Malowanie przed czy po parkiecie? Jaka kolejność prac remontowych?
Ah, ten odwieczny dylemat każdego, kto stoi przed perspektywą generalnego remontu: Malowanie przed czy po parkiecie? To pytanie, które potrafi spędzić sen z powiek, a błędna decyzja może słono kosztować i przysporzyć niepotrzebnych kłopotów. Odpowiedź, jak często bywa w życiu, choć wydaje się prosta, kryje w sobie niuanse, ale doświadczeni specjaliści są zgodni: prace parkieciarskie, a w szczególności cyklinowanie i pierwsze etapy lakierowania, powinny zasadniczo zakończyć się przed wykonaniem finalnej warstwy malowania ścian.

- Dlaczego cyklinowanie parkietu powinno poprzedzać malowanie ścian?
- Kluczowe etapy renowacji parkietu – od cyklinowania do lakierowania
- Sugerowany harmonogram prac: malowanie wstępne, podłoga, malowanie końcowe
| Aspekt / Kolejność prac | Najpierw malowanie, potem parkiet | Najpierw parkiet (cyklinowanie/lakierowanie), potem finalne malowanie |
|---|---|---|
| Ryzyko uszkodzenia/zabrudzenia świeżej farby na ścianach | Bardzo wysokie (pył z cyklinowania, opary lakieru) | Niskie (po utwardzeniu podłogi, przy zachowaniu ostrożności) |
| Konieczność czyszczenia ścian z pyłu/oparów | Znaczna, często trudna do pełnego usunięcia bez uszkodzenia farby | Minimalna, jeśli w ogóle potrzebna |
| Wpływ oparów lakieru na wygląd świeżej farby (zażółcenia, nalot) | Wysoki, szczególnie przy lakierach rozpuszczalnikowych | Niski, ściany są malowane po ulotnieniu się większości oparów |
| Potrzeba zabezpieczania *gotowej* podłogi podczas malowania | Nie dotyczy (podłoga jeszcze nie jest gotowa) | Konieczne (dokładne oklejenie/zakrycie) |
| Całkowity czas remontu | Może się wydłużyć z powodu konieczności poprawek na ścianach | Zwykle krótszy, jeśli etapy przebiegają bez kolizji |
Dlaczego cyklinowanie parkietu powinno poprzedzać malowanie ścian?
Przeanalizowaliśmy dziesiątki przypadków i scenariuszy remontowych, a wniosek jest niezmienny: zapachy i mikroskopijny pył to najwięksi wrogowie świeżej farby na ścianach, a proces renowacji parkietu, choć dziś znacznie "czystszy" niż kiedyś, nadal jest źródłem obu tych problemów. Gdy parkieciarz szlifuje podłogę, nawet z nowoczesnym, bezpyłowym systemem odsysania, pewna ilość drobnego pyłu drewnianego, niczym niewidzialna chmura, unosi się w powietrzu i osiada wszędzie, absolutnie wszędzie – w tym na dopiero co pomalowanych ścianach.Wyobraźmy sobie taką sytuację: Ściany lśnią świeżą, matową farbą w wymarzonym kolorze. Wyglądają perfekcyjnie. Następnego dnia wkracza ekipa od parkietu. Rozpoczyna się cyklinowanie. Pomimo osłon i nowoczesnych maszyn, drobny pył i tak znajduje drogę, aby osiąść na jeszcze delikatnej, niepełnie utwardzonej powierzchni ścian. Gdy pył osiądzie, próba usunięcia go bez uszkodzenia farby staje się prawdziwym wyzwaniem, niczym operacja na otwartym sercu z mikroskopijnymi narzędziami.
Do tego dochodzi kwestia oparów. Po zakończeniu szlifowania parkiet jest zwykle zabezpieczany lakierem lub olejem. Szczególnie tradycyjne lakiery rozpuszczalnikowe, choć wciąż cenione za trwałość w niektórych zastosowaniach, wydzielają silne opary przez wiele godzin, a nawet dni. Te opary reagują z pigmentami i spoiwem farby na ścianach, prowadząc do niepożądanych efektów wizualnych – od delikatnego zamglenia, przez zmiany odcienia, po żółtawe naloty, które są zmorą malarzy.
