wymaga jedynie wyrównanej i suchej wylewki (odchylenie dopuszczalne 2-4 mm na 2 metrach) oraz zastosowania odpowiedniego podkładu izolującego akustycznie i/lub termicznie, a także paroizolacji (folia PE) pod panele laminowane, aby chronić je przed wilgocią z podłoża.

Montaż paneli na click dla doświadczonej ekipy to często zaledwie 1-2 dni na całe mieszkanie o powierzchni 60-80 m². Zdarza się, że wprawni domowi majsterkowicze są w stanie samodzielnie położyć panele w pokoju w ciągu kilku godzin. Cięcie paneli wykonuje się za pomocą wyrzynarki lub specjalistycznej gilotyny do paneli, a złączanie na click jest intuicyjne i nie wymaga użycia klejów czy gwoździ. Podłoga po ułożeniu jest od razu gotowa do użytkowania, nie ma potrzeby czekania na schnięcie czy utwardzenie jak przy lakierowanym parkiecie. To ogromna zaleta w przypadku szybkiego remontu czy przeprowadzki.

Istnieją również panele winylowe klejone do podłoża (wymagają one idealnie równej i gładkiej wylewki, jak przy parkiecie), a także panele na HDF, które można montować w systemie pływającym lub kleić. Niemniej jednak, nawet klejenie paneli jest zazwyczaj mniej skomplikowane technicznie niż klejenie parkietu, ponieważ panele są bardziej stabilne wymiarowo i nie wymagają cyklinowania i wykańczania po montażu. "No panie, zatrzask i gotowe! Dwadzieścia metrów w dwie godziny," usłyszymy od zadowolonego instalatora paneli.

Choć montaż paneli jest łatwiejszy, nadal wymaga pewnej wiedzy – jak prawidłowo dociąć panele w rogach, jak zaplanować układ, aby uniknąć bardzo krótkich kawałków na końcach rzędów, jak zostawić dylatację (szczelinę) przy ścianach, która jest niezbędna dla obu typów podłóg, aby mogły "pracować" pod wpływem zmian wilgotności i temperatury bez wypiętrzania się. Wielu problemów z panelami wynika właśnie z zaniedbania dylatacji lub użycia niewłaściwego podkładu.

Reasumując kwestię montażu, parkiet wymaga precyzji rzemieślniczej, specjalistycznych narzędzi, idealnego podłoża, czasu na schnięcie i wykończenie. To proces angażujący i kosztowniejszy. Panele oferują prostotę, szybkość i mniejsze wymagania wobec wykonawcy (często praca do samodzielnego wykonania). Jeśli priorytetem jest szybkość, niższy koszt robocizny i możliwość samodzielnego montażu, panele są oczywistym wyborem. Jeśli jednak cenimy precyzję rzemiosła, jesteśmy gotowi poświęcić więcej czasu i środków na instalację, aby cieszyć się unikalną podłogą o wyjątkowym wzorze i charakterze, drewniany parkiet okaże się właściwą drogą.