Pomyślmy o koszcie błędu. Odmalowanie typowego pokoju o powierzchni np. 20 m kw. ścian (czyli około 50 m kw. malowania) to koszt farby rzędu 200-500 zł (w zależności od jakości), plus koszt pracy malarza, jeśli zatrudniamy fachowca – kolejne 500-1000 zł, a często więcej w dużych miastach (stawki potrafią przekroczyć 20-30 zł/m kw.). Jeśli po cyklinowaniu okaże się, że musimy malować ściany *ponownie* od zera z powodu pyłu lub oparów, te koszty trzeba ponieść podwójnie. To nie tylko cios po kieszeni, ale i strata cennego czasu i nerwów. Dlatego kolejność prac w remoncie ma znaczenie kluczowe dla portfela i spokoju ducha.
Nawet jeśli zdecydujemy się na lakiery wodne, które są znacznie mniej wonne, wciąż generują pewną wilgoć i ich wczesne opary mogą wpływać na bardzo świeżą farbę. Ponadto, pył jest problemem niezależnie od rodzaju użytego lakieru. Odsysanie go bezpośrednio z maszyny jest efektywne, ale część i tak unosi się w powietrzu, zwłaszcza podczas ręcznego szlifowania krawędzi czy sprzątania między etapami.
Właśnie dlatego standardową, rekomendowaną praktyką w branży jest wykonanie wstępnego malowania ścian *przed* pracami na podłodze. Wstępne malowanie często ogranicza się do jednej warstwy (czasem dwóch, jeśli ściana wymaga gruntownego krycia po zmianie koloru), która zakrywa poprzednią barwę i przygotowuje podłoże. Taka warstwa jest mniej "cenna" i bardziej odporna na osiadający pył niż warstwa finalna. Nawet jeśli nieco się zakurzy, finalne malowanie po pracach na parkiecie zakryje wszelkie niedoskonałości powstałe w międzyczasie.
Z kolei próba idealnego zabezpieczenia świeżo pomalowanych ścian na czas cyklinowania jest Herculeowym wysiłkiem. Oklejanie ścian folią ochronną jest pracochłonne i nie gwarantuje 100% szczelności przed mikroskopijnym pyłem i oparami. Ponadto, usuwanie folii ze świeżej farby może prowadzić do jej uszkodzenia. Lepiej zatem podjąć działania, które eliminują źródło problemu w kontakcie z docelową powłoką.
Podsumowując, zagadnienie malowanie przed czy po parkiecie w dużej mierze sprowadza się do minimalizacji ryzyka uszkodzenia najdelikatniejszej i najłatwiej podatnej na zabrudzenia powierzchni w pomieszczeniu – czyli ostatecznej warstwy farby na ścianach. Uniknięcie pyłu i oparów lakieru na świeżo malowanej ścianie jest praktycznie niemożliwe, jeśli malowanie końcowe wykonane zostanie przed cyklinowaniem. Dlatego, pomimo pozornie logicznej chęci "zakończenia" prac na ścianach, realia techniczne zdecydowanie przemawiają za odwrotną kolejnością.
To trochę jak planowanie przeprowadzki – najpierw pakujesz drobne rzeczy, potem większe meble. Nie próbujesz przeciskać sofy przez wąskie drzwi, mając w ręku karton z kieliszkami. Tak samo w remoncie: najpierw zajmij się pracami, które generują najwięcej "bałaganu" i substancji lotnych (jak cyklinowanie i pierwsze lakierowanie parkietu), a dopiero potem przejdź do precyzyjnych, końcowych działań, takich jak ostatnia warstwa farby na ścianach, która ma wyglądać idealnie.
Ochrona świeżo pomalowanych ścian przed pyłem z cyklinowania to nie tylko walka z zanieczyszczeniami stałymi, ale także problem niewidzialnych oparów. Lakiery poliuretanowe, a także niektóre utwardzacze do lakierów olejnych czy wosków twardych, wydzielają substancje, które mogą tworzyć na powierzchniach ścian subtelne, ledwo widoczne, ale irytujące naloty lub przyspieszać proces żółknięcia, zwłaszcza jasnych kolorów farb. Czasem efekt ten ujawnia się w pełni dopiero po kilku tygodniach. W przypadku remontu zajmowanego mieszkania, intensywna wentylacja po lakierowaniu jest niezbędna, ale nawet wtedy ryzyko wpływu na super-świeżą farbę pozostaje, jeśli jest ona malowana tuż przed lub w trakcie procesu schnięcia i utwardzania lakieru.
Kolejnym aspektem jest potencjalne ryzyko zarysowania lub uszkodzenia lakieru na świeżo odnowionym parkiecie podczas wykonywania końcowych prac malarskich. Oczywiście, stosuje się osłony (tektura, folia), ale nietrudno o przypadkowe upuszczenie narzędzia, pędzla z farbą czy przewrócenie drabiny, co może oznaczać uszkodzenie idealnie gładkiej powierzchni parkietu i konieczność punktowych poprawek, które często bywają widoczne.
Zatem, gdy myślimy o malowaniu przed czy po parkiecie, chodzi nie tylko o to, co "ładniej" zrobić na końcu, ale przede wszystkim o ochronę inwestycji. Renowacja parkietu to kosztowny proces, podobnie jak malowanie ścian dobrej jakości farbą przez fachowca. Decydując się na "ryzykowną" kolejność, de facto zwiększamy prawdopodobieństwo konieczności poniesienia części kosztów podwójnie, a także generujemy dodatkową pracę związaną z niepotrzebnym sprzątaniem i zabezpieczaniem.
W starym, zaniedbanym parkiecie często zdarzają się ubytki, szpary między klepkami czy poluzowane elementy. Cyklinowanie ujawnia te niedoskonałości i jest etapem przygotowania do ich naprawy. Prace szpachlowania, a potem kolejne szlifowania i w końcu lakierowanie, mogą potencjalnie wiązać się z dalszym, choć już znacznie mniejszym, pyleniem czy rozbryzgami (np. lakieru). Robienie tego w pomieszczeniu z finalnie pomalowanymi ścianami po prostu kusi los.
Rozważając jaka kolejność malowania i parkietu jest optymalna, nie możemy ignorować fizyki i chemii procesów. Schnięcie farby, utwardzanie lakieru na drewnie, osiadanie pyłów – wszystko to ma swoje tempo i charakterystykę. Wpasowanie się w te naturalne prawa materiałów jest kluczem do gładkiego i efektywnego przebiegu remontu, minimalizującego ryzyko wpadek i konieczności ponoszenia dodatkowych wydatków. Doświadczeni fachowcy wypracowali optymalny harmonogram, bo widzieli już chyba każdy możliwy scenariusz niepowodzenia wynikający ze złej kolejności prac.
Inwestycja w cyklinowanie parkietu to często inwestycja na lata. Chcemy, by drewno odzyskało swój dawny blask i było trwałe. Tak samo zależy nam, by ściany miały nieskazitelny kolor i gładką powierzchnię. Poświęcenie czasu na przemyślenie i zastosowanie właściwej kolejności prac, która zakłada pierwszeństwo prac "brudniejszych" i potencjalnie bardziej "lotnych", a potem prac "czystych" i finalizujących estetykę, jest po prostu rozsądne. Dzięki temu każda warstwa, czy to lakieru na podłodze, czy farby na ścianie, ma szansę na idealne położenie i wyschnięcie bez zakłóceń z zewnątrz. Unikamy w ten sposób sytuacji, w której piękny, odnowiony parkiet kontrastuje z zakurzoną lub zmatowiałą od oparów farbą na ścianie.
Kluczowe etapy renowacji parkietu – od cyklinowania do lakierowania
Renowacja parkietu to proces, który wymaga precyzji, doświadczenia i użycia specjalistycznego sprzętu. Nie jest to zadanie dla każdego amatora, choć oczywiście ambitni majsterkowicze mogą się pokusić o naukę. Zrozumienie poszczególnych etapów pozwoli lepiej zaplanować cały remont i umiejscowić prace parkieciarskie w optymalnym harmonogramie, który odpowiada na pytanie malowanie przed czy po parkiecie. Całość zaczyna się od solidnego przygotowania pomieszczenia – usunięcia mebli, zdjęć ze ścian, dywanów i listew przypodłogowych. Należy też dokładnie sprawdzić stan parkietu – czy są luźne klepki, wystające gwoździe (konieczne jest ich zbicie lub usunięcie) czy znaczące ubytki.Sercem procesu jest cyklinowanie, czyli mechaniczne zdzieranie wierzchniej, zużytej warstwy drewna za pomocą specjalistycznej cyklinarki. To urządzenie o dużej mocy, z obracającym się bębnem lub talerzami, na które nakłada się papier ścierny o różnej ziarnistości (gradacji). Proces ten pozwala usunąć stary lakier, wosk, brud, a także wyrównać powierzchnię i usunąć drobne nierówności czy uszkodzenia. To jest ten moment, który generuje najwięcej pyłu, nawet przy nowoczesnych systemach odsysających, dlatego jego odpowiednie wkomponowanie w plan remontu jest kluczowe dla odpowiedzi na pytanie o kolejność malowanie parkiet przed czy po malowaniu ścian.
Pierwszym krokiem w cyklinowaniu jest szlifowanie wstępne. Używa się do tego papieru ściernego o dużej gradacji, zazwyczaj w zakresie od P24 do P60. Wybór zależy od stanu podłogi – im bardziej zniszczona, tym niższą (grubszą) gradację papieru należy zastosować. Celem tego etapu jest agresywne usunięcie starego wykończenia i wyprowadzenie płaszczyzny podłogi, usunięcie większych rys czy wybrzuszeń. To generuje najwięcej materiału do odessania i jest najbardziej "brudnym" momentem pracy.
Po wstępnym, grubym szlifowaniu przechodzi się do cyklinowania właściwego, stosując papier o średniej gradacji – od P60 do P100. Te etapy mają na celu wygładzenie powierzchni po poprzednim szlifowaniu i przygotowanie drewna pod dalsze kroki. Powierzchnia staje się coraz gładsza, a widoczne ślady po grubym papierze stopniowo znikają. Zmniejsza się także ilość generowanego pyłu, choć nadal jest on obecny.
W trakcie procesu szlifowania często pojawia się potrzeba szpachlowania ubytków i szpar między klepkami. Choć można to zrobić wcześniej, często łatwiej zauważyć wszystkie szczeliny po pierwszym lub drugim przejściu cyklinarką. Szpachla parkieciarska najczęściej przygotowywana jest na miejscu z mieszaniny żywicznego płynu do wypełnień i bardzo drobnego pyłu drzewnego zebranego z cyklinowanej podłogi (przy użyciu pyłu z tej samej podłogi uzyskujemy idealnie dopasowany kolor spoiny). Tak przygotowaną masą wypełnia się wszelkie szczeliny. Po nałożeniu szpachli należy poczekać, aż wyschnie – czas schnięcia zależy od produktu i grubości warstwy, zwykle trwa od kilku do kilkunastu godzin.
Po wyschnięciu szpachli konieczne jest jej przeszlifowanie, zazwyczaj papierem o średniej lub wyższej gradacji, aby usunąć nadmiar i wyrównać spoinę z resztą podłogi. Następnie przechodzi się do finalnego szlifowania lub polerowania, używając papieru o bardzo wysokiej gradacji, od P120 do P220 lub nawet wyżej. Ten etap, często wykonywany specjalną polerką lub cyklinarką pracującą na niższych obrotach, ma na celu idealne wygładzenie powierzchni i przygotowanie jej do przyjęcia warstwy wykończeniowej. Po polerowaniu podłoga musi być perfekcyjnie odkurzona – każdy drobinek pyłu pozostały na drewnie będzie widoczny pod warstwą lakieru lub oleju.
Niezbędnym uzupełnieniem pracy cyklinarki są szlifierki krawędziowe i oscylacyjne/kątowe, które docierają do miejsc, gdzie duża maszyna nie ma dostępu – przy ścianach, w rogach, pod kaloryferami. Te etapy szlifowania brzegów są równie ważne i muszą być wykonane z dbałością, aby uzyskać jednolitą powierzchnię na całej podłodze. Często prace brzegowe wykonuje się papierami o tych samych gradacjach co na środku podłogi, postępując w tej samej sekwencji od grubego do drobnego.
Po zakończeniu całego procesu szlifowania i precyzyjnego odkurzenia, podłoga jest gotowa do aplikacji warstwy wykończeniowej. Najczęściej stosuje się lakiery (wodne lub rozpuszczalnikowe) lub oleje/woski. Lakierowanie zwykle obejmuje nałożenie kilku warstw – często jednej warstwy podkładowej i dwóch lub trzech warstw lakieru nawierzchniowego. Między warstwami lakieru nawierzchniowego często wykonuje się tzw. międzywarstwowy szlif bardzo drobnym papierem lub siatką ścierną (np. P220-P400) w celu wygładzenia powierzchni i poprawy przyczepności kolejnych warstw. Olejowanie to zazwyczaj 1-2 warstwy oleju, czasem dodatkowo wosk twardy olejny jako warstwa wierzchnia.
Każda warstwa wykończenia wymaga odpowiedniego czasu schnięcia przed nałożeniem kolejnej i przed rozpoczęciem użytkowania podłogi. Lakiery wodne schną dotykowo w ciągu kilku godzin (zwykle 2-4h), ale wymagają 12-24h przed delikatnym stąpaniem i około 7-14 dni na pełne utwardzenie (curing). Lakiery rozpuszczalnikowe schną wolniej i wymagają dłuższej wentylacji. Oleje mogą potrzebować 24-72h do utwardzenia. Ten czas schnięcia i wydzielania się oparów (szczególnie przy lakierach rozpuszczalnikowych) jest kluczowy w kontekście pytania malowanie przed czy po parkiecie – końcowe malowanie ścian najlepiej wykonać po zakończeniu etapu aplikacji warstw nawierzchniowych na parkiecie i po okresie wstępnego przeschnięcia/wentylowania.
Całość prac parkieciarskich w standardowym pomieszczeniu o powierzchni 15-20 m kw. zazwyczaj zajmuje 1-3 dni robocze (szlifowanie, szpachlowanie, 2-3 warstwy lakieru). Czas ten może się wydłużyć w przypadku bardzo zniszczonych podłóg, konieczności wymiany wielu klepek, zastosowania wolnoschnących wykończeń czy pracy w niesprzyjających warunkach (niska temperatura, wysoka wilgotność). Wiedza o tym, ile czasu zajmuje cyklinowanie z lakierowaniem/olejowaniem, pozwala lepiej osadzić te prace w ogólnym harmonogramie remontu mieszkania czy domu.
Koszty renowacji parkietu mogą się różnić w zależności od regionu, stanu podłogi, użytych materiałów wykończeniowych oraz renomy ekipy parkieciarskiej. Orientacyjnie, sam koszt usługi cyklinowania i trzykrotnego lakierowania waha się od 60 do 120+ zł za metr kwadratowy. Do tego dochodzi koszt materiałów (lakier, papier ścierny, szpachla, ewentualnie grunty) – kolejne 30-60+ zł/m kw. Razem daje to widełki 90-180+ zł/m kw. Renowacja parkietu w pokoju o powierzchni 20 m kw. może więc kosztować od 1800 do 3600 zł lub więcej. Jest to znacząca inwestycja, którą warto chronić poprzez właściwe planowanie prac, co znowu sprowadza nas do rozważań o tym, jak pogodzić malowanie ścian z renowacją parkietu.
Przykładowy rozkład kosztów renowacji parkietu (szacunkowy, dla typowego pokoju ok. 20 m kw., łącznie z materiałami i usługą fachowca):
Ten wykres pokazuje, że renowacja to suma wielu składowych. Każdy z tych etapów generuje pewne niedogodności (hałas, pył, zapachy), które mogą kolidować z delikatnymi pracami malarskimi, szczególnie tymi finalnymi. Planując remont, malowanie a parkiet to elementy, które wymagają skoordynowania, a szczegółowe zrozumienie procesu parkieciarskiego jest kluczem do tej koordynacji.
Sam proces cyklinowania, choć stał się znacznie czystszy, nadal jest źródłem hałasu i wibracji. Cyklinarka bębnowa generuje dźwięki na poziomie 90-100 decybeli, a nawet więcej, porównywalne z kosiarką spalinową czy ruchem ulicznym o dużym natężeniu. Szlifierki krawędziowe są niewiele cichsze. To kolejny argument za planowaniem prac, tak aby były jak najmniej inwazyjne dla sąsiadów i pozwalały na wykonanie wszystkich "głośnych" etapów remontu w możliwie krótkim czasie, zanim przejdziemy do prac cichszych, ale wymagających spokoju i czystości, jak końcowe malowanie.
Sugerowany harmonogram prac: malowanie wstępne, podłoga, malowanie końcowe
Po przeanalizowaniu argumentów za tym, by prace parkieciarskie wyprzedziły końcowe malowanie ścian, naturalnie nasuwa się pytanie: jak zatem powinien wyglądać optymalny harmonogram remontu, który obejmuje zarówno renowację parkietu, jak i malowanie pomieszczeń? Doświadczenie pokazuje, że najbardziej efektywne i bezpieczne dla finalnego efektu jest zastosowanie sekwencji opierającej się na podziale malowania na dwa etapy: wstępne przed podłogą i końcowe po jej renowacji. To podejście, które minimalizuje ryzyko uszkodzenia świeżo malowanych ścian pyłem i oparami z prac parkieciarskich.Etap 1: Przygotowanie i Malowanie Wstępne Ścian. Ten etap rozpoczynamy od typowych prac przygotowawczych dla malowania: usunięcie luźnych elementów, zaszpachlowanie większych ubytków czy pęknięć w ścianach, gruntowanie (jeśli konieczne). Następnie przechodzimy do malowania ścian jedną (czasem dwiema, jeśli np. zmieniamy kolor z ciemnego na jasny) warstwą farby. Celem tego malowania nie jest idealny, finalny wygląd, lecz położenie pierwszej warstwy, która pokryje stare powłoki i zabezpieczy ścianę. Ewentualne drobne zabrudzenia pyłem z podłogi na tym etapie nie są problemem. Farba schnie w ciągu kilku godzin (np. 2-4 godziny dla farb akrylowych/lateksowych), ale zaleca się odczekać przynajmniej 12-24 godziny przed przejściem do kolejnych, "brudnych" prac przy podłodze.
Etap 2: Prace Renowacyjne Przy Parkiecie. Po wyschnięciu wstępnej warstwy farby, do akcji wkraczają specjaliści od parkietu (lub samodzielny wykonawca z odpowiednim sprzętem i umiejętnościami). Przeprowadzają pełen proces renowacji, zgodnie z opisem z poprzedniego rozdziału: cyklinowanie w kilku przejściach (od grubego do drobnego papieru), szpachlowanie ubytków masą z pyłu i żywicy, polerowanie, a następnie aplikacja wykończenia – lakieru lub oleju. Ten etap jest najbardziej inwazyjny pod względem pyłu i zapachów. Jak wspomniano, trwa zazwyczaj 1-3 dni robocze dla standardowego pomieszczenia, plus czas schnięcia każdej warstwy wykończenia.
W trakcie prac parkieciarskich na ścianach (pomalowanych wstępną warstwą) może osiadać pewna ilość drobnego pyłu. Ściany można delikatnie zabezpieczyć folią, ale główna zasada to taka, że ta wstępna warstwa jest bardziej odporna na pył niż warstwa końcowa, a ewentualne zanieczyszczenia zostaną zakryte podczas finalnego malowania. Kluczowe jest natomiast, aby prace przy podłodze, zwłaszcza szlifowanie i pierwsza aplikacja lakieru/oleju, odbywały się przed nałożeniem ostatniej, idealnej warstwy farby na ściany.
Etap 3: Przeschnięcie Podłogi i Wstępne Sprzątanie. Po zakończeniu aplikacji ostatniej warstwy lakieru lub oleju na parkiecie, podłoga musi mieć czas na wstępne przeschnięcie i ulotnienie się intensywnych oparów (szczególnie przy lakierach rozpuszczalnikowych). Choć lakier wodny może być "suchy w dotyku" po kilku godzinach, zaleca się odczekać minimum 24-48 godzin po ostatniej warstwie lakieru (lub zgodnie z zaleceniami producenta) przed rozpoczęciem kolejnych prac, które mogą naruszyć powierzchnię (jak np. chodzenie w butach, przesuwanie drabiny). W tym czasie można przystąpić do wstępnego sprzątania pomieszczenia – bardzo delikatnego, aby nie uszkodzić podłogi. Można usunąć grubsze osady pyłu ze ścian (np. za pomocą zmiotki w osłonie z miękkiej ściereczki lub odkurzacza z miękką szczotką), ale bez intensywnego pocierania.
Etap 4: Malowanie Końcowe Ścian. To moment, w którym ściany zyskują swój finalny, nieskazitelny wygląd. Po wstępnym utwardzeniu parkietu i dokładnym, ale delikatnym odkurzeniu pomieszczenia (szczególnie ścian), można przejść do nałożenia ostatniej warstwy farby. Renowowana podłoga powinna zostać bardzo starannie zabezpieczona. Można do tego celu użyć tektury malarskiej, grubej folii lub włókniny z folią ochronną, starannie przyklejając brzegi do listew przypodłogowych (lub bezpośrednio do podłogi, jeśli listwy nie są jeszcze zamontowane) taśmą malarską o niskiej sile klejenia. Malarz może teraz swobodnie poruszać się po pomieszczeniu (uważając oczywiście na delikatną podłogę), a ewentualne drobne chlapania farby (choć profesjonalista powinien ich unikać) spadną na zabezpieczenie, a nie na świeży parkiet. Nałożenie tej ostatniej warstwy farby zapewnia idealne krycie i estetykę ścian, bez ryzyka wpływu pyłu czy oparów z prac przy podłodze.
Etap 5: Ostateczne Sprzątanie i Utwardzenie Parkietu. Po wyschnięciu końcowej warstwy farby na ścianach (zwykle kilka godzin, ale lepiej odczekać 24h) można przystąpić do usunięcia zabezpieczeń z podłogi i generalnego sprzątania. Należy pamiętać, że choć podłoga po 7-14 dniach od lakierowania osiąga pełną twardość i odporność na ścieranie (tzw. curing), w pierwszych dniach po renowacji jest nadal delikatna. Dlatego zaleca się ostrożność przy wnoszeniu ciężkich mebli i przez pierwsze dwa tygodnie unikanie stawiania na podłodze ciężkich przedmiotów na dłużej, używania ostrych środków czyszczących czy chodzenia w twardym obuwiu. W przypadku podłogi olejowanej, pełne utwardzenie oleju trwa dłużej (np. 14-30 dni).
Przykładowy harmonogram dla pokoju o pow. 20m² (w dniach roboczych):
Dzień 1: Przygotowanie pomieszczenia (malowanie), malowanie wstępne ścian (1-2 warstwy).
Dzień 2: Schnięcie farby wstępnej, początek prac parkieciarskich - cyklinowanie wstępne i właściwe, szpachlowanie.
Dzień 3: Szpachlowanie (schnięcie), szlifowanie po szpachli, polerowanie, pierwsze 1-2 warstwy lakieru/oleju.
Dzień 4: Kolejne warstwy lakieru/oleju, międzywarstwowe szlifowanie (jeśli dotyczy). Schnięcie/wentylacja.
Dzień 5: Kontynuacja schnięcia/wentylacji podłogi (min. 24-48h po ostatniej warstwie lakieru), wstępne sprzątanie pomieszczenia. Malowanie końcowe ścian (ostatnia warstwa).
Dzień 6: Schnięcie farby końcowej. Delikatne sprzątanie. Stopniowy powrót lekkich mebli (ostrożnie!).
Tydzień 2: Pełne utwardzenie lakieru/oleju (curing), normalne użytkowanie podłogi po ok. 7-14 dniach.
Pamiętaj, że ten harmonogram jest jedynie sugerowany i może wymagać dostosowania w zależności od specyfiki projektu (stan podłogi, użyte materiały, liczba potrzebnych warstw lakieru, warunki w pomieszczeniu – temperatura, wilgotność), ale główna sekwencja – wstępne malowanie, pełna renowacja parkietu, końcowe malowanie – pozostaje optymalna. Dzięki takiemu planowi unikamy wzajemnego szkodzenia sobie przez różne ekipy remontowe (np. malarzy i parkieciarzy pracujących równocześnie na różnych etapach bez zabezpieczeń) i maksymalizujemy szansę na uzyskanie idealnego efektu końcowego zarówno na ścianach, jak i na podłodze.
Ostatnia warstwa farby jest "wisienką na torcie" wizualnym. Chcemy, aby prezentowała się bez skazy – bez wtrąceń pyłu, smug od oparów, przebarwień. Wykonanie jej po zakończeniu najbardziej inwazyjnych prac przy podłodze daje nam taką pewność. Choć wymaga to cierpliwości i czasowego podziału prac malarskich na dwie fazy, długoterminowo jest to rozwiązanie, które oszczędza czas (na poprawkach), pieniądze (na materiały do poprawek) i stres. To jak zasadzenie drzewa – najpierw przygotowujesz grunt, kopiesz dołek, sadzisz, a dopiero potem zajmujesz się np. nasadzeniem delikatnych kwiatów wokół.
Podsumowując, podczas planowania renowacji, dylemat malowania przed czy po pracach przy parkiecie znajduje swoje praktyczne rozwiązanie w postaci rozłożenia prac malarskich na dwie fazy. Pozwala to na komfortową i bezpieczną pracę zarówno ekipie malarskiej, jak i parkieciarzom, a przede wszystkim chroni finalny efekt ich pracy. Ostatecznie, piękny, odnowiony parkiet i nieskazitelnie pomalowane ściany to cel, który warto osiągnąć bez zbędnych komplikacji, stosując sprawdzony, optymalny harmonogram prac remontowych